Zamknij
Greenland
Greenland
Premiera
25 wrz 2020
Czas trwania
120 minut
Produkcja
USA, 2020
Reżyseria
Ric Roman Waugh
Obsada
Gerard Butler
Morena Baccarin
David Denman
Pełny opis
7,82

Średnia ocena

Greenland

Science-Fiction Thriller Od lat: 15 120 minut

W przededniu katastrofy tylko nieliczni dostają od władz szansę na ocalenie w tajnych schronach. Żeby ją wykorzystać muszą po drodze stoczyć walkę o przetrwanie w świecie, który ogarnął chaos i panika.

Pełny opis

Naukowcy nie mają wątpliwości: Ziemia nie zdoła uniknąć zderzenia ze zbliżającą się do niej potężną kometą, a jego skutki będą katastrofalne. Wybitny inżynier John Garrity i jego rodzina są w grupie wybrańców, którym władze zaoferowały bezpieczne schronienie w położonym na odludziu tajnym bunkrze. Większość społeczeństwa nie otrzymuje takiej szansy. Podczas gdy fragmenty rozpadającej się komety niszczą miasta i zabijają tysiące ludzi, świat pogrąża się w chaosie. Wybuchają zamieszki, rozboje są na porządku dziennym, a służby tracą kontrolę nad sytuacją. W takich okolicznościach dotarcie na miejsce ewakuacji staje się śmiertelnie niebezpiecznym wyzwaniem. Moment decydującego uderzenia zbliża się nieubłaganie. John jest gotów na wszystko, by ocalić swoją żonę i kochanego syna. Najbliższe kilkanaście godzin zdecyduje o wszystkim.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
Najbliższe seanse na - wybierz seans poniżej:
Zobacz wszystkie seanse
169

Głosów

7,82

Średnia ocena

Oceń film

Multimedia dla Greenland
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
[RECENZJA] „Greenland”

Dodany przez: Piotr Olczyk

Rodzinna zagłada

Cały świat szykuje się na spotkanie z Clarkiem. Ale nie z Clarkiem Kentem, chociaż ten gość także pochodzi z kosmosu. Nasz Clark jest bowiem kometą – piękną, efektowną i w dodatku mijającą Ziemię o kosmiczne milimetry. Moment przelotu obserwują miliony widzów, ale radosna atmosfera umyka w okamgnieniu, gdy fragment Clarka nieoczekiwanie rozwala amerykańskie miasteczko w drobny mak. Szybko wychodzi na jaw, że prawda znacząco różni się od oficjalnych komunikatów. Kometa wcale nie minie Ziemi, tylko uderzy w naszą planetę i zafunduje nam kolejne masowe wymieranie. Wybrańcy otrzymują zaproszenia do schronu, a cała reszta zostaje spisana na straty. Gerard Butler wraz z rodziną rozpoczynają wyścig z Clarkiem o to, kto pierwszy dotrze do celu.

Na początek postawmy sprawę jasno – to nie jest „typowy film z Gerardem Butlerem”. Wiecie, taki w którym Gerard samodzielnie ratuje prezydenta, miasto albo nawet cały świat, jak to miało miejsce chociażby w „Geostorm”. Owszem, „Greenland” pełen jest efektownych scen i widać, że trochę dolców to dzieło kosztowało. Ale klimatem bardziej przypomina „Dzień zagłady” niż „Armagedon”. Więcej emocji, mniej rozwałki. Zamiast kolejnych widoków pełnych destrukcji dostajemy mocne kino drogi o przetrwaniu w czasach zagłady. W momentach kryzysowych z ludzi wychodzą najgorsze bestie, które nie cofną się przed niczym, by dostać to, czego pragną. Widzieliśmy to wielokrotnie na małym i dużym ekranie, ale „Greenland” nie skupia się na epatowaniu końcem obyczajów, tylko na rodzinnych więzach. A te – nawet jeśli są poluzowane – to w chwilach próby zaciskają się jak nigdy wcześniej. Głównemu bohaterowi zależy tylko na żonie i synu. Tutaj naprawdę nie ma czasu na ratowanie świata.

Ekranowy „John” Gerarda Butlera może nie jest typowym everymanem, bo pracuje przy budowie wieżowców. Ale nie jest także byłym policjantem, komandosem ani tajnym agentem. To żaden pan idealny, tylko zwykły gość, który popełnia błędy i jest doskonale świadomy swojej przeciętności. A jednak jego starania w dostarczeniu rodziny do celu zasługują na uznanie. Facet ma jedno zadanie i stara się wykonać je jak najlepiej. To bez dwóch zdań najlepsza rola Butlera od lat i swoisty renesans aktora od dłuższego czasu zaszufladkowanego jako etatowy twardziel z jednym wyrazem twarzy. „Greenland” to oczywiście żadne podłoże do oscarowej kreacji, w tego typu produkcjach czyny wyprzedzają słowa. Ale Butler jest po prostu dobry w swojej roli. Tak dobry, że w pewnym momencie przestałem widzieć w nim aktora, tylko po prostu Johna.

Po „Greenland” spodziewałem się zajmującego, ale nieco głupkowatego kina katastroficznego. Nie mogłem bardziej się pomylić. Zamiast zwykłej filmowej fuszerki dostałem naprawdę niezłą produkcję z ambicjami na opowiedzenie czegoś więcej niż standardowej historii o ucieczce przed zabójczą kometą. Warto wybrać się do kina, jeśli macie ochotę na opowieść o masowej histerii, lęku przed tłumem i marzeniach o bezpiecznej izolacji. Ależ aktualne, prawda?

Ocena: 7,5/10

Komety bacznie wypatruje
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Greenland

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Arkadiusz

Arkadiusz

25.09.2020, 16:02:34

Świetny film oglądało się rewelacyjnie, bardzo lubię tego aktora i na pewno obejrzę go jeszcze raz. Niestety w Multikinie go nie grają wogule i szczeze multikino już nie jest takie jak kiedyś. Nie grają nic ciekawego same starocie, wszystkie nowości prawie wycofują w Multikinie szkoda. Teraz tylko do Heliosa polecam obejrzeć extra film trzyma w napięciu aż ciarki przechodzą.

Dariusz

Dariusz

23.09.2020, 20:18:37

bardzo fajny film, trzyma w napięciu ! Koniec filmu hmm jakby nie mieli pomysłu te "ptaszki" masakra :)