Zamknij
Zielony rycerz. Green Knight
Zielony rycerz. Green Knight
Premiera
30 lip 2021
Produkcja
USA, Irlandia, 2020
Reżyseria
David Lowery
Obsada
Dev Patel
Alicia Vikander
Joel Edgerton
Ralph Ineson
Pełny opis
6,09

Średnia ocena

Zielony rycerz. Green Knight

Horror Od lat: 15

Niespodziewane przybycie tytułowego Zielonego Rycerza na zamek Camelot zakłóca świętowanie Bożego Narodzenia na królewskim dworze. Gigantycznej postury, szmaragdowoskóry nieznajomy rzuca wyzwanie królowi Arturowi i jego rycerzom. Odpowiada na nie Sir Gawain (Dev Patel), młody i porywczy siostrzeniec Artura. Pojedynek z tajemniczym olbrzymem, któremu niestraszne jest nawet pozbawienie go głowy, okaże się dla śmiałka ostatecznym sprawdzianem charakteru, odwagi i prawości.

Pełny opis

Niespodziewane przybycie tytułowego Zielonego Rycerza na zamek Camelot zakłóca świętowanie Bożego Narodzenia na królewskim dworze. Gigantycznej postury, szmaragdowoskóry nieznajomy rzuca wyzwanie królowi Arturowi i jego rycerzom. Odpowiada na nie Sir Gawain (Dev Patel), młody i porywczy siostrzeniec Artura. Pojedynek z tajemniczym olbrzymem, któremu niestraszne jest nawet pozbawienie go głowy, okaże się dla śmiałka ostatecznym sprawdzianem charakteru, odwagi i prawości.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
110

Głosów

6,09

Średnia ocena

Oceń film

Multimedia dla Zielony rycerz. Green Knight
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
[RECENZJA] „Zielony Rycerz. Green Knight”

Dodany przez: Piotr Olczyk

Głowa na karku

By stać się legendarnym bohaterem, należy mieć głowę na karku. Cześć, tutaj Piotrek, a przed wami recenzja filmu „Zielony Rycerz. Green Knight”.
 
To mogłoby być albo widowisko pełne słabych efektów specjalnych, albo dłużące się kino artystyczne z ujęciami trwającymi po kilka minut. Tymczasem „Zielony rycerz. Green Knight” podąża ścieżką dziś niemal wymarłego gatunku mrocznego fantasy. Oparta na arturiańskiej legendzie historia rozpoczyna się na zamku Camelot. W najlepsze trwa bożonarodzeniowa uczta, a zmęczony życiem król Artur pragnie poznać bliżej swojego siostrzeńca, sir Gawaina, który trwoni czas na picie i uciechy. Przyjęcie przerywa pojawienie się tajemniczego gościa, potężnego Zielonego Rycerza, który rzuca wyzwanie najdzielniejszemu wojowi. Ten śmiałek, który znajdzie w sobie odwagę, by zaatakować zielonego przybysza, za rok będzie musiał sam dać się zranić w ten sam sposób. Sir Gawain postanawia wykorzystać tę okazję, by wykazać się przed królem i jego słynnymi druhami. Głuchy na ostrzeżenia nie patyczkuje się i od razu ścina głowę nieproszonemu gościowi. A co było potem? Cytując planszę chwilę później pojawiającą się na ekranie – „Rok minął szybko”…
 
Inaczej niż zwykle pozwoliłem sobie bogato opisać początek filmu, by pomóc Wam wejść w świat mitów i legend, szczególnie tych nieco zapomnianych. „Pan Gawen i Zielony Rycerz” to jeden z mniej znanych tekstów opiewających legendarne czasy króla Artura. Nawet na wielkim ekranie najczęściej oglądamy arturiańskie początki, tak jak chociażby w „Excaliburze” Johna Boormana albo, by nie cofać się w historii kina aż nadto, w „Królu Arturze: Legendzie miecza” Guya Ritchiego. „Zielony Rycerz. Green Knight” to baśń skąpana w deszczu, słocie i poświęceniu. Sir Gawain, w którego wybornie wciela się Dev Patel, nie jest wzorem cnót rycerskich. Mimo wszystko podejmuje się wyzwania, choć sam z początku nie wie, dlaczego to zrobił. By coś udowodnić sobie albo komuś? By nadać swojemu życiu znaczenie? A może dlatego, by spełnić zachcianki wyższej instancji? Film nie wykłada przed widzem wszystkich swoich tajemnic. Jesteśmy świadkami wielu dziwnych zdarzeń, a całość zanurzona jest w sosie niedopowiedzeń. Mroczna baśń bierze nas w swoje objęcia nierzadko ślizgając się po granicy horroru czy… czarnej komedii. Tak, to nie pomyłka. Są momenty w tym dziele, w których można wybuchnąć śmiechem. Krótkim, nerwowym, ale jednak śmiechem.
 
„Zielony Rycerz. Green Knight” powstał w wytwórni A24, będącej bez wątpienia moim ulubionym studiem. Włodarze tegoż idealnie rozumieją, że odrobina komercji służy artyzmowi i odwrotnie. A24 dało nam wiele znanych, nierzadko oscarowych hitów. „Moonlight”, „Minari”, „The Disaster Artist”, „Dziedzictwo. Hereditary” czy „Midsommar. W biały dzień” – długo by wymieniać kolejne idealne strzały tej ambitnej wytwórni. „Zielony Rycerz. Green Knight” z pewnością dołączy do panteonu odważnych, trochę zakręconych, ale przystępnych filmów dla nieco bardziej wymagającego odbiorcy: widza, który ma łeb na karku.
 
Wyzwania Zielonego Rycerza nie przyjąłby
Piotr Olczyk
Newsy do Zielony rycerz. Green Knight
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Zielony rycerz. Green Knight

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

piotr

piotr

08.09.2021, 19:53:14

szkoda czasu .daje 3 za grę aktorską

Daniel

Daniel

10.08.2021, 12:01:27

Jeśli ktoś twierdzi, że "nic się nie dzieje" czy "nie ma nic ciekawego" w tym filmie to ewidentnie nie jest to typ kina dla niego. Film zakrawa o teatralną sztukę, wręcz pęka od metafor i porównań, a historię opowiada w sposób enigmatyczny i otwarty na interpretację. Ujęcia oraz muzyka także są na bardzo wysokim poziomie. Jeśli ktoś jest fanem typowej tępej akcji rodem z Ameryki - to tak, ten film to strata czasu ;')

Adrian

Adrian

07.08.2021, 12:21:13

Masę scen w tym filmie zrobili tylko po to by było co pokazać w zwiastunie. Film ogólnie w 95% składa się z kadrów gdzie bohater sobie gdzieś idzie i nic się nie dzieje. Nie jest to w ogóle horror, co jest już przekłamaniem samym w sobie. Kolejny reżyser który nakręcił jeden znośny film i teraz jedzie na famie. Nie warte 17 zł na bilet.

Marcin

Marcin

05.08.2021, 01:26:22

Kompletna strata czasu i pieniędzy.. Nie ma nic ciekawego w tym filmie.. :/

Sandra

Sandra

03.08.2021, 21:05:20

Niie warto nic się nie dzieje

Anton

Anton

17.07.2021, 13:24:42

KONKURENCJA nie spi bedzie 30lipca a u was brak info...