Zamknij
Sweat
Sweat
Premiera
18 cze 2021
Czas trwania
107 minut
Produkcja
Polska Szwecja, 2020
Pełny opis
4,48

Średnia ocena

Sweat

Dramat Od lat: 15 107 minut

„Sweat" opowiada o trzech dniach z życia Sylwii Zając, influencerki fitness, która dzięki popularności w mediach społecznościowych zyskała status celebrytki. W internecie ma setki tysięcy followersów, w realu otacza ją grupa lojalnych współpracowników, a na imprezach każdy próbuje do niej podejść i ją poznać. Jednak kiedy jest w domu i wyłącza telefon, zostaje zupełnie sama. Choć Sylwia z łatwością, spontanicznie i bez cenzury dzieli się swoją codziennością z tysiącami nieznajomych, jej prywatne życie w ogóle nie przypomina kolorowego świata z Instagrama.

Pełny opis

Kiedy Sylwia zdecyduje się umieścić w sieci odważne nagranie, będzie ono początkiem serii wydarzeń, które staną się próbą zarówno dla niej, jak i dla nielicznych osób, którzy znają ją bliżej. W ciągu trzech dni dziewczyna nieoczekiwanie odkryje ciemną stronę swojej popularności, a jednocześnie pozna prawdziwą bliskość. Reżyser łączy intymny, kameralny dramat z konwencją thrillera, by opowiedzieć o tęsknocie za miłością w świecie, w którym kochają cię tłumy.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
29

Głosów

4,48

Średnia ocena

Oceń film

Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
[RECENZJA] „Sweat”

Dodany przez: Piotr Olczyk

Sweat, baby, sweat

Polska produkcja opowiadająca o instagramowej influenserce? Lepiej odłóżcie uprzedzenia (i węglowodany) na bok.

Mogłem domyślać się, że to nie będzie typowy film o celebrytce. Za całością stoi przecież Magnus Van Horn, szwedzki reżyser kochający polskie piekiełko. “Sweat” to pierwszy film młodego i gniewnego twórcy tak mocno zakorzeniony w naszych realiach. Jednocześnie jest to dość “normalny” film, który nie odstraszy typowego zjadacza popcornu długimi ujęciami testującymi nerwy i cierpliwość. Historia Sylwii Zając, trenerki fitness i instacelebrytki z setką tysięcy followersów, z jednej strony pokazuje nam to, czego oczekiwaliśmy po tego typu filmie, ale także nieustannie nas zaskakuje wymykając się schematom i grając z naszymi oczekiwaniami.

“Sweat” opowiada o trzech dniach z naszej gwiazdeczki, blondwłosej fitnesiary, która zachęca ludzi do ruszenia tyłków i zmiany życia na lepsze. Nosi obcisłe stroje, przepada za różowym kolorem, świetnie ogarnia Insta i jeździ z pokazami po galeriach handlowych. To fajna dziunia, , która dla lajków zrobi sporo i jeszcze więcej. Wiecie już, jak to się dalej potoczy, prawda? Otóż ja też byłem pewien, że wiem, a jednak film raz po raz dawał mi do zrozumienia, że muszę porzucić stereotypowe myślenie o tego typu produkcjach. “Sweat” nie jest moralitetem. Magnus Van Horn ani nie potępia Sylwii, ani nie pokazuje jej fanów jako bandy bezosobowych zombie. “Sweat” nie jest także zapisem polskiego skandalu, niczym nie epatuje, nie przedstawia świata celebrytów jako dantejskiego piekła z potępionymi duszami bez szans na odkupienie.

Sylwia Zając nie wygłasza górnolotnych fraz z ekranu, nie jest filozofką wciśniętą w obcisły kostium. To prosta, szczera dziewczyna, która nie pozwala, by sytuacja wymknęła się spod kontroli. Do samego końca nie jesteśmy pewni, którą Sylwię oglądamy - czy tę pewną siebie fitnesiarę z setką tysięcy followersów, czy może tę nieco smutną, samotną dziewczynę zamkniętą wśród ziejących nowoczesnością i zimnem czterech ścian. Twórcy przedstawiają nam ją jako osobę z krwi i kości, która ogromną popularność okupuje obojętnością rodziny i niezdrową fascynacją stalkerów. Współczujemy jej, bo nie dość, że nie może ufać nikomu, to jeszcze jest osobą myślącą. A celebryci nie powinni myśleć. Powinni bywać i błyszczeć, być obiektem uwielbienia. Sylwia chce od życia więcej, ale nie wie, czy potrafi być nikim. I to jest dramat, kochani, a teraz proszę o serduszko, łapki w górę, subskrybujcie! Ciao!

Trochę się zapuścił
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Sweat

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Klaudia

Klaudia

02.07.2021, 11:38:25

Dlaczego tak krótko był puszczany w Multikinie i już nie jest wyświetlany?

piotr

piotr

08.06.2021, 21:21:52

jeśli tak wygląda dzisiejszy świat bez wartości i tylko wygląd się liczy to szkoda mi was ludzie (brawo dla głównej aktorki tylko ty ten film ratujesz) film na 2/10

Weronika

Weronika

06.02.2021, 18:29:51

Od kiedy w kinach?