Zamknij
Poznajmy się jeszcze raz
Poznajmy się jeszcze raz
Premiera
31 sty 2020
Czas trwania
115 minut
Produkcja
Francja, 2019
Reżyseria
Nicolas Bedos
Obsada
Daniel Auteuil
Guillaume Canet
Fanny Ardant
Pełny opis
8,14

Średnia ocena

Poznajmy się jeszcze raz

Komedia Dramat Od lat: 15 115 minut

Co byś zrobił, aby raz jeszcze poczuć pierwszą miłość? Ile byś dał, by na nowo przeżyć najpiękniejszy dzień swojego życia? Powrót do cudownych chwil może mieć wysoką cenę. Bohater „Poznajmy się jeszcze raz” gotów jest ją zapłacić – nawet jeśli będzie musiał pozbyć się wszystkich oszczędności, a potem ukryć ten fakt przed żoną. Przewrotna francuska komedia spodoba się wszystkim, którzy pokochali romantyczny klimat „O północy w Paryżu” i urzekającą niewinność „Amelii”.

Pełny opis

Zagubiony w świecie nowych technologii, wzdychający do telefonów stacjonarnych, papierowych książek i wąsów rysownik komiksów Victor (w tej roli gwiazda francuskiego kina, Daniel Auteuil), nieoczekiwanie dostaje propozycję nietypowej podróży w czasie. Mężczyzna przyjmuje ją tym chętniej, że jego małżeństwo się sypie, a żona Marianne (w tej roli Fanny Ardant) w niczym nie przypomina cudownej dziewczyny, w której kiedyś się zadurzył. Wybiera więc lata 70., by znów móc wejść do baru „Belle Epoque”, bezkarnie zapalić papierosa przy stoliku i z drżącym (po raz pierwszy od tak dawna!) sercem czekać, aż w drzwiach pojawi się rudowłosa, seksowna, niezależna Marianne. Odtworzona na jego życzenie epoka wydaje się Victorowi o wiele prawdziwsza niż współczesność, w której wszystko – od międzyludzkich relacji przez pracę, po sztukę – staje się wirtualne.

„Film, któremu nie można się oprzeć”, „Dowcipny i radosny” – tak pisali krytycy po pokazach „Poznajmy się jeszcze raz” w Cannes i Toronto. Zachwyciła rewelacyjna obsada (poza Ardant i Auteuil’em wystąpił tu także Guillaume Canet) i błyskotliwy scenariusz, a także lekkość, z jaką reżyser Nicolas Bedos dotyka uniwersalnych tematów: miłości, przemijania, pokoleniowych różnic. Pełen humoru przebój francuskiego kina działa jak filmowy afrodyzjak, przypominając, że najlepsze czasy i najpiękniejsze chwile to te, które przeżywamy teraz.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
Najbliższe seanse na - wybierz seans poniżej:
Zobacz wszystkie seanse
49

Głosów

8,14

Średnia ocena

Oceń film

Multimedia dla Poznajmy się jeszcze raz
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
[RECENZJA] „Poznajmy się jeszcze raz”

Dodany przez: Piotr Olczyk

Ucieczka do tyłu

Współczesne życie potrafi dać w kość. Im jesteśmy starsi, z tym większym cynizmem patrzymy na świat. Któż z nas nie chciałby choć na chwilę przenieść się do cudownych lat młodości? Wiadomo, wspomnienia są wyidealizowane, lecz od czego marzy marzenia? Ale hipotetycznie, gdyby owe marzenia faktycznie miałyby się spełnić, to czy nie rzucilibyśmy się na głębokie wody nostalgii? Nawet gdyby miało to - dosłownie! - bardzo dużo kosztować? "Poznajmy się jeszcze raz" chwyta ten koncept za rogi i obudowuje go bardzo przyjemnym romantycznym komediodramatem.

Mamy tyle lat, na ile się czujemy? W takim razie nasz główny bohater, Victor, ma chyba z trzy setki na karku. Cyniczny, zaimpregnowany na świat rysownik komiksów chowa się przed rzeczywistością za pokaźnymi wąsami, nienawidzi telefonów komórkowych, a bliskich traktuje z wyższością i dystansem. Tego typu zachowanie przynosi fatalne skutki, przez co życie Victora zamienia się w kupkę gruzu. Znudzona żona przyprawia mu rogi z najlepszym z kumplem i bezceremonialnie wyrzuca z mieszkania. W takiej sytuacji wąsaty rysownik ma tylko jedno wyjście - uciec do bezpiecznych czasów młodości. Czy Victor napotyka na swojej drodze wehikuł czasu? A gdzie tam! Jak się okazuje, za pieniądze można kupić niemal wszystko - nawet przeszłość.

"Poznajmy się jeszcze raz" proponuje arcyciekawy koncept na realistyczną wyprawę w dawne dzieje. Oto istnieje sobie firma zajmująca się rekonstrukcjami. Herbatka z Faulknerem? Narada wojenna z Hitlerem? Zakrapiana imprezka z Hemingwayem? Proszę bardzo, wystarczy jeden pokaźny przelew, a scenarzyści, aktorzy, scenografowie i statyści zajmą się resztą. Syn Victora prezentuje ojcu voucher na usługi tejże firmy, z którego staruszek niezbyt skwapliwie postanawia skorzystać. Jego życzeniem jest przenieść się do lat 70., do pewnego miłego wieczoru, podczas którego poznał swoją wielką miłość.

Klient żąda, klient dostaje i w krótkim czasie w pewnej hali na uboczu wyrasta replika paryskiej uliczki: z hotelem, kawiarnią i nawet prywatnymi mieszkaniami pieczołowicie odwzorowanymi względem realiów. Obsada tego specyficznego teatrzyku traktuje swoją pracę śmiertelnie poważnie z wielkim zaangażowaniem wcielając się w swoje role. Początkowo Victor jest rozbawiony tą całą fasadą i na każdym kroku przebija swoim sarkazmem czwartą ścianę wytykając mniejsze lub większe nieścisłości w doborze ubrań, trunków i zachowań. Wszystko zmienia się, gdy mężczyzna faktycznie przeżywa jeszcze raz magiczny wieczór ze swoich wspomnień. Przeszłość wciąga jak narkotyk, więc Victor pragnie wciąż i wciąż na nowo delektować się tą chwilą.

"Poznajmy się jeszcze raz" nie jest wesolutką, głupiutką komedią romantyczną. Chociaż dzieje się tu wiele zabawnych rzeczy, to jednak całość ma bardzo wyraźny słodko-gorzki smak. Victor czuje się szczęśliwy, gdy znów może swobodnie palić przy kawiarnianym stoliku, gdy znów odwiedza hipisowską imprezkę pełną wciągającego zielonego aromatu albo gdy znów zdobywa swoją wielką miłość i wraca do czasów, które jeszcze miały sens. Ale rzeczywistość nieubłaganie wisi nad mężczyzną, zaś kolejne wizyty w zrekonstruowanej przeszłości solidnie drenują nie tylko jego finanse, ale i samopoczucie. Nostalgia to piękna rzecz, ale nie można się w niej zanurzyć zbyt głęboko, inaczej pójdziemy na dno. Na szczęście szybko okazuje się, że nawet jeśli Victor odwrócił się od współczesności, to współczesność nie odwróciła się od niego. „Poznajmy się jeszcze raz” jest więc uroczą, ale i pouczającą historią o tym, że nigdy nie jest za późno na najpiękniejsze chwile.

Ocena
7/10

Czasem bezbłędnie cofa do tyłu
Piotr Olczyk
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Poznajmy się jeszcze raz

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

rafal

rafal

31.01.2020, 22:19:50

Bardzo dobry film dla inteligentnych i wrażliwych widzów. Bardzo rzadko współczesne kino oferuje coś tak dowcipnego i mądrego.