Zamknij
Bumblebee
Bumblebee
Premiera
4 sty 2019
Czas trwania
114 minuty
Produkcja
Stany Zjednoczone, 2018
Reżyseria
Travis Knight
Obsada
Hailee Steinfeld
John Cena
Glynn Turman
Pełny opis
8,14

Średnia ocena

Bumblebee

Akcja Familijny Science-Fiction Od lat: 12 114 minuty

Nowa odsłona kultowej serii Transformers. Rok 1987. Na jednej z kalifornijskich plaż Bumblebee znajduje azyl na złomowisku. Tymczasem Charlie (Hailee Steinfeld), dziewczyna u progu dorosłości, próbuje zrozumieć świat, wciąż szukając w nim dla siebie miejsca i roli.

Pełny opis

Na wspomnianym złomowisku znajduje zdezelowanego, rdzewiejącego Bumblebee. Kiedy udaje jej się go odrestaurować, szybko orientuje się, że Bumblebee nie jest zwykłym żółtym „garbusem”.

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
Najbliższe seanse na - wybierz seans poniżej:

Mkarta logo Uczniu, Studencie!
Z M!Kartą za bilet płacisz tylko 14,90 zł

Zamknij

Z M!Kartą uczniowie i studenci z ważną legitką płacą jedynie 14,90 zł!

  • Od poniedziałku do czwartku bilety za 14,90 zł przy dowolnej metodzie płatności
  • Z BLIKIEM posiadacze M!Karty kupują bilety online w tygodniu i przez cały weekend za 14,90 zł.
  • Zestaw Oscar (średni popcorn i napój) masz za 14,90 zł przez cały tydzień

Dodaj M!Kartę podczas kupowania biletów online.
M!Karta kosztuje 14,90 zł i jest to opłata jednorazowa na cały rok.

Zobacz wszystkie seanse
198

Głosów

8,14

Średnia ocena

Oceń film

play
Multimedia dla Bumblebee
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
Bumblebee [RECENZJA]

Dodany przez: Piotr Olczyk

Stalowy gigant powraca.

Mniej rozwałki, a więcej serca i humoru – to najlepsze, co mogło przydarzyć się serii „Transformers”. „Bumblebee” jest nostalgiczną wycieczką w znajome rejony kinematografii. Owszem, byliśmy już na tym szlaku wielokrotnie, ale ten spacerek wciąż sprawia nam przyjemność.

Napiszę wprost – nie mam pojęcia, o co chodzi z tymi wszystkimi robotami. Serial animowany o Transformersach oglądałem sporadycznie, zabawek nie posiadałem. Późniejsze filmy sygnowane nazwiskiem Michaela Baya nie przypadły mi do gustu. Zdecydowanie za dużo było w nich eksplozji i nawalanki, a za mało sensu. Tym bardziej zaskoczył mnie fakt, jak miło było usiąść za kierownicą niepozornego żółciutkiego garbusa i wybrać się na małą wielką przygodę w stylu lat 80., z walizką wypchaną nostalgią rodem z kina Stevena Spielberga. Oto właśnie „Bumblebee”!

Całość zaczyna się od mocnego uderzenia. Na planecie Transformersów trwa wielka wojna. Nikczemne roboty Deceptikony dziesiątkują szlachetne roboty Autoboty. Optimus Prime, lider „tych dobrych”, w akcie desperacji wysyła swojego zaufanego podopiecznego B-127 na Ziemię z rozkazem założenia tam nowej bazy operacyjnej. W ślad za młodym robotem rusza dwójka Deceptikonów… Proste, prawda? Nawet taki laik jak ja nie miał problemu ze zrozumieniem, o co tak właściwie tutaj chodzi. Początek w pierwszej chwili mnie przytłoczył, ale akcja zawiązuje się bardzo czytelnie, a robocia naparzanka na lasery i metalowe piąchy wciąga. Sekwencja otwierająca film przypomina bardziej to, co znamy z kreskówki, niż wybuchowe popisy Baya. A później jest już tylko lepiej.

Główną osią filmu nie jest bowiem konflikt Autobotów z Deceptikonami. Pamiętacie „Stalowego giganta”? „Bumblebee” to właśnie taka trochę wariacja na temat przyjaźni człowieka z robotem. Nastolatka Charlie (Hailee Steinfeld trochę urosła od czasów „Prawdziwego męstwa”) nie może pogodzić się ze śmiercią ojca, z nowym facetem mamy, z wrednym młodszym bratem, z uwłaczającą pracą i w ogóle z całym światem. Dopiero spotkanie z B-127 wnosi trochę radości do jej życia. Sympatyczny robot dostaje od Charlie imię – Bumblebee i szybko staje się jej najlepszym przyjacielem. Sceny ich wzajemnego docierania się emanują przyjemnym ciepłem i sprawiają, że „Bumblebee” świetnie spełnia się także jako kino familijne. Nastolatka kontra cały świat, nieziemski kumpel, problemy w domu – wypisz, wymaluj dzieło wczesnego Spielberga. Dodajcie do tego ścieżkę dźwiękową zanurzoną w latach 80. (The Smiths! Simple Minds! TEARS FOR FEARS!!!) i proszę, niesamowicie nostalgiczna atmosfera tworzy się sama. Tak, wiem – teraz „ejtisy” są modne i wszystko, od „Stranger Things” po „To” dostaje dodatkową gwiazdkę za sam klimat, ale co zrobić, skoro ta cała otoczka minionego wieku po prostu działa? W „Bumblebee” dzieje się to samo. Próżno szukać tutaj innowacji, to po prostu solidnie naoliwiona maszyna (która przy okazji może zmienić się w uroczego garbuska).

„Bumblebee” to bardzo pozytywne zaskoczenie i zupełnie nowego podejścia do tematu wielkich robotów zamieniających się w samochody, odrzutowce, czołgi i tak dalej. Obyśmy byli świadkami początku nowej ery w historii kinowych Transformersów. Po stokroć wolę oglądać to, jak Bumblebee obrzuca jajkami samochód nielubianej koleżanki, niż n-te zniszczenie Chicago.

Ocena: 7,5/10

W maszynę do pisania nie zmienił się jeszcze
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Bumblebee

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

mo

mo

13.01.2019, 21:29:19

Film bardzo fajny polecam

Tatiana

Tatiana

12.01.2019, 12:29:17

Właśnie chciałam kupić bilety na ten film i... WTF? Tylko wersja z dubbingiem?! Tragedia, jeszcze trochę to nic nie będzie w kinach z napisami... OGROMNY MINUS!!! // --> Wersja z napisami była wyświetlana od dnia premiery w naszych kinach. Wraz z nadejściem kolejnego tygodnia kinowego częstotliwość seansów zmniejszyła się na rzecz nowych premier.

joanna

joanna

09.01.2019, 20:05:15

Polecam gorąco

Krzysztof

Krzysztof

08.01.2019, 22:17:43

Siemka akurat wróciłem z tego filmu.Niestety wielkie rozczarowanie zwykła dziecinada te głupie żarciki naprawdę nikogo już nie śmieszą a wojsko zamiast pomagać naszemu garbusowi to go atakują zaś pomagają Decepticonom żenujące zachowanie do samego końca.Film mało co ma do walki miedzy Autobotami a Decepticonami (oprócz fajnego początku) później już tylko historie zbuntowanej nastolatki, jako fan Transformersów jestem zażenowany i nie polecam filmu szkoda kasy i czasu. Moja ocena 2/10 :(

Arkadiusz

Arkadiusz

07.01.2019, 15:49:43

Film bardzo fajny , piękny , śmieszny i wzruszający , mi sie podobał i to bardzo polecam tym kturzy lubią transformersy pozdro