Zamknij
Juliusz
Juliusz
Premiera
14 wrz 2018
Czas trwania
98 minut
Produkcja
Polska, 2018
Reżyseria
Aleksander Pietrzak
Obsada
Wojciech Mecwaldowski
Jan Peszek
Anna Smołowik
Maciej Stuhr
Andrzej Chyra
Pełny opis
7,1

Średnia ocena

Juliusz

Komedia Od lat: 15 98 minut

„Juliusz” to nowa komedia twórców „Planety Singli” – przeboju, który obejrzało w kinach blisko 2 miliony widzów! W roli tytułowej Wojciech Mecwaldowski, obok którego zobaczymy Jana Peszka, Annę Smołowik, Rafała Rutkowskiego oraz najlepszych polskich stand-uperów: Abelarda Gizę, Kacpra Rucińskiego oraz Rafała Paczesia. W dodatkowych, zaskakujących rolach wielkie nazwiska polskiego kina: Jerzy Skolimowski, Andrzej Chyra i Maciej Stuhr.

Pełny opis

Tytułowym bohaterem jest uporządkowany nauczyciel plastyki (Wojciech Mecwaldowski), którego głównym problemem w życiu jest ojciec (Jan Peszek) – nieustająco imprezujący artysta-malarz. Kiedy senior przeżyje drugi zawał serca, a mimo to odmówi zmiany stylu życia, Juliusz będzie musiał znaleźć sposób na to, by wpłynąć na jego zachowanie. Lekarstwem na bolączki bohatera wydawać się będzie przypadkowo poznana, beztroska lekarz weterynarii – Dorota (Anna Smołowik). Okaże się jednak, że prawdziwe problemy dopiero nadchodzą…

Ukryj opis

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Przepraszamy, nie mamy nic do pokazania na ten dzień

Pokaż wszystkie seanse
242

Głosów

7,1

Średnia ocena

Oceń film

Multimedia dla Juliusz
Recenzja redakcji
Piotr Olczyk
„Juliusz” [RECENZJA]

Dodany przez: Piotr Olczyk

Śmiech na sali

„Polska komedia”. Boki zrywać, co? Otóż sarkazm jest niepotrzebny. Po latach sztywnych komedii-romantycznych-tylko-z-nazwy oraz pozbawionych choćby iskierki humoru półproduktów o wieczorach kawalerskich i wyjazdach integracyjnych możemy wreszcie odetchnąć z ulgą. Oto na salę wszedł „Juliusz” i – cytując brytyjskich komików od skeczu z papugą – „radości nie było końca”.

Ale na początek krótko o fabule.

„Juliusz” ma twarz udręczonego Wojtka Mecwaldowskiego. Jest zdolnym nauczycielem plastyki i nieźle rysuje, ale jego życie nie jest już takie kolorowe. Ojciec (fenomenalny Jan Peszek), wiecznie zawiany i z rozwianym włosem, imprezuje ostro i ani myśli dbać o zdrowie. Staruszka nie da się upilnować, no i trochę głupio, że padre daje w palnik mocniej, niż syn. Juliusz ma też kumpla Rafała (Rafał Rutkowski), ale ten albo wpędza go w tarapaty, albo ugania się za kolejną dziewczyną. Nadzieję na lepsze jutro daje spotkanie z uroczą panią weterynarz (Anna Smołowik), ale jak rozwijać taką znajomość, gdy nadepnęło się na odcisk mafiozowi?

Jusz wszystko wiecie? To do rzeczy.

Prawda jest taka, że mimo fabularnej miałkości „Juliusz” jest po prostu [email protected]#iście zabawnym filmem. Świetnie wypadła współpraca z polskimi stand-uperami. Abelard Giza i Kacper Ruciński wnieśli do scenariusza sporo absurdalnego humoru. Całość ma mocno epizodyczną formę, co zaowocowało wieloma scenami, których jedynym celem jest rozśmieszyć widza, a nie popchnąć akcję do przodu. Ostatnimi laty brakowało mi w polskich komediach właśnie tego pierwiastka przypadku, narracyjnej wolty ku chwale puenty. W „Juliuszu” takich momentów jest na pęczki, a humor sytuacyjny świetnie współpracuje z dowcipem słownym. I to przy dialogach, które – o losie! – niemal pozbawione są „veganizmów”.  Zamiast niepotrzebnych wulgaryzmów mamy więcej gagów i mnie się taki układ podoba. Także cała historia, choć bazująca na schematach, daje nam możliwość zaprzyjaźnienia się z bohaterami. Lubimy ich wszystkich, nawet jeśli nieporadnie wpadają wciąż i wciąż w tarapaty. Jedynie finał zdaje się być poprowadzony zbyt bezpiecznie, ale z drugiej strony trudno wyobrazić sobie inne rozwiązanie akcji.

„Juliusz” miejscami przypomina swoim klimatem nową falę amerykańskich komedii łączących dramaturgię z humorem lecącym niebezpiecznie nisko, ale zawsze trzymającym poziom. Jeśli lubicie kino Juda Apatowa, filmy Setha Rogena i Evana Goldberga i nie jesteście przewrażliwieni na punkcie poprawności politycznej, to chyba jusz wiecie, co robić.

Ocena 8/10

Nigdy nie skoczy na bungee
Piotr Olczyk

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Juliusz

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Jakub

Jakub

26.09.2018, 14:26:59

Z pewnością nie jest to komedia. Nie warty uwagi.

Krzysztof

Krzysztof

25.09.2018, 21:33:40

Film ogólnie niegłupi, ale komedia to to raczej nie jest.

Szymon

Szymon

21.09.2018, 08:47:47

Film, w którym jest czas na śmiech i refleksje, przemyślenie, to nie tylko komedia od początku do końca. To film o relacjach międzyludzkich, z którego można dużo wynieść i pośmiać się przy tym, rzeczy, które nie są nam obce. Jak ktoś oczekuje komedii, śmiechu, gagów przez cały czas będzie zawiedziony, to film dla ludzi z wyczuciem i dobrym smakiem żartu. Obsada fantastyczna, Juliusz jakich nas wielu ale gra aktorska na super poziomie. Polecam, można się pośmiać, poszukać czegoś bardziej wrażliwego, jest przyspieszenie, jest żart, śmiech, zwolnienie, refleksja, jest wszystko.

Jarek

Jarek

21.09.2018, 00:03:48

Od wielu już lat czekamy na świetną polską komedię zbliżoną klasą i poziomem do Seksmisji, Dnia Świra, Vabanku czy Kilera i kilku innych. Niestety ten film mimo szumnych zapowiedzi tego czekania nie przerywa. Nie jest tak tandetny jak wiele z jego poprzedników ale na więcej niż mocne 3+ nie zasługuje. Można obejrzeć uśmiechając się podczas seansu kilka razy i to wszystko.

Renata

Renata

20.09.2018, 09:12:14

Super, dawno sie tak nie uśmiałam, zaznaczam ze to jest film dla ludzi lubiących i rozumiejących pikantny humor , wtedy okazji do uśmieszku znajdziesz całkiem sporo. Wbrew temu , co napisali faceci ja gorąco polecam, wraca dobra polska komedia ;)

Filefon

Filefon

18.09.2018, 11:38:39

Komedią to bym tego filmu nie nazwał, momentów śmiesznych jest praktycznie kilka, najlepsze są w trailerze a reszta dowcipów jest tak nachalna że sala raczej się sporadycznie ożywiała. Aczkolwiek nie znaczy to że nie warto iść, jak ktoś lubi "śmiech przez łzy" to polecam.

Mariusz

Mariusz

17.09.2018, 02:48:05

Słabo, 2-3 momenty że się uśmiechnąłem. Żarty toporne, bez polotu. Historia łatwa do przewidzenia. Raczej nie polecam

Rafał

Rafał

16.09.2018, 16:56:24

Film totalna tandeta. Szkoda gadać. Polska kinomatografia totalna patologia. Szkoda kasy na taki film.

Aras

Aras

16.09.2018, 12:51:01

Film na który czekałam, płakałem ze śmiechu tak trzymać i liczę na więcej tak dobrych komedii.

Małgorzata

Małgorzata

15.09.2018, 18:12:08

do pośmiania i płakania :)

Magdalena

Magdalena

15.09.2018, 09:12:51

Połączenie komedii i melodramatu, talkie jakie jest życie Juliusza :) Aktorzy dają radę, a duet Mecwaldowski - Peszek, to mistrzostwo świata.

Artur

Artur

14.09.2018, 10:24:26

Jedna z lepszych polskich komedii jakie w ostatnim czasie weszły na rynek. Bardzo dobrze dobrana obsada aktorska ,wspaniale zagrana rola"Juliusza" (Mecwaldowski) Naprawdę to była komedia na której można było nieźle się pośmiać. Szczerze polecam i daję 10/10

Iwona

Iwona

13.09.2018, 20:26:54

Super, super, super! Dawno nie oglądałam tak dobrej polskiej komedii. Gagi nie są banalne i przewidywalne, gra aktorska genialna. Mecwaldowski- mistrzu, płakałam razem z tobą. Polecam, nie rozczarujecie się.

Rafał

Rafał

10.09.2018, 12:49:45

Juliusz, moja najulubieńsza komedia od czasów pierwszego Kilera. Byłem pewien, że będzie ok, bo fajna ekipa za ten film odpowiada, więc gatunkowej lipy we wsi polskiej być nie powinno. Ale zaprawdę powiadam wam - ani pozytywne przekonania, ani śmieszkowaty trailer nie oddają nawet ćwierci tego, co w Juliuszu najlepsze. Trzy razy pociekły mi łzy ze śmiechu, w pewnej chwili przepona przestała wyrabiać (Stuhr) i zacząłem się krztusić (scena z długopisem) , a przy tym wszystkim to film nieprzesadzony, daleki od parodii i płytkiej głupkowatości. Genialnie wyważono elementy komediowe, czerpiąc z Koterskiego, trochę z jankeskiego Apatowa, dorzucając coś z Baumbacha i tych najfajniejszych komromów, które dobrze znamy jak 500 Days of Summer, Punch drunk love, Kiedy Harry poznał Sally. Nie chodzi o cytowanie lub czerpanie z ogranych szablonów, ale o ciekawe i niebanalne historie, które uderzają w serducho autentycznością emocji, miłością do swych bohaterów, którzy są _jacyś_ (nawet ci z trzeciego planu), bo wiem co w nich lubię, co mnie wkurza, co bawi i wiem, po co robią to, co robią i dlaczego. A jednocześnie to skarbnica pojedynczych scenek, dowcipów sytuacyjnych, które kapitalnie uzupełniają świetną historię miłosną, a ta historia - nie wiem jak oni to zrobili - jest żywa, zaskakująca, wzruszająca, nieprzegadana, dokładnie taka jaką moglibyśmy oczekiwać od inteligentnego kom-romu nie tylko nadwiślańskiego (choć polskość odczuwalna) . Uwielbiam w Juliuszu wszystko - lekkość scenariusza i sprawność reżysera-debiutanta. Mecwaldowski to rewelka (bardzo go lubię od czasu serialu Usta-usta), Peszek wiadomo wielka klasa, Smołowik cudna, Rutkowski to głupkowatość niedościgniona. Maciej Stuhr jak to on, wielka i niejednoznaczna rola, chyba najlepsza w karierze. Uśmiałem się jak norka, nie potrafię myśleć inaczej niż hiperpozytywnie, feel-good movie na sterydach robiący dobry wieczór.

Adelajda

Adelajda

05.09.2018, 22:01:00

Rany jak ja się na zwiastunie uśmiałam, strach pomyśleć co będzie na filmie :D