Newsy

„Ziarno prawdy”: Mroki Sandomierza

Kapitalna ekranizacja powieści kryminalnej Zygmunta Miłoszewskiego.

To film, którym trzeba się delektować jak dobrym winem wyciągniętym ze spiżarni na specjalną okazję. Pozornie niewiele się w nim dzieje. Nie tempo bowiem liczy się w „Ziarnie prawdy” najbardziej, a szczegóły i smaczki. Tu ukłon w stronę Zygmunta Miłoszewskiego, który użyczył świetnego materiału w postaci książki, a także wraz z reżyserem Borysem Lankoszem („Rewers”) napisał wyśmienity scenariusz. Pisarz zadbał o to, by wszystko zapięte zostało na ostatni guzik - od fabuły, przez konstrukcję postaci i dialogi (wyśmienite dialogi), aż po klimat. Gdy Teodor Szacki (Robert Więckiewicz) - prokurator z Warszawy przejmujący śledztwo w Sandomierzu w sprawie bestialsko zamordowanej kobiety - wkracza na miejsce zbrodni, czuć od razu, że nie jest to tani kryminał pisany na kolanie przez początkującego filmowca.

Główny bohater to przeżywający kryzys wieku średniego profesjonalista, który zna swój fach. Jest cyniczny, ale ma charyzmę. Zresztą w filmie Lankosza próżno szukać bezbarwnej postaci, bo niemal każdy jest w sprawę w jakimś sensie uwikłany. Magdalena Walach gra odsuniętą od prowadzenia śledztwa miejscową prokurator i przyjaciółkę denatki. Jerzy Trela (jego utarczki słowne z Szackim są przedniej jakości) kapitalnie wciela się w policjanta z dochodzeniówki, który niejedno w życiu przeżył. Jest też Arkadiusz Jakubik na drugim planie jako barwny specjalista od broni białej. Wymieniać można by długo. Nawet Maja Ostaszewska, czyli była żona Szackiego, którą słyszymy jedynie w telefonicznych rozmowach z eksmężem, ma tu swoje pięć minut.

W „Ziarnie prawdy” pierwszorzędny jest przede wszystkim klimat. Sandomierz jawi się jako miasto ponure i nieprzystępne. Na ulicach pustki, a jeśli już pojawi się jakiś mieszkaniec, łatwo pomylić go można ze zjawą. Niepokój jest zatem wszechobecny. Do tego główne postacie dramatu zdają się ukrywać prawdziwe intencje, próbując wciągnąć Szackiego w swoją grę. Każdy jest więc potencjalnym zabójcą. Napięcie wzmagają dodatkowo przywołane z przeszłości demony. Szacki znajduje na miejscu zbrodni nóż do uboju rytualnego zwierząt. Zabójca zostawia kolejne tropy, które coraz głębiej zabierają nas w mroczne odmęty polsko-żydowskiej historii. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z mordem rytualnym. Tak jak wspomniałem na wstępie - w „Ziarnie prawdy” liczą się szczegóły.

„Ziarno prawdy”, reż. Borys Lankosz, wyst. Robert Więckiewicz, Jerzy Trela, Magdalena Walach, Aleksandra Hamkało, Krzysztof Pieczyński, Andrzej Zieliński, Modest Ruciński, Zohar Strauss

Jerzy Wasowski

 

Ziarno prawdy

Ziarno prawdy

Thriller Od lat: 15 111 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Ziarno prawdy”: Mroki Sandomierza

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.