Newsy

„Zanim zasnę”: W półśnie

Nicole Kidman i Colin Firth w thrillerze opartym na bestsellerze Stevena J. Watsona.

Christine (Nicole Kidman) ma czterdzieści lat, ale każdego ranka budzi się ze świadomością dwudziestolatki. Nie poznaje mężczyzny, z którym spała w jednym łóżku, nie poznaje domu, w którym się znajduje. Ma natomiast wrażenie, że całe życie stoi przed nią otworem. Cierpi na specyficzny rodzaj amnezji. Jednego dnia zbiera informacje na temat swojego życia, a następnego nic już nie pamięta i musi zaczynać od nowa. Każdy poranek wygląda niemalże identycznie. Christinie budzi się zdezorientowana, idzie do łazienki i patrzy na zdjęcia wiszące na ścianie, po czym wraca do pokoju, umęczony mąż Ben (Colin Firth) niestrudzenie przypomina jej najważniejsze fakty, a potem jedzie do pracy. Mężczyzna nie mówi jej jednak całej prawdy, a tylko to, co musi. Gdy tylko Christine przypomina sobie jakieś imiona, czy strzępki wydarzeń, Ben zawsze próbuje zmienić temat. Chroni ją? Czy może ukrywa przed nią niewygodne fakty? A może wypadek, któremu uległa Christine jest mu na rękę, bo dzięki temu może kontrolować jej życie?

W codziennym rytuale Christine jest jeszcze jeden element, który się powtarza. Gdy tylko mąż wychodzi z domu, dzwoni telefon. Głos w słuchawce przedstawia się jako dr Nash (Mark Strong). Mężczyzna prosi Christine, by odnalazła w szafie pudełko na buty, w którym schowana jest kamera i obejrzała nagranie. Okazuje się, że Christine prowadzi wideo pamiętnik. Opisuje w nim wszystko, co zdarzyło się danego dnia. Spotyka się też codziennie z dr. Nashem. Mężczyzna wyjaśnia, że zgodził się jej pomóc w ramach badań, które prowadzi nad amnezją psychogeniczną. Podobnie jednak jak Ben, nie mówi wszystkiego. Czy on także ma w tym jakiś interes? W filmie Rowana Joffé (scenarzysty horroru „28 tygodni później”) każdy wydaje się podejrzany. Reżyserowi i scenarzyście w jednej osobie udaje się bowiem wprowadzić widza w świat Christine, sprawić, by patrzył jej oczami. Niektórych rzeczy można się domyślać już po pierwszych scenach. Joffé konsekwetnie osłabia jednak naszą pewność, mieszając informacje. Nikt z bohaterów, łącznie z Christine, nie jawi się jako w pełni wiarygodny, przez co brakuje nam punktu oparcia. Efekt ten został uzyskany nie tylko dzięki konstrukcji postaci, czy grze aktorskiej, ale także dzięki nieoczywistemu obsadzeniu ról. Na chłodno, po seansie, można się co prawda doszukać kilku niedociągnięć, aura niepewności pozostaje jednak niemal do samego końca.

„Zanim zasnę”, reż. Rowan Joffé, wyst. Nicole Kidman, Colin Firth, Mark Strong, Anne-Marie Duff, Dean-Charles Chapman, Rosie MacPherson, Flynn MacArthur, Jing Lusi

Jerzy Wasowski

Zanim zasnę

Zanim zasnę

Dramat Thriller Od lat: 15 93 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Zanim zasnę”: W półśnie

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

wika

wika

17.09.2014, 23:12:03

Kiedy w Multikinie Koszalin???