Newsy

„Upiorne opowieści po zmroku” | Bajka na wieczny sen

Niektórych książek lepiej nie czytać..

Jestem prostym człowiekiem. Widzę nazwisko Guillermo del Toro, to idę do kina. I choć „Upiorne opowieści po zmroku” wyszły głównie spod ręki André Øvredala, a del Toro jest tutaj „tylko” producentem i współscenarzystą, to i tak warto wybrać się na ten uroczy horror. Zanim zapytacie – „uroczy” dlatego, że całość przypomina szalony mariaż powieści Stephena Kinga, serialu „Stranger Things” oraz wszelkiej maści japońskich straszydeł o przeklętych przedmiotach. Dodajmy do tego fajne umiejscowienie akcji (senne amerykańskie miasteczko, Halloween, wybory prezydenckie z 1968 roku) oraz miejscami nie do końca poważny klimat i proszę – urocze, nieco staromodne kino grozy, w którym nastolatki wpadają w nadnaturalne tarapaty.

Stella, Chuck i Auggie to grupka nerdów komunikujących się ze sobą poprzez walkie-talkie, jeżdżących na wspólne rowerowe eskapady, którym życie uprzykrza lokalny szkolny osiłek. Brzmi znajomo, prawda? Dalej jest także bez zaskoczeń, ale zajmująco: najpierw spotkanie z outsiderem Ramonem (rzecz jasna skrywającym tajemnicę), potem odwiedziny w nawiedzonym domu i wreszcie klątwa zbierająca śmiertelne żniwo. Jest fajnie, jest ciekawie, a szybko robi się jeszcze bardziej interesująco, gdy odkrywamy, że nawiedzonym przedmiotem jest książka pełna przerażających historii, które czasem… piszą się same na naszych oczach. I dotyczą nas bądź naszych przyjaciół. I opisują ich nagłą śmierć. Ciarki na plecach gwarantowane, szczególnie że Øvredal wie, jak nas wystraszyć. Raz sięga po sprawdzony efekt powolnej kamery ostrożnie badającej kadr w poszukiwaniu czegoś strasznego, raz decyduje się na paranoiczny montaż z perspektywy pierwszej osoby, a czasami po prostu pozwala, by diabeł z pudełka wyskoczył wprost przed oczami widzów. I pomyśleć, że to wszystko z powodu… serii książek dla dzieci.

Alvin Schwartz od 1981 do 1991 roku wydał trzy książki z cyklu „Scary Stories to Tell in the Dark” i wywołał tym wiele kontrowersji. W teorii te zbiory opowiadań były kierowane do najmłodszego czytelnika. W praktyce to rodziców szokowały historyjki pełne grozy, kanibalizmu, rozczłonkowania, duchów, upiorów i bardzo, ale to bardzo niefortunnych zdarzeń. W filmie zobaczymy interpretację części z najbardziej znanych opowiadań, choćby tego ze zgubionym paluchem u nogi (brrrr!) i trzeba przyznać, że różnego rodzaju złowrogie istoty są tu przedstawione w naprawdę przerażający sposób. Dość tylko rzecz bardzo niepokojące spotkanie w szpitalu z pewną dość… osobliwą kobietą albo stanowczo zbyt mobilnego stracha na wróble. Jeśli ktoś lubi tego typu klimaty, to będzie czuł się jak w horrorowym niebie.

„Upiorne opowieści po zmroku” na ekrany wpełzną już w najbliższy piątek 9 sierpnia. Zapraszamy serdecznie i do zobaczenia w Multikinie!

Upiorne opowieści po zmroku

Upiorne opowieści po zmroku

Horror Od lat: 15 108 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Upiorne opowieści po zmroku” | Bajka na wieczny sen

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.