Recenzje

„Underdog” [RECENZJA]

Na ekrany polskich kin wchodzi właśnie „Underdog” – film o MMA skierowany do miłośników ostrych sztuk walki. I nie byłoby w tym nic dziwnego – wszak podobne produkcje o współczesnych wojownikach święcą triumfy na całym świecie - gdyby nie fakt, że obraz wyreżyserował Maciej Kawulski, jeden z właścicieli KSW. Dodam tylko, że ten sprawny biznesmen nie miał nigdy nic wspólnego z kinem. Stąd moje podejrzenia, że starcie z filmową materią może rozłożyć go na łopatki. No cóż, „Underdog” jest dowodem na to, że nigdy nie można oceniać po pozorach. Ale po kolei…

Underdog
Fot. Kadr z filmu „Underdog”


Borys „Kosa” Kosiński (Eryk Lubos) to zawodnik MMA, którego kariera zostaje nagle przerwana w wyniku głupiego błędu, jaki popełnia podczas walki z największym rywalem Denim Takaevem (Mamed Khalidov). Choć wygrywa, zostaje zdyskredytowany, bo w jego organizmie organizatorzy wykrywają obecność sterydów. Skompromitowany sportowiec wraca do rodzinnego Ełku, gdzie zajmuje się głównie włóczeniem bez celu i topieniem smutków w alkoholu i środkach uśmierzających ból. Kiedy po dwóch latach nadarzy się okazja, by odzyskać twarz, „Kosa” stanie przed bardzo trudnym zadaniem i niejedną przeciwnością losu.

Underdog
Fot. Kadr z filmu „Underdog”

Okazuje się, że wcale nie trzeba być zdeklarowanym fanem MMA, żeby dać się wciągnąć historii upadłego „Kosy”. Pomagają w tym lekko napisane dialogi, które na szczęście nie epatują „łaciną”, tak popularną w tzw. męskim kinie. W filmie jest też sporo humoru, który tylko dodaje smaczku pokomplikowanej historii życia Kosińskiego.

Wielkim plusem jest też obsadzenie w głównej roli Eryka Lubosa. Na ekranie aktor po prostu jest „Kosą” - jak gra, to autentycznie, jak trenuje, daje z siebie 300 procent pary. Tego gbura o złotym sercu po prostu nie da się nie lubić. Gdyby nie jego zaangażowanie i wejście w temat po same uszy, film zapewne rozsypałby się na drobne kawałeczki. No bo nie oszukujmy się, „Underdog” to czysta rozrywka, film w konwencji teledyskowej, okraszony sporą dawką scen treningów (oczywiście w slow motion, w takt patetycznej muzyki) i niepozbawiony kilku scenariuszowych dziur. Jednak mimo tych niedociągnięć ogląda się go z przyjemnością, bo gdzieś tam po drodze uwodzi nas historia tego zawziętego skurczybyka. Dla filmu - sukces frekwencyjny gwarantowany, dla widza – solidna rozrywka zapewniona!

Underdog

Underdog

Akcja Od lat: 15 116 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Underdog” [RECENZJA]

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Sylvia

Sylvia

07.02.2019, 09:58:24

Z czystym sumieniem NIE POLECAM!!! Jedyne za co można dać plusa to zdjęcia.. Ale poza tym to jakieś totalne dno... Dialogi w filmie to jakaś masakra, tandeta takka że uszy więdną. Strasznie się zawiodłam i nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego taki aktor taki jak Eryk Lubos zagrał w "czymś" takim

Adriannaa

Adriannaa

23.01.2019, 21:48:15

Polecam z czystym sumieniem. Film mega zrobił na mnie ogromne wrażenie. Mimo ze średnio lubie walki.

Malwina

Malwina

21.01.2019, 22:40:11

Świetny film!!!!

Małgorzata

Małgorzata

17.01.2019, 09:16:00

Eryk Lubos - mistrz. Pójde chyba raz jeszcze

Tomek

Tomek

15.01.2019, 09:46:52

Głównego bohatera można porównać do bohatera z filmu " Najlepszy". Bardzo dużo podobieństw do Rocky V : trening, spartańskie warunki treningu w porównaniu z Khalidowem. Warto obejrzeć. Przełamuje ludzkie słabości

Anna

Anna

14.01.2019, 12:26:39

Byłam i wybieram się ponownie :)

Krzysztof

Krzysztof

13.01.2019, 21:22:07

Byłem. Widziałem. Polecam.

Andrzej

Andrzej

12.01.2019, 15:23:31

Bardzo fajny film,polecam do obejrzenie.