TOP Multikino

TOP | WSZYSTKIE filmy Tarantino na JEDNYM obrazku

Potrafisz rozpoznać je wszystkie?

„Pewnego razu… w Hollywood” już dziś przedpremierowo debiutuje na ekranach Multikina! Dziewiąty film Quentina Tarantino rozgrywa się w realiach schyłku złotej ery Hollywood. Mamy więc końcówkę lat 60., westerny dogorywają, a przebrzmiałe gwiazdy w kapeluszach zastanawiają się, co zrobić dalej. Na szczęście my nie mamy problemu z podjęciem decyzji – wiadomo że na najnowszy film Tarantino po prostu trzeba iść! Razem z niezwykle utalentowanym artystą  Bangzhengiem Du stworzyliśmy wyjątkową grafikę przedstawiającą WSZYSTKIE dzieła kultowego reżysera. Sprawdźcie sami, ile filmów zdołacie odnaleźć. Jakby co, to służymy pomocą.

Pewnego razu... w Hollywood

 

Przyjrzyjmy się uważnie tej wyjątkowej grafice. Może uda nam się odkryć jakieś rysunkowe tajemnice?

Pewnego razu... w Hollywood

Oj, nie chcielibyśmy znaleźć się w tej scenie z filmu „Wściekłe psy”. Słynny moment tortur z debiutu reżyserskiego Quentina Tarantino wciąż mrozi krew w żyłach. A pomyśleć, że według scenariusza Michael Madsen miał po prostu „dziwacznie tańczyć”.

Pewnego razu... w Hollywood

Tylko spojrzeć na tę parę, a już w głowie rozbrzmiewa piosenka, w takt której tańczyli Vincent Vega i Mia Wallace. „Pulp Fiction”, zdobywca Złotej Palmy w Cannes, to chyba najlepszy, a już na pewno najbardziej znany film Tarantino.

Pewnego razu... w Hollywood

Quentin Tarantino był absolutnie zakochany w Pam Grier i ubóstwiał jej filmy z lat 70. "Jackie Brown” to powrót do czarnoskórego kina pełnego kryminalnych intryg i przemocy. Świetny, niedoceniany film kultowego reżysera.

Pewnego razu... w Hollywood

Panna Młoda kontra Szalona Ósemka? To się nie może dobrze skończyć. Krwawe, odpowiednio kiczowate i piekielnie zajmujące oba filmy z serii „Kill Bill” były owocem miłości Tarantino do klasycznych filmów kung fu.

Pewnego razu... w Hollywood

Kaskader Mike to wariat jakich mało, zaś „Death Proof” to klasyczny slasher potraktowany wyjątkową ręką Tarantino. Dostajemy więc kaskadera-mordercę zabijającego swojego ofiary za pomocą samochodu. Porąbane, intensywne, szczerze zabawne i – znowu! – zamierzenie kiczowate.

Pewnego razu... w Hollywood

Quentin Tarantino kocha kino i ma w nosie historię. Dlatego w „Bękartach wojny” to kino staje się areną kaźni dla nazistów i samego Adolfa Hitlera. Zwróćcie uwagę na świetny smaczek w postaci tabliczki z napisem… „King Kong”. Pamiętajcie intensywną scenę w kantynie?

Pewnego razu... w Hollywood

„D” jest nieme, pamiętajcie! Jamie Foxx kontra Leonardo DiCaprio – czy ktoś się tego spodziewał? „Django” to krwawy spaghetti western, w którym wszystko może się zdarzyć. Na dokładkę cudowna ścieżka dźwiękowa!

Pewnego razu... w Hollywood

Ach ta „Nienawistna ósemka”! Świetny, nieco mroczny ni to horror, ni to western, ni świetnie studium charakterów. Kilkoro postaci jest zmuszonych przeczekać śnieżną zamieć w chatce położonej hen, daleko od cywilizacji. I jak to u Tarantino, od rozmowy do wystrzałów brakuje naprawdę niewiele.

Pewnego razu... w Hollywood

I wreszcie „Pewnego razu… w Hollywood”, czyli najnowszy film Quentina Tarantino. Hołd dla Fabryki Snów i jednocześnie historia dogasających gwiazd ekranu, a na dodatek przedostatni film reżysera, który wielokrotnie deklarował chęć stworzenia dziesięciu tytułów i przejścia na emeryturę. Jaka będzie przyszłość? Tego nie wie nikt, ale na razie możemy podziwiać najnowsze dzieło kontrowersyjnego reżysera na ekranach Multikina. Do zobaczenia na seansach „Pewnego razu… w Hollywood”!

Pewnego razu... w Hollywood

Pewnego razu... w Hollywood

Dramat Kryminał Od lat: 15 161 min

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
Komentarze

Dodaj swój komentarz do TOP | WSZYSTKIE filmy Tarantino na JEDNYM obrazku

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.