TOP Multikino

TOP | Oceniamy wszystkie NOCE OCZYSZCZENIA

Przy okazji premiery "Żegnaj Ameryko"

Ta noc chyba nigdy się nie skończy. Cześć, tutaj Piotrek, a w dzisiejszym odcinku TOP Multikino ponownie odwiedzimy cudowne Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, by wziąć udział w corocznej oczyszczającej imprezce. „Noc oczyszczenia: Żegnaj Ameryko” to piąty film w zakręconej serii łączącej horror z kinem akcji oraz… polityką. Wraca scenarzysta cyklu James DeMonaco, a wraz z nim wraca też upiorny punkt wyjścia: co by było, gdyby podczas jednej nocy nie obowiązywały żadne zasady? Gdyby można było chociażby mordować bezkarnie w imię oczyszczenia z nadmiaru emocji? W najnowszej części grupa fanatyków tytułowej Nocy postanawia złamać reguły i kontynuować niechlubną tradycję przez wszystkie dni i noce w roku. Nasi bohaterowie muszą się mieć na baczności. Nie wszyscy wyjdą żywo z tego krwawego spotkania na meksykańskim pograniczu. „Noc oczyszczenia: Żegnaj Ameryko” to prawdopodobnie przedostatnia część serii. Miała być ostatnią odsłoną, ale producenci i scenarzysta coś tam jeszcze dla nas przyszykują. A na razie przygotujcie widły, siekiery i broń palną – fanatycy Nocy są coraz bliżej. Przed seansem nowej „Nocy…” przypomnijmy sobie, jak to wszystko się zaczęło, jak miało się skończyć i dlaczego trwa dalej. Będą spoilery – ostrzegam już teraz, by potem nikt nie zapragnął mnie z zemsty oczyścić. Zaczynamy!

„Pierwsza noc oczyszczenia” to, jeśli jeszcze ktoś się nie domyślił po tytule, film opowiadający o genezie nowej amerykańskiej tradycji. Tradycji, która tutaj jest jeszcze w formie koszmarnego socjologicznego eksperymentu. Nowojorska Staten Island zostaje odcięta od świata. Mieszkańcy dostają wybór – mogą opuścić wyspę, albo zostać na niej, wziąć udział w ekstremalnym badaniu i zarobić trochę grosza. Początkowo nikt nikogo nie morduje – ot, zdarzają się kradzieże, pobicia i głośne imprezy. Rząd bierze sprawy w swoje ręce i w tajemnicy przed opinią publiczną, ku chwale eksperymentu, wysyła na Staten Island grupę najemników. Tak się rodzi tradycja, moi drodzy.

„Noc oczyszczenia” to pierwszy odcinek serii, rzecz bardzo kameralna i utrzymana w nieco innym klimacie niż reszta filmów. To bardziej horror niż komentarz polityczny, choć oczywiście politycznego dywagowania jest tu sporo. Bogata rodzina chroni się w swoim bogato wyposażonym domu, a na zewnątrz trwa radosne oczyszczanie. Pod drzwiami pojawia się jednak jeden nieznajomy, a potem cała grupa zamaskowanych miłośników wentylu emocji. Rodzinka musi wziąć sprawy w swoje ręce – ale czy każdy jest gotowy zabić w obronie najbliższych? „Noc oczyszczenia” to film z nieco niewykorzystanym potencjałem. Jest zbyt statecznie… ale do czasu.

„Noc oczyszczenia: Anarchia” to mój ulubiony film z serii. Idealnie łączy horrorowe napięcie z kinem akcji oraz upiorną satyrą na amerykańskie społeczeństwo. Poprzednia odsłona rozgrywała się w całości w domu na przedmieściach, zaś tutaj wędrujemy z bohaterami przez ulice Los Angeles opanowane przez fanatyków Nocy. Poznajemy nowe zasady i odkrywamy kolejne tajemnice. Niektórzy dają się pokroić żywcem za pieniądze, inni organizują Nocne imprezki, podczas których morduje się arystokratycznie. Jeszcze inni szukają zemsty, a rząd, dosłownie i w przenośni „pod osłoną Nocy”, urządza czystki w biednych dzielnicach. Na ekranie bryluje Frank Grillo w roli bohatera mimo woli. Świetna rzecz do wielokrotnego oglądania.

„Noc oczyszczenia: Czas wyboru” to bezpośrednia kontynuacja „Anarchii”. Bohater grany przez Franka Grillo powraca – tym razem w roli ochroniarza pani senator, która ma realne szanse zakończyć upiorną tradycję. Nie podoba się to obecnym rządzącym, którzy w efekcie znoszą zakaz atakowania osób publicznych. Teraz każdy, nawet urzędujący prezydent, może zasmakować Nocy albo… stać się jej ofiarą. Nasz dzielny ochroniarz oraz pani senator stają się głównym celem władzy oraz organizacji kochających oczyszczanie. A widzowie dowiadują się chociażby tego, że każda Noc generuje dla USA ogromne zyski z turystyki – wiele osób z zagranicy także chciałoby sobie pooczyszczać…

„Noc oczyszczenia: Żegnaj Ameryko” obejrzycie w Multikinie. A jeśli TOP-ka Wam się spodobała, to napiszcie nam coś miłego. Do zobaczenia!