TOP Multikino

TOP | Najbardziej przebiegli SUPERZŁOCZYŃCY ostatnich lat

Bad boys, bad boys

Och, jakże kochamy arcyłotrów! Mawia się, że nie ma dobrego filmu bez charyzmatycznego złoczyńcy. Nieważne, czy chodzi o wysokobudżetowe widowiska, czy o kameralne dramaty. "Ten dobry", nasz protagonista, musi mieć coś do roboty. A czyż jest coś lepszego, niż "ten zły" nikczemnie podkręcający wąsa? Ale nie mówimy tylko o karykaturalnych megalomanach głaszczących kota w swojej jaskini. Dobry "zły" nie musi mieć szram na twarzy i niejasnej przeszłości. Czasem jest to postać niepozorna, ale niesamowicie potężna i pociągająca za wszystkie sznurki. Przed Wami TOP 5 najbardziej przebiegłych superzłoczyńców ostatnich lat!

PALPATINE
(seria "Gwiezdne wojny")

Ten koleś nie wie, co to znaczy się poddać. Zmora uniwersum "Gwiezdnych wojen" i sprawca wszelkiego zła, które dawno, dawno temu spadło na odległą galaktykę. Na przestrzeni dziewięciu filmów, od 1977 i "Nowej nadziei" do 2019 i "Skywalker. Odrodzenie" pociągał za sznurki i uprzykrzał życie pewnej rodzince. Skywalkerzy mieli z Palpatinem przechlapane: pod wpływem nikczemnego senatora senior rodu Anakin z dumnego Jedi stał się mrocznym lordem Sith. Syn Anakina, Luke, walczył z już imperatorem Palpatinem, by w "Powrocie Jedi" wraz z ojcem zgładzić łotra. "Przebudzenie Mocy" i "Ostatni Jedi" mydliły nam oczy jakimś tam Snoke'iem, ale koniec końców okazało się, że to stary dobry Palpatine pociągał za sznurki. W finale niby wyciągnął kopyta (znowu!), ale my już dobrze wiemy, jak kończą się takie historie. 

TERENCE FLETCHER
("Whiplash")

Nie musisz kierować armią wrażych minonów, by być superzłoczyńcą. Wystarczy być po prostu władcą niewinnych dusz. Zupełnie jak Terence Fletcher, demoniczny muzyczny maestro niemal dosłownie pożerający swoich uczniów. Widzicie, Fletcher obsesyjnie szuka kolejnych muzycznych geniuszy nie zważając na środki. Nad swoimi studentami znęca się psychicznie i fizycznie, a jednego z nich maltretował tak usilnie, że wpędził biedaka do grobu. Główny bohater "Whiplash", zdolny bębniarz Andrew Neiman raz po raz wpada w sidła zastawione przez Fletchera. Ambicja i chęć przypodobania się Fletcherowi sprawia, że Andrew chce zagrać chociażby i bezpośrednio po wypadku samochodowym, z pokrwawioną twarzą i złamaną ręką (!). Terence Fletcher to paskudna osoba, ale wiecie co jest najgorsze? Demoniczny nauczyciel finalnie dobiega swego zmieniając Andrew w szalonego geniusza. 

GRAWITACJA
(seria "Szybcy i wściekli")

Grawitacja to prawdziwa @#$%&! Od lat próbuje mieszać szyki Vinowi Dieselowi i spółce, którzy w kolejnych częściach serii "Szybcy i wściekli" skutecznie przeciwstawiają się sile natury. Grawitacja jednak nie daje za wygraną i raz za razem sprowadza sportowe samochody na ziemię. Ale nasza ekipa nie próżnuje. Żabie skoki między mostami i autostradami? Fraszka. Skok z jednego z najwyższych pięter dubajskiego wieżowca na równie wysokie piętro dubajskiego wieżowca stojącego nieopodal? Proszę bardzo. Samochody wyskakujące z samolotu ze spadochronem? Nie ma sprawy. Wyrównana walka wciąż trwa i nie możemy się doczekać, co zobaczymy na ekranie w kolejnych filmach. Tylko czekać, aż w finale "Szybkich i wściekłych" Dominic Toretto i spółka polecą w kosmos. Twój ruch, grawitacjo!

PENNYWISE
("To", "To: Rozdział 2")

Macie może ochotę na balonik? Pewien uroczy klaun mieszkający w kanałach Derry ma takich baloników od groma i z chęcią się z wami podzieli, i zaprosi do wspólnego pławienia się po wieczność. Żarty na bok, Pennywise wystraszył nas na początku lat 90. i niedawno zrobił to ponownie. Zarówno serial telewizyjny, jak i kinowe adaptacje "To" Stephena Kinga zasiały w nas strach przed czerwonymi pomponami i szerokim uśmiechem. Pennywise to przedwieczne zło, które przybyło na Ziemię z kosmosu i przez wieki żerowało na strachu oraz najmłodszych Ziemianinach. Mijał czas, terror trwał i dopiero w latach 80. XX wieku kilkoro dzieciaków spuściło mu łomot, a po 27 latach powtórzyło bęcki. Klaun zamilkł na wieki. Ale czy na pewno...? 

THANOS
(Kinowe Uniwersum Marvela)

OK, jeśli za sprawią jednego pstryknięcia palcami obracasz w nicość połowę wszechświata, to zajmujesz pierwsze miejsce na naszej liście arcyłotrów - prosta sprawa. Thanos zakasował konkurencję i tak długo, jak kolejny łotr z przygód Jamesa Bonda nie wymaże istnienia, tak purpurowy tytan będzie nosił miano najbardziej złego ze złych. Na nic zdała się potęga wszechmocnych herosów i półbogów. Przez kolejne filmy Thanos realizował swój plan zdobycia wszystkich kamieni nieskończoności i gdy w końcu dokonał swego, to nie zawahał się przed wykonaniem swojego diabolicznego planu. A co zrobił później? Czy wciąż mu było mało nikczemności? Otóż nie. Thanos zaszył się na odludziu i zajął uprawianiem ogródka. Geniusz zła w czystej postaci.

Macie jakichś swoich ulubionych arcyłotrów? Podzielcie się tą informacją w komentarzach! Do zobaczenia w Multikinie!

Komentarze

Dodaj swój komentarz do TOP | Najbardziej przebiegli SUPERZŁOCZYŃCY ostatnich lat

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.