TOP Multikino

TOP | ESCAPE ROOM: NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH oraz inne filmy pełne PUŁAPEK

Pokoje z niespodzianką

Wejść to każdy potrafi, ale z wyjściem jest już trochę gorzej. Witajcie w najnowszym zestawieniu TOP Multikino! Pierwszy "Escape Room" bardzo pozytywnie nas zaskoczył - zamiast sztampowego kina grozy dostaliśmy psychologiczny horror. Całość trzymała w napięciu, a końcówka dawała jasno do zrozumienia, że ta historia będzie miała swój dalszy ciąg. I proszę, w Multikinie debiutuje dziś "Escape Room: Najlepsi z Najlepszych". Pierwsza część umieściła poprzeczkę bardzo wysoko, ale kontynuacja także świetnie się sprawdza jako porządna kinowa horrorowi mózgotrzepka. Wracają bohaterowie „jedynki”, poznajemy też kolejną grupkę ludzi, którzy z pewnością mają wiele za uszami. No i rzecz jasna czekają na nas także kolejne, jeszcze bardziej kreatywne "pokoje". A że motyw „zabójczych pomieszczeń” to wdzięczny pomysł na intensywne kino, to w ramach dzisiejszej TOP-ki przypomnimy kilka innych filmów, w których bohaterowie muszą podjąć wiele trudnych decyzji często podczas przechodzenia przez wiele trudnych pomieszczeń. No to co, naciskamy klamkę i nie ma odwrotu – zaczynamy!

Na początek łatwizna, czyli… pierwszy „Escape Room”. Kilkoro osób spotyka się w tytułowym przybytku i szybko odkrywa, że kto nie myśli prędko, ten żegna się z życiem. A widzowie, którzy spodziewali się czegoś „piłopodobnego”, szybko odkrywają, że to nie ten rodzaj filmu. Zamiast standardowych pułapek dostaliśmy psychologiczną grozę, a bohaterowie są wykańczani emocjonalnie i nastawiani przeciwko sobie.
A propos rzeczy „piłopodobnych”, to w drugiej części słynnego krwawego cyklu dostaliśmy klasyczny przykład produkcji, w której kilkoro ludzi trafia do miejsca, z którego większość się nie wydostanie. Kolejne pokoje to kolejne sojusze, zdrady i rzecz jasna pułapki. Po klaustrofobicznej „jedynce” przyszła „Piła II” i nadała ton reszcie filmów o Jigsaw i jego wyznawcach wymierzających sprawiedliwość na własną rękę.    
Po tej krwawej łaźni w wielu pokojach przenosimy się do „Circle”, czyli kręgu, w którym nerwy trzeba mieć ze stali, bo inaczej się odpada. Pięćdziesiąt osób, tajemnicze pomieszczenie i upiorny punkt wyjścia – co dwie minuty ginie przypadkowa osoba, chyba że głosujący zadecydują inaczej. Na jaw wychodzą skrywane sekrety, obsesje i uprzedzenia. Całość kończy się naprawdę szokująco.
„Eksperyment Belko” z początku sprawia wrażenie bycia filmem mocno satyrycznym, w którym królować będzie czarny humor. I rzeczywiście, jest dość zabawnie, ale do czasu. Gdy pracownicy pewnego biura na odludziu zostają odcięci od świata i zmuszeni do mordowania się nawzajem, to robi się śmiertelnie poważnie. Przygotujcie się na zbrodnicze zachowania, którym towarzyszy szokujący brak empatii. Dobra rada – nie warto przyzwyczajać się do bohaterów.
A na dobry koniec klasyk gatunku, który przetarł szlak wszystkim tytułom  wymienionym w tej TOP-ce. „Cube” to film, który i doprowadzi mózg do wrzenia, i wywróci żołądek na lewą stronę. Grupa ludzi budzi się w tajemniczym labiryncie sześcianów. Czekają na nich sadystyczne pułapki i coś o wiele gorszego – skomplikowane matematyczne obliczenia. Sporo tu główkowania, konspirowania za plecami i narastającego szaleństwa. Kanadyjski hit doczekał się dwóch kontynuacji, a w kolejce czekają japoński remake i wersja amerykańska.
Escape Room: Najlepsi z najlepszych” obejrzycie w Multikinie. Obiecujemy że na sali kinowej nie będzie żadnych pułapek. Do zobaczenia na seansie!