TOP Multikino

TOP | „Alita” i inne NAJLEPSZE efekty w filmach

Lubicie widowiskowe science-fiction? To świetnie się składa, bo już dziś na ekrany Multikina wchodzi „Alita: Battle Angel”. Producent James Cameron i reżyser Robert Rodriguez zadbali o to, by ich najnowszy film był pełen rewolucyjnych efektów specjalnych. Najlepiej prezentuje się wykreowana w całości w komputerze tytułowa Alita – pół-człowiek, pół-robot, czyli cyborg o nienaturalnie dużych, ale pięknych oczach. Jeśli chodzi o sam film, to wszyscy miłośnicy efektownego science-fiction powinno być zadowoleni. Sprawdźcie naszą recenzję by odkryć, dlaczego „Alita: Battle Angel” to bardzo miła filmowa niespodzianka. Tymczasem w dzisiejszej TOP-ce pięć przykładów na genialne efekty specjalne, dzięki którym ludzkie, albo raczej humanoidalne postacie na ekranie prezentują się jak żywe. Zaczynamy!

Komandor Tarkin umiał postawić do pionu nawet samego Darta Vadera. Wydawało się, że po śmierci Petera Cushinga nie zobaczymy już Tarkina na ekranie, a tu proszę: „Łotr 1: Gwiezdne wojny - historie” zaprezentował nam aktora wskrzeszonego komputerowo. Efekt jest niesamowity. Czy tak rozpoczyna się nowa era wykorzystania CGI w filmach?

Pozostając w uniwersum mieczy świetlnych warto też pochwalić speców od CGI za stworzenie Najwyższego Wodza Snoke’a. Na planie świetną robotę wykonał Andy Serkis, ale to, co działo się później, przechodzi ludzkie pojęcie. Niesamowita pieczołowitość  w oddaniu detali twarzy i przede wszystkim pełne życia oczy – najwyższy szacunek, panowie! 

Az astrach o nim wspominać, bo zaraz pstryknie palcami i będzie po zabawie. Ale warto zaryzykować - chociażby dlatego, by wspomnieć, że w dzisiejszych czasach efekty specjalne widać już... na planie filmu . Josh Brolin zagrał Thanosa w najnowszych Avengersach, ale to komputerowi magicy nadali prawdziwemu charakteru temu potężnemu tytanowi. Oto koleś, który boi się nosić purpury.

Cezar? Jaki Cezar! To Maurice z nowych filmów z serii „Planeta Małp” jest bez wątpienia najbardziej zachwycającą kreacją. Podczas seansu łatwo zapomnieć, że nie mamy tu do czynienia z żywym zwierzęciem, tylko z bytem w całości złożonym z pikseli. 

Kończymy klasyką, która mimo 17 lat na karku nie zestarzała się ani trochę. Golluma traktujemy jak pełnoprawnego bohatera serii „Władca pierścieni”. Patrzymy na niego i widzimy udręczoną istotę, a nie kolejną postać stworzoną w komputerze. 

Na „Alitę: Battle Angel” do Multikina zaprasza Was Piotrek. Do zobaczenia na seansach!

Alita: Battle Angel

Alita: Battle Angel

Akcja Science-Fiction Od lat: 12 122 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do TOP | „Alita” i inne NAJLEPSZE efekty w filmach

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.