TOP Multikino

TOP | „25 lat niewinności” i inne GŁOŚNE POLSKIE SPRAWY

Zbrodnie i kary po polsku

Tą sprawą żyła cała Polska – niesłusznie skazany za morderstwo odsiedział w więziennej celi niemal dwie dekady. Był bity, znęcano się nad nim psychicznie, kilka razy próbował popełnić samobójstwo. Finalnie został uniewinniony, odzyskał wolność i rozpoczął drugie życie. „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” w reżyserii Jana Holoubka to nie tylko próba rozliczenia się z polskim systemem sądowniczym, ale także portret złamanego człowieka i ludzi, którzy postanowili o niego zawalczyć. Będą emocje, procedury i bardzo wiele wzruszeń! Tymczasem… W dzisiejszym TOP Multikino przygotowaliśmy dla Was przegląd polskich produkcji opartych na faktach. A że sprawa Tomka Komendy to między innym historia morderstwa i głośnego procesu, to skupimy się właśnie na filmach opowiadających o tego typu przyjemnościach. Dlatego o „Bogach” czy „Sztuce kochania” będzie innym razem. Tym razem bierzemy pod lupę naprawdę mroczne przypadki. Zaczynamy.

Na początek niesamowita historia, którą żyły media na całym świecie. Krystian Bala w 2003 roku wydał powieść zawierającą opis morderstwa bardzo podobnego do tego, o które sam został… oskarżony wiele lat później. Proces trwa długo, bardzo długo, oskarżony jest arogancki i roszczeniowy. Finalnie trafia za kraty, a jego historia staje się kanwą hollywoodzkiej produkcji „Prawdziwe zbrodnie” oraz polskiego „Amoku” w reżyserii Kasi Adamik. W rolę Bali znakomicie wcielił się Mateusz Kościukiewicz tworząc kreację rodzimego „Polish Psycho”.

Najpierw była głośna sprawa Zdzisława Marchwickiego w latach 70. ochrzczonego przez polską prasę „Wampirem z Zagłębia”. Presja społeczna i naciski polityczne zaowocowały wymuszonymi zeznaniami, skazaniem na karę śmierci i obwieszczeniem wielkiego sukcesu. Kilka dekad później Maciej Pieprzyca najpierw zrealizował film dokumenty, a później fabularny pod tytułem „Jestem mordercą”. Prywatnie jest to moja ulubiona polska produkcja 2016 roku z kapitalnymi rolami Arkadiusza Jakubika i Mirosława Haniszewskiego.

„Los się musi odmienić” śpiewał Kazik na ścieżce dźwiękowej, a na ekranie rozgrywał się dramat na miarę antycznej tragedii. „Rozdroże cafe” w reżyserii Leszka Wosiewicza to kinowa wariacja na temat bardzo głośnej historii napadu na warszawski oddział Kredyt Banku, podczas którego zginęło czworo pracowników tej placówki. Film pokazywał zło rodzące się z biedy, naiwności i głupoty. Świetny jest odtwarzający jedną z głównych ról Jacek Rozenek, a całość mocno nawiązuje do „Zbrodni i kary” Fiodora Dostojewskiego. Kino trudne, ale niezwykle satysfakcjonujące.

W latach 60. Kraków ogarnęła psychoza strachu za sprawą działań seryjnego mordercy Karola Kota. „Czerwony pająk” bardzo luźno opowiada o tych wydarzeniach przedstawiając nam złowieszczą, ale i fascynującą relację między mordercą i jego wielbicielem. To film nieco kontrowersyjny: prawdziwy Karol Kot był młodym zwyrodnialcem przesiąkniętym zbrodniczymi myślami, zaś ekranowy Karol Kremer to przede wszystkim narcyz żądny sławy i siłujący się ze światem.

No i po raz ostatni dzisiaj… „Mamy do czynienia z zabójcą seryjnym”. Właśnie tak, dzięki Tomek! „Ach śpij, kochanie” to historia „Pięknego Władka” Mazurkiewicza, który w powojennym Krakowie wzbudzał powszechny strach jako antybohater najsłynniejszej kryminalnej sprawy lat 40. i 50. Na ekranie Andrzej Chyra jako "legancki morderca" ze swoim hipnotycznym spojrzeniem wygląda jak Hannibal Lecter i zachowuje się całkiem podobnie. 

Na „25 lat niewinności. Sprawę Tomka Komendy” zapraszamy do Multikina. Do zobaczenia!