Newsy

„Śmietanka towarzyska”: (prawie) wszystko, co chcielibyście wiedzieć o nowym filmie Allena, ale...

...nie dowiecie się tego ze zwiastunów.

1.    Czy Kristen Stewart daje radę?
Przyznam, że nie od razu ją poznałem. Łagodna, nieskażona wirusem próżności i efemeryczna niczym bryza nad Pacyfikiem. W zasadzie pozbawiona ciężkiej charakteryzacji, ale w tym konkretnym miejscu i czasie, w otoczeniu sprzętów, ludzi, strojów, fryzur i stylu lat 30-tych, wydaje się tak osadzona w rzeczywistości, że aż wierzyć się nie chce, że mogła w poprzednich wcieleniach gryźć się z wilkami. Jakkolwiek w naszej redakcji cały czas trwają spory na temat jej warsztatu, wydaje się, że Kristen Stewart jest stworzona do swej roli, niczym Ryan Gosling w „Drive” – po prostu jest. I wystarczy. Drżyjcie męskie serca.

Śmietanka towarzyska


2.    Hollywood czy NY?
Allen, ten cwany ironista, nie powie Ci wprost, co lepsze. Jego artykułowany ustami bohaterów sarkastyczny dystans wobec hollywoodzkiego blichtru i wyraźna czułość do świata śmietanki towarzyskiej nie powiedzą nam wiele o Hollywood. Nowy Jork też nie występuje tu tylko w roli ziemi obiecanej. Zaludnia go masa postaci pośledniego autoramentu i Allenowi daleko jest od tego, by ubierać to miasto w piękne łaszki fantazmatów.

Śmietanka towarzyska


3.    Śmieszno czy straszno?
Wiadomo, że dystrybutorzy filmów Allena najczęściej przedstawiają je widzom jako komedie. Tu jest nie inaczej, aczkolwiek zgoła odmiennie. Co nie musi stać ze sobą w sprzeczności. W zasadzie to komedia romantyczna – to zawłaszczone przez głupawe romansidła pojęcie idealnie pasowałoby do filmu Allena. Groteskowe podrygi życiowe występujących w filmie bohaterów często budzą salwy śmiechu na widowni, ale to, co kluczowe, jest skryte gdzieś głębiej. Przeskoczcie na chwilę do punktu 5. No właśnie. Sadystyczny komediopisarz zadbał o to, by nasz śmiech, gdy już ugrzęźnie w gardle, zamienił się w ciężką do przełknięcia prawdę. Niektórym może ona zmrozić krew w tętnicach.

Śmietanka towarzyska

4.    Być czy mieć?
Jeśli znacie trochę Allena, to wiecie, że przede wszystkim być. I wiecie, że by sobie to uświadomić, częsta trzeba po prostu mieć. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, niestety. Nikt nie wie o życiu tyle, co ten stary nowojorski neurotyk i co jak co, ale nic co ludzkie nie jest mu obce. A nie ma nic bardziej nieludzkiego i nieżyciowego niż powtarzane frazesy o zwalczających się sprzecznościach. Nie ma opozycji być i mieć. Nie ma przeciwieństwa idealizm – materializm. Nie ma dychotomii miłość vs. nienawiść. Chyba że jesteś obsypanym trądzikiem przybyszem w wielkim mieście, świat wydaje ci się ideologicznym  frontem, a sensem twojego jestestwa pozostaje cały czas tak zwane „bycie sobą”. O święta naiwności!

Śmietanka towarzyska

5.    Jaki będzie najczęściej powtarzany cytat z tego filmu?
Tego akurat już się dowiedzieliście, bo dystrybutor puentuje nim jeden ze zwiastunów. I słusznie. Zapamiętajcie to po kres swoich dni: „Życie to komedia napisana przez komediopisarza-sadystę”.

Śmietanka towarzyska

Śmietanka towarzyska

Śmietanka towarzyska

Komedia Od lat: 15 96 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Śmietanka towarzyska”: (prawie) wszystko, co chcielibyście wiedzieć o nowym filmie Allena, ale...

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.