TOP Multikino

„Power Rangers”: Powrót do przyszłości

albo 5 powodów dla których pokochacie Wojowników Mocy

Czy można połączyć Avengerów z kinem nowej przygody? Transformers z E.T.? A może inspiracje „Igrzyskami śmierci” / „Niezgodną” / „Więźniem Labiryntu” (niepotrzebne skreślić) z „Władcą Pierścieni”? Twórcy „Power Rangers”, a w każdym razie montażyści zwiastunów, chcą nam chyba powiedzieć, że można. I trudno im nie wierzyć. Poniżej 5 subiektywnych przesłanek, które mogą zdecydować o sukcesie.

1.    Nostalgia
Pamiętacie z pewnością (nawet jeśli macie mniej niż 30 lat), jaką zbiorową euforię przeżył internet we wszystkich swych możliwych zakamarkach (oficjalne media, blogosfera, społecznościówki, fora fanowskie) po premierze serialu „Stranger Things”? Wystarczyła banda dwunastolatków na bmx-ach, demogorgon, trochę slangu środowiskowego (RPG!), rzeczywistość równoległa, komiksy, ukrywanie się przed rodzicami i pierwsza miłość. No i Winona Ryder. No dobra, to wcale nie tak mało – ale pokazuje, że skomponowane we właściwych proporcjach składniki mogą dać oszałamiający rezultat. Stara zasada: „Znacie? To posłuchajcie”. Podobne receptę widać również w „Power Rangers”. Powiecie: młodzi ludzie (target filmu) nie znają nostalgii. Ok, dlatego nie jest to powód najważniejszy.

2.    Metamorfoza
Trudne pojęcie oznaczające wewnętrzną przemianę bohatera, jak być może wyjaśniłby Lemony Snicket. Powinno być znane każdemu trzynastolatkowi, który miał rzetelną polonistkę. Mamy więc bohatera w punkcie „A” i w punkcie „B” (albo „Z”) opowieści. Żeby pokonać ten dystans nie wystarczy bierne „być sobą”. W ogóle bycie „jestem jaki jestem” to domena Januszy i fanów zapomnianego już idola popkultury – jeżeli chcesz być Bilbem współczesności, musisz się przełamać, stać się zwycięzcą, pokonać wewnętrzny opór, strach, nieśmiałość. Dla wszystkich, którzy we własnych oczach stoją przed takim wyzwaniem i nie przekroczyli jeszcze Rubikonu dojrzałości – to ważna lekcja. A i nauczyciel nie będzie psioczył, jeśli da się wyciągnąć z ferajną do kina.

3.    Różnorodność
W paczce kumpli różnie bywa. Jest solidarność i niewybredne żarty. Jest czułość i jest przemoc. Są przeciwstawne wektory i jest synergia. Jest tak i siak. Ale w obliczu zagłady ludzkości trzeba przestawić priorytety i za wszelką cenę starać się kopać piłkę do tej samej bramki. A skoro już jesteśmy przy sportowej metaforze, dobrze mieć patent jak Brad Pitt w filmie „Moneyball” – każdemu wedle umiejętności i zasług. A tutaj, jak na zajęciach plastycznych, każdy kolor oznacza co innego. Czerwony, Niebieski, Czarny, Różowa i Żółta – każdy wojownik, każda heroina ma moce, które należy odkryć i położyć na szali wspólnej sprawy – walki z wcielonym złem.

4.    Rywalizacja
To na razie domysły. Nie widać tego w zwiastunach, ale nie trzeba być geniuszem, by uprzytomnić sobie, że w takiej drużynie muszą być tarcia. Skoro Iron Man poróżnił się z Kapitanem Ameryką, Batman z Supermanem, skoro „Parszywa Dwunastka” była ze sobą równie zżyta, co skłócona i chyba tylko Czterej Pancerni i pies żyli we względnej symbiozie (zapewne z przyczyn stricte ideologicznych) – spodziewajmy się, że albo na linii walki o władzę albo z powodu burzy hormonów coś się zadzieje. Możemy tylko przyklasnąć – im więcej emocji, tym więcej zabawy!

5.    …i cała reszta

Umówmy się: to musi działać. Te wszystkie technologiczne bajery, spektakularne wybuchy, pościgi, wzloty w przestworza i upadki w otchłanie, te fantasmagoryczne wizje rozpadającego się świata i rozpanoszonego zła, przybierającego formy tyleż monstrualne, co egzotyczne.  Te wszystkie filmowe wizje, jak może wyglądać technologiczna przyszłość – jak będziemy się przemieszczać, komunikować, jeść i… wiadomo: to co dziś dostępne wybrańcom, jutro będzie udziałem nas wszystkich. I do tego zaprzęgnięto najcięższe działa. Rezultaty wyglądają spektakularnie, specjaliści od animacji i efektów specjalnych odrobili zadanie domowe. Do tego muzyka, fajni aktorzy, dynamika. O takie kino młodzieżowe walczyliśmy! Oby film spełnił te oczekiwania – bo wszystko fajnie, ale najważniejsza jest zawsze opowieść. Jaka jest, przekonamy się już w najbliższy piątek.

Power Rangers

Akcja Science-Fiction Od lat: 10 124 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Power Rangers”: Powrót do przyszłości

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.