Recenzje

„Piłsudski” [RECENZJA]

Krnąbrny Ziuk.

Naród wspaniały, tylko ludzie… no, sami wiecie.

Zacznę od truizmu, choć intencje mam dobre: „Piłsudski” jest filmem przede wszystkim o… Piłsudskim. Burzliwe dzieje Polski z początku XX wieku są tutaj tylko tłem. Historia naszego kraju zdaje się przelatywać za plecami bohaterów niczym obrazki z kalejdoskopu, a ogromne skoki czasowe komentowane są drobnym druczkiem podczas animowanych przejść. Na pierwszym planie jest nasz główny bohater o gniewnym wzroku. Nie spodziewajcie się spiżowego portretu „Dziadka”, bowiem Józef Piłsudski jest tutaj postacią dość niejednoznaczną.

Zanim stał się naczelnym wodzem, marszałkiem czy premierem, to był po prostu „Ziukiem”. Młodym, porywczym chłopakiem, który nie cofnie się przed niczym, by zrobić z Polski taki kraj, jaki on sam sobie wymarzył. Nic go nie powstrzyma - ani przymusowy pobyt w psychiatryku, ani gderanie przeciwników politycznych, ani nawet marudząca w domu żona. „Ziuk” ma misję i do celu dotrze chociażby po trupach, nieważne czy wrogów, czy sprzymierzeńców. W dzisiejszych czasach nazwalibyśmy go wręcz terrorystą. Bardzo ambiwalentnie jawią się w filmie obrazy zamachów bombowych na funkcjonariuszy carskich, w których cierpią także niewinne kobiety i dzieci. Ale „Piłsudski” zdaje się kierować maksymą swojego tytułowego bohatera: „Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!”

Warto zaznaczyć, że Borys Szyc w roli Józefa Piłsudskiego jest wręcz fenomenalny. Od pierwszych minut filmu zapominamy, że mamy przed sobą tego zabawnego kolesia z „Testosteronu”. Nieważne czy ekranowy Piłsudski jest zapuszczonym brodaczem tkwiącym w wariatkowie, czy właśnie musztruje Legiony Polskie – Borys Szyc idealnie wciela się w przyszłego ojca narodu, naśladuje mimikę wodza, jego specyficzny sposób mówienia. Co najważniejsze: nie szarżuje aktorsko, nie tworzy karykatury, tylko kreuje postać z krwi i kości.

„Piłsudski” może pochwalić się także świetną scenografią (choć rozmachu tu raczej nie uświadczymy, na działania wojenne trzeba poczekać do premiery „Legionów”) oraz bardzo dobrymi zdjęciami. Słynna akcja pod Bezdanami, czyli brawurowy napad na pociąg, została nakręcona za pomocą jednego ujęcia nadając całości klimat rodem z thrillera. Fragmenty ze szpitala psychiatrycznego kreują surrealistyczną atmosferę, zaś sceny zamachów szokują naturalizmem. Szkoda tylko, że film bardziej przypomina zlepek epizodów, niż historię z pełnoprawnym rozpoczęciem i zakończeniem. Może „Piłsudski” powinien trafić do kin jako produkcja dwuczęściowa?

„Piłsudski” to rzecz poprowadzona z nerwem i pasją, a na pierwszym planie bryluje świetny Borys Szyc w roli tytułowej. „Ziuk” jest tutaj narwanym, bezkompromisowym facetem, patriotą wręcz radykalnym i gotowym chwycić za mordę każdego, kto zagraża wolnej Polsce. Nasz kontrowersyjny bohater mawiał, że „Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi (..)” – jakże aktualne, prawda?

Ocena:
7/10


Salutował
Piotr Olczyk

Piłsudski

Piłsudski

Biograficzny Historyczny Od lat: 13 108 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Piłsudski” [RECENZJA]

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.