Newsy

OSCARY 2020 | Oglądamy i komentujemy

Noc pełna filmowych wrażeń

Cześć, tutaj Piotrek! Po raz kolejny postanowiłem zaprezentować Wam oscarowe podsumowanie w formie sprawozdania pisanego na żywo. Kto będzie wielkim zwycięzcą gali? Może wielkie wojenne widowisko toczone w czasie rzeczywistym? A może perypetie pewnej koreańskiej rodziny? Nad wszystkim góruje szalony klaun rodem z kart komiksu. „1917”, „Parasite” czy „Joker”? A co z naszym reprezentantem, czyli genialnym filmem Jana Komasy „Boże ciało”? Tymczasem w Los Angeles wywiadu na czerwonym dywanie udziela Brad Pitt. Jest 01:45 w nocy. Za kwadrans zaczynamy galę!

 

Piętnaście minut później...

 

02:00

Oscarową noc czas zacząć! Całość otworzyła Janelle Monae z numerem musicalowym traktującym o tym, że mamy dziś taki piękny dzień. Moja droga, jestem w Polsce, tu jest środek nocy! Utwór złożył hołd produkcjom wyreżyserowanym przez kobiety oraz nawiązywał do dzieł, które na oscarowy wyścig (niesłusznie) się nie załapały, takich jak „Rocketman”.

 

2:06

Steve Martin i Chris Rock na scenie! Dwóch zabawnych panów, po nieco przydługim i nie zawsze zabawnym wstępie zapowiedziało... Reginę King. Zachowali się zupełnie jak prowadzący, których w tym roku przecież nie ma.

 

02:13

Regina wręczyła nagrodę za najlepszą drugoplanową rolę męską. Pierwsza nagroda dzisiejszego wieczoru (nocy?) powędrowała do Brada Pitta za rolę w „Pewnego razu... w Hollywood”. To jego druga statuetka, ale pierwsza za wyczyn aktorski. 

 

02:23

Najlepszym filmem animowanym została produkcja studia Pixar „Toy Story 4”. Zero zaskoczenia, ale Oscary do takiego braku zaskoczeń nas już wielokrotnie przyzwyczaiły. 

 

02:29

Pierwszą piosenką tego wieczoru jest wielojęzyczna wersja „Chcę uwierzyć snom” z „Krainy lodu 2”. Pośród wielu różnych głosów usłyszeliśmy także polski wokal Kasi Łaski. Bardzo miła niespodzianka!

 

02:37

Diane Keaton i Keanu Reeves na scenie! So breathtaking! Duet pożartował sobie z ich wspólnego występu w „Lepiej późno niż później”. Niejako przy okazji wręczyli nagrodę za najlepszy scenariusz oryginalny - statuetkę zgarnął „Parasite”. Jeśli to by ode mnie zależało, to Oscara zdobyłby Rian Johnson za "Na noże".

 

02:43

Timothée Chalamet (wyglądający, jakby do Dolby Theater wpadł, bo miał po drodze) oraz Natalie Portman (wyglądająca jak zwykle pięknie) wręczyli statuetkę za scenariusz adaptowany. Uśmiech proszę, bo Taika Waititi NARESZCIE zdobył Oscara i na dodatek wygłosił mowę w swoim (a więc najlepszym) stylu.

 

02:53

Maya Rudolph i Kristen Wiig razem na scenie? Wiadomo że będzie ostro. Te kobiety to petardy! W zabawny i cięty sposób skomentowały brak nominacji dla kobiet w najważniejszych kategoriach. Ach, no i wręczyły Oscara za scenografię. Złoty Rycerz powędrował do... domu, czyli do „Pewnego razu... w Hollywood”. Przy okazji po raz kolejny podziękowano ze sceny Quentinowi Tarantino. Maya i Kristen, pośpiewawszy sobie, wręczyły także nagrodę za kostiumy w filmie „Małe kobietki”.

 

03:10

Hulk we własnej osobie, Mark Ruffalo, nagrodził najlepsze dokumenty. Przy okazji wbił szpilę Akademii za, a jakże, ignorowanie kobiet. Wtórowali mu nagrodzeni. Płeć piękna rządzi tego wieczoru!

 

03:15

Mahershala Ali - jak zwykle emanujący niesamowitą charyzmą - nagrodził najlepszą aktorkę drugoplanową. Oscar powędrował do Laury Dern za „Historię małżeńską”. Tę panią wielbię od momentu, gdy jako ośmiolatek obejrzałem w kinie „Park jurajski”. Laura wygłosiła bardzo emocjonalną mowę, w której podziękowała między innymi swoim (znanym) rodzicom.

 

03:26

Piękny montaż oscarowych piosenek i utworów towarzyszących znanym filmom. Można się było rozśpiewać, nawet jeśli poszczególne fragmenty trwały tylko kilka sekund. Do zestawienia załapały się nawet fragmenty z mojego ukochanego „Wyzwolenia”, a całość uświetnił... występ Eminema, który zaśpiewał „Lose Yourself” z „8. mili”. Sala zgotowała mu owacje na stojąco, a wśród fanów byli między innymi oscarowy operator Roger Deakins. Swoją drogą ciekawe, czy zdobędzie dziś drugą statuetkę. 

 

03:36

Salma Hayek złapała Oscara Isaaca za rękę i rzuciła, że „wreszcie trzyma Oscara”, na co aktor rzucił „Oscary jednak nie są takie białe”. Uśmiałem się serdecznie, a tymczasem za dźwięk nagrodzono filmy „Le Mans 66” oraz „1917”.

 

02:48 

Wyjątkowo rozśpiewane są tegoroczne Oscary. Po świetnym numerze z „Toy Story 4” przyszła pora na freestyle o Oscarach, filmach oraz tegorocznej ceremonii. Lubię takie inicjatywy!

 

03:52

Jedna z ważniejszych statuetek wieczoru - najlepsze zdjęcia. Kto wygrał? Mój faworyt, bóg kamery, laureat Oscara, zdobywca 15 nominacji, czyli ROGER DEAKINS! Nagroda w pełni zasłużona za cudowną pracę przy filmie „1917”. Deakins, przez tyle lat ignorowany o wiele częściej niż Leo DiCaprio nareszcie ma swój czas!

 

03:56

Nagroda za najlepszy montaż powędrowała do panów odpowiedzialnych za świetne tempo „Le Mans 66”. W pełni zasłużone wyróżnienie! Jak dotąd wygrywają głównie ci, co na wygraną zasłużyli - oby tak dalej!

 

04:15

Rebel Wilson i James Corden weszli na scenę w swoich strojach z filmu „Koty”, by wręczyć nagrodę za komputerowe sztuczki - odważna decyzja, zważywszy że krytycy z „Kotami” darli koty między innymi na tym poletku. Nagrodę za najlepsze efekty specjalne dostali komputerowi magicy odpowiedzialni za zapierające dech w piersiach obrazy w „1917”. Prawda, należało im się, ale akurat tutaj wyróżniłbym ekipę od Avengersów (finałowa bitwa to graficzny kunszt), ale nie jestem w Akademii, więc nie mam nic do gadania.

 

04:16

Pierwszy „fuck” tego wieczora wyskoczył z ust osób wręczających nagrodę za najlepszą charakteryzację. Oscar powędrował do ekipy z filmu „Gorący temat” - produkcji, w której owe słowo także dość często występuje. Słuszna decyzja - kto widział "Gorący temat", ten wie, że Margot, Nicole i Charlize wyglądają tam kropka w kropkę jak prezenterki z FOX News.

 

04:22

Uwaga, najważniejszy moment wieczoru! Pora na nagrodę za najlepszy film międzynarodowy. Sercem wszyscy jesteśmy za „Bożym ciałem”, ale dobrze wiemy, że wygra „Parasite”. Ale zawsze należy mieć nadzieję i wierzyć w cuda. To jak będzie?

 

 

Oscara otrzymał rzecz jasna „Parasite”.

Na osłodę świetny występ Eltona Johna, który rozbujał nawet największych hollywoodzkich sztywniaków.

 

04:35

Taika Waititi na scenie! Zapowiedział Gal Gadot, Sigourney Weaver i Brie Larson. Piękne panie wspomniały - a jakże! - o pozycji kobiet w Hollywood oraz wręczyły Oscara za najlepszą muzykę. Statuetką nagrodzono ścieżkę dźwiękową z „Jokera”, co cieszy mnie niezmiernie, bo to kawał dobrej, niepokojącej muzyki. Wisienką na torcie było emocjonalne wystąpienie Hildur Guðnadóttir.

 

04:45

Lubimy takie miłe zaskoczenia! Która piosenka została najważniejszą piosenką? „(I’m Gonna) Love Me Again”, czyli numer Eltona Johna z „Rocketman”! Cudownie że ten świetny film, tak kryminalnie przeoczony tego wieczoru, zdołał zgarnąć takie wyróżnienie. „To zwieńczenie kilkudziesięciu lat ciężkiej pracy”, powiedział Elton. Wiemy, brachu. Wiemy. Brawo!!!

 

04:50

Spike Lee na scenie. Będzie się działo? Otóż nie, Spike wyjątkowo nie rzucił żadnego kontrowersyjnego tekstu. Zamiast tego nagrodził najlepszego reżysera - Oscara otrzymał Bong Joo-Ho za „Parasite”! To dość duża niespodzianka. Koreański reżyser wygrał z Martinem Scorsese, Quentinem Tarantino czy Samem Mendesem. Czyżby ten wieczór miał należeć do kina made in Korea?

 

04:55

Trzykrotny zdobywca Oscara Steven Spielberg zapowiedział segment in memoriam. Jak zwykle - ogromne emocje, wielki smutek, ale i wspaniałe kinowe wspomnienia. W tle wystąpili Billie Eilish z bratem wykonując cover „Yesterday”. 

 

05:02

Olivia Colman troszkę poświntuszyła, a potem zaprezentowała nominowanych za najlepszą rolę męska. Tutaj nie było niespodzianek - Joaquin Phoenix zdobył statuetkę za genialną rolę w filmie „Joker”! Przy okazji aktor wygłosił bardzo, bardzo emocjonalne wystąpienie, w którym skrytykował zarówno siebie, jak i całą ludzkość. Przy okazji warto wspomnieć, że jak dotąd postać Jokera ma na koncie dwa Oscary, a taki Batman musi obejść się smakiem.

 

05:11

Rami Malek wręczył Oscara dla najlepszej roli żeńskiej. Statuetkę (po raz drugi w karierze!) zgarnęła Renée Zellweger za tytułową rolę w filmie „Judy”, w którym wcieliła się w Judy Garland. Polemizowałbym, czy to najlepszy wybór, bo tęsknym wzrokiem patrzyłem ku Scarlett Johansson, absolutnie genialnej w "Historii małżeńskiej". Tymczasem... za chwilę Oscar za najlepszy film i koniec tegorocznej ceremonii!

 

05:25

Przyszła pora na najważniejszy moment wieczoru, czyli nagroda za najlepszy film! Jane Fonda weszła na scenę w towarzystwie owacji na stojąco. Co ciekawe pojawił się polski akcent - podczas montażu przedstawiającego nominowane produkcje widzieliśmy Rafała Zawieruchę (rzecz jasna dzięki fragmentowi z „Pewnego razu... w Hollywood”). Po chwili wszystko było jasne. Przy dźwiękach opadających szczęk dowiedzieliśmy się, że najlepszym filmem został... „Parasite”! To pierwszy film nieanglojęzyczny, który zdobył Oscara. Historia kina tworzy się na naszych oczach.

 

Dziękuję za uwagę i... do zobaczenia za rok! Ale wcześniej widzimy się w Multikinie. A teraz idę spać :)

 

Wciąż ekscytuje się Oscarami jak małe dziecko

Piotr Olczyk 

Parasite (Hit za 14,90)

Parasite (Hit za 14,90)

Dramat Od lat: 15 132 min

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
1917

1917

Dramat Wojenny Od lat: 15 120 min

Więcej o filmie
Joker

Joker

Dramat Od lat: 15 122 min

Więcej o filmie
Boże Ciało

Boże Ciało

Obyczajowy Od lat: 15 115 min

Więcej o filmie
Pewnego razu... w Hollywood (Hit za 14,90)

Pewnego razu... w Hollywood (Hit za 14,90)

Dramat Kryminał Od lat: 15 161 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do OSCARY 2020 | Oglądamy i komentujemy

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Oskar

Oskar

12.02.2020, 08:33:11

Dlaczego w Rzeszowie nie można obejrzeć PARASITE.