Newsy

Opowiedz mi to jeszcze raz, czyli „Dziadek do orzechów…”

i królestwo starych opowieści opowiadanych na nowo

Każdy z nas zna historie Alicji, która przez króliczą norę trafiła do Krainy Czarów, zakochanej w książkach Belli z „Pięknej i Bestii”, żyjącego wśród dzikich zwierząt Mowgliego z „Księgi Dżungli”, czy chociażby Kopciuszka, który na wyprawionym przez księcia balu zgubił szklany pantofelek. Bardziej niż literackie pierwowzory tych opowieści, kojarzymy jednak ich ponadczasowe i niezwykle pięknie wykonane animowane adaptacje stworzone w studiu Walta Disneya. Każda z nich posiada swój niepowtarzalny klimat i bardzo charakterystycznych bohaterów. Zdają się one aktualne nawet we współczesnych czasach, mimo iż większość z nich powstała blisko pół wieku temu.

Tak jak przed kilkudziesięciu laty producenci ze studia Disneya postanowili wziąć na warsztat znane lub mniej znane czytelnikom historie, by przełożyć je na przystępne medium filmu animowanego, tak obecnie coraz częściej i chętniej wracają do własnych animacji, tworząc z nich wysokobudżetowe filmy aktorskie. Czy odtwarzanie na nowo lubianych i cenionych przez widzów dzieł ma na celu coś więcej, czy jest to jedynie obliczone komercyjnie kopiowanie animowanego oryginału?

Znacznym błędem byłoby twierdzenie, że odświeżanie przez Disneya klasycznych opowieści nie ma tak właściwie żadnego większego celu, poza ewentualnym przedstawieniem wcześniej już opowiedzianych historii nowemu, młodszemu pokoleniu. Już stworzone przed wieloma laty animowane bajki pokazały, że nie stanowią jedynie kalki książkowych pierwowzorów, a ich, często uzupełnioną o kilka wątków i uatrakcyjnioną dla odbiorcy, reinterpretację. Twórcy animacji nierzadko traktowali literackie opowieści jako źródło inspiracji. Zapożyczali z nich postaci i wybrane zdarzenia, na kanwie których tworzyli własne historie i nadawali im nowe, uwspółcześnione znaczenia. Nie inaczej dzieje się w przypadku tak popularnego teraz przekładania animacji na aktorskie wersje.

Retelling, czyli opowiadanie czegoś na nowo, w odmienny sposób, posiada kilka, bardzo istotnych funkcji, których wykorzystanie dostrzec można również w tworzonych obecnie aktorskich wersjach znanych baśni. Dobrym przykładem może być wprowadzony niedawno na ekrany kin „Dziadek do orzechów i cztery królestwa”. Historia ta, której pierwowzorem jest opowiadanie dla dzieci autorstwa E.T.A. Hoffmanna, nie posiadała wcześniej swojej animowanej wersji, która wyszłaby spod ręki producentów ze studia Disneya. Była jednak wielokrotnie przekładana na grunt różnych mediów, a najbardziej znana jest szerszej publiczności jako balet, do którego muzykę napisał Piotr Czajkowski.

Twórcy aktorskiej wersji zaczerpnęli z opowiadania niektóre, istotne postaci – w filmie występują zarówno główna bohaterka Klara, jej ojciec chrzestny, czyli pan Drosselmeyer, tytułowy Dziadek do Orzechów, myszy, czy też ołowiane żołnierzyki – jednak różnią się one od swoich literackich pierwowzorów, ponieważ spełniają w opowiedzianej na nowo historii inne funkcje i są nośnikami nowych znaczeń.  Tak na przykład Klara poprzez podróż do wyimaginowanego świata zabawek stara się pogodzić ze śmiercią swojej matki, która w opowiadaniu żyła i opiekowała się dziewczynką oraz odzyskać utraconą pewność siebie, której w oryginale nigdy nie utraciła. To samo tyczy się samej fabuły - opowiadanie  E.T.A. Hoffmanna to szkielet, na którym autorzy budują nową historię. W niej walka zabawek z armią myszy (oraz innymi zabawkami) stanowi jedynie punkt wyjścia pozwalający zobrazować bardziej złożone problemy i wprowadzić zaskakujące zwroty akcji skłaniające odbiorcę do refleksji i unaoczniające mu wypływające z treści morały. „Dziadek do orzechów” w aktorskiej wersji nie traci więc nic (lub niewiele) z literackiego i baletowego pierwowzoru (twórcy wykorzystali nawet znane z baletu motywy muzyczne), zyskuje natomiast nowe znaczenia, stając się bardzo uniwersalną opowieścią o radzeniu sobie ze stratą i towarzyszącymi jej emocjami oraz odzyskiwaniu wiary we własne możliwości.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku innych aktorskich wersji bajek Disneya, które czasami, jak chociażby w przypadku „Pięknej i Bestii”, czerpią bardzo wiele z animowanego pierwowzoru, odtwarzając wręcz niektóre kultowe już sceny. Równocześnie jednak pogłębiają pewne wątki i odczytują je na nowo lub zupełnie zmieniają wydźwięk historii znanej z filmu animowanego, wykorzystując inną narrację i przedstawiając zdarzenia z dotąd nieznanej perspektywy. Miało to miejsce np. w słynnej „Czarownicy”, filmie bazującym na animacji „Kopciuszek”, ale ukazującej opowieść z perspektywy – wcale nie takiej złowrogiej, jak mogłoby się wydawać – antagonistki.

Retelling  bajek, przenoszenie ich z literatury na medium filmu animowanego, a później również aktorskiego, stanowić może dobry pretekst do rozpoczęcia na zajęciach lekcyjnych dyskusji o  zmianach, jakie zaszły w różnych wersjach znanych historii. Uczniowie mogą zapoznać się z literackimi lub animowanymi pierwowzorami obejrzanego filmu, a następnie dokonać charakterystyk bohaterów, zwracając szczególną uwagę na metamorfozy, jakim zostali oni poddani w poszczególnych adaptacjach. Warto także przeanalizować zmiany fabularne i spróbować zastanowić się nad tym, co miały one na celu. W ten sposób uczniowie nie tylko poznają opowiadania, na podstawie których powstały znane im bajki oraz filmy, ale zyskają również wiedzę na temat funkcji, jakie spełniać może opowiadanie czegoś na nowo, w inny sposób. To z kolei pozwoli im osadzić poznane historie w szerszym, również kulturowo, kontekście.

Przybieranie starych bajek w nowe szaty służy nie tylko uatrakcyjnieniu, a zmiana z animacji na film aktorski nie sprawia jedynie, że widz łatwiej utożsamia się z bohaterami na ekranie. Dzięki retellingowi znane historie stają się nośnikiem nowych, współcześnie istotnych znaczeń, bohaterowie zyskują na wiarygodności, przystając w znacznie większym stopniu do teraźniejszych czasów, a przedstawiane na ekranie problemy skłaniają do dyskusji widzów w każdym wieku. Dlatego też z wypiekami na twarzy każdy fan Disneya oczekuje kolejnych aktorskich reinterpretacji znanych i lubianych animacji. Już w nadchodzącym, 2019 roku będziemy mogli zobaczyć aż trzy próby retellingu popularnych filmów animowanych. Ciekawe jakie zmiany wprowadzone zostaną w kolejnej wersji "Króla Lwa" i co nowego dostrzeżemy w aktorskiej interpretacji "Dumbo".

Marika Kaiser

Dziadek do orzechów i cztery królestwa

Dziadek do orzechów i cztery królestwa

Fantasy Familijny Od lat: 6 99 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Opowiedz mi to jeszcze raz, czyli „Dziadek do orzechów…”

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.