Newsy

„Niezniszczalni 3”: Świeża krew

Stara gwardia przeżywa kryzys, w szeregi wdziera się niepokój o przyszłość...

Pomarszczone twarze, wyżyłowane bicepsy, zmęczone spojrzenie. Starsi Panowie twardziele wracają do gry po raz trzeci, i po raz trzeci w jeszcze bardziej okazałym składzie niż wcześniej. Do i tak napakowanej obsady dołączyli, m.in.: Antonio Banderas, Mel Gibson i Harrison Ford. Stara gwardia przeżywa kryzys, w szeregi wdzierają się niepokój o przyszłość i myśl o nieuchronnej śmierci. Wątpliwości co do kontynuowania pracy za grosze w charakterze najemników, których los nikogo nie obchodzi, ma przede wszystkim lider Niezniszczalnych Barney Ross (Sylvester Stallone), reszta deklaruje walkę do samego końca. „My należymy do przeszłości”, oznajmia kompanom i ot tak rozwiązuje działalność. Sam ma jednak jeszcze jedną sprawę do załatwienia. Okazuje się, że współzałożyciel Niezniszczalnych Conrad Stonebanks (Mel Gibson) żyje, a trzy kule, które Barney wpakował mu prosto w klatkę piersiową nie zrobiły na nim wrażenia. Co więcej, jego były przyjaciel dorobił się na handlu bronią niezłego majątku. Ostatnio zaś ranił paskudnie z premedytacją Caesara (Terry Crews), który ledwie uszedł z życiem. A takie zachowanie nie może mu przecież ujść na sucho.

Co prawda Barney jest wciąż Niezniszczalny - wystarczy spojrzeć mu prosto w oczy, by się o tym przekonać - sam w pojedynkę niewiele jednak zdziała. Postanawia więc na prędce skompletować nową, odmłodzoną ekipę. Dla tej części fanów, którzy traktują dwie pierwsze części jak Biblię, będzie to zapewne zniewaga. Siłą serii i jej znakiem firmowym byli bohaterowie filmów akcji z lat 80. i 90. ubiegłego wieku, którzy mogli wreszcie, po latach, wystąpić w jednym obrazie, by walczyć ramię w ramię. Wydaje się jednak, że byłoby błędem bazowanie wyłącznie na sprawdzonym schemacie i liczenie na to, że nowe nazwiska w postaci, np. Mela Gibsona, zrobią swoje. Trzeba było coś zmienić. A wpuszczenie świeżej krwi okazało się prostym i jakże trafionym pomysłem. Młodzi aktorzy (Kellan Lutz i Glen Powell) oraz gwiazdy aren sportowych (Ronda Rousey i Victor Ortiz) dodają nieco świeżości, nadrabiając nie tylko fizyczne, ale także techniczno-informatyczne ubytki starszych kolegów po fachu. Rozwałka na hura po wyważeniu drzwi kopniakiem jest już dziś bowiem mało skuteczna.

Fanów przywiązanych do starej wersji powinien zaś udobruchać występ Wesleya Snipesa, który po odsiadce za matactwa finansowe wreszcie mógł dołączyć do obsady Niezniszczalnych. Oczywiście nie zabraknie także broni ciężkiego kalibru, trupów ścielących się gęsto, autoironii oraz sucharów (nie jest ich jednak zbyt wiele, współscenarzysta Stallone zadbał o odpowiednie napięcie, sobie zostawiając na deser najlepszą kwestię). Zapamiętany powinien zostać komediowy skecz Antonio Banderasa w roli nadpobudliwego najemnika o imieniu Galgo, który w przypadku braku amunicji może zagadać wroga na śmierć. Będzie też trochę „Rocky’ego”, a w finale Stallone znów zaprzeczy prawom fizyki, przebiegając na pełnym gazie - bez efektów specjalnych - kilkadziesiąt metrów. Nie potrzeba więcej nam do szczęścia chyba już nic!

„Niezniszczalni 3”, reż. Patrick Hughes, wyst. Sylvester Stallone, Jason Statham, Harrison Ford, Arnold Schwarzenegger, Mel Gibson, Wesley Snipes, Dolph Lundgren, Randy Couture, Terry Crews, Kelsey Grammer, Glen Powell, Antonio Banderas, Victor Ortiz, Ronda Rousey, Kellan Lutz, Jet Li     

Jerzy Wasowski

Niezniszczalni 2

Niezniszczalni 2

Akcja Od lat: 15 102 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Niezniszczalni 3”: Świeża krew

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

kuba

kuba

03.09.2014, 11:04:08

zajebiste