Newsy

"Nieobliczalny" oraz inni FRUSTRACI

Kolesie, którzy nie wytrzymali

Czasem już tak bywa, że nawet jeden zły dzień potrafi nas solidnie wyprowadzić z równowagi. Wystarczy kilka nerwowych chwil za kółkiem w mieście sparaliżowanym korkami i rozgrzanym słońcem. Dokładnie taka sytuacja przytrafia się bohaterom thrillera "Nieobliczalny". Pewna kobieta w przypływie samochodowej frustracji trąbi na pewnego mężczyznę. Ten pozornie błahy gest rozpoczyna krwawy koszmar i walkę o przetrwanie z człowiekiem, któremu puściły hamulce. "Nieobliczalny" to popis wcielającego się w tytułową postać Russela Crowe. Aktor wcielił się w faceta, który traci nad sobą kontrolę i wypowiada wojnę społeczeństwu. Film trafi na nasze ekrany już 31 lipca, a w oczekiwaniu na premierę przypomnijmy sobie kilku innych kinowych frustratów. Uwaga, tym gościom jest już wszystko jedno - obserwować tylko z bezpiecznej odległości!

Na początek klasyka gatunku i archetypiczny film o frustracie, który pewnego dnia zaczął mieć dość. Kultowy "Upadek" Joela Schumachera ze zdjęciami Andrzeja Bartkowiaka opowiada o facecie, który po prostu chce dotrzeć na urodziny córki. Po drodze napotyka na wiele przeszkód od tych najbardziej błahych po śmiertelnie poważne. Michael Douglas stworzył genialną kreację, a scena z burgerowni przypomina mi się za każdym razem, gdy i ja otrzymuję "cziza" który w żadnym wypadku nie wygląda jak ten z reklamy.

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, a branie spraw w swoje ręce nie zawsze jest najlepszym wyjściem - szczególnie gdy nie jesteśmy do końca stabilni. Trochę jak Travis Bickle z "Taksówkarza" w reżyserii Martina Scorsese. Ten film to przede wszystkim niezapomniany występ Roberta De Niro w roli rozchwianego emocjonalnie wietnamskiego weterana, który pewnego dnia postanawia rozprawić się z wszelkimi szumowinami.  

A skoro wspomnieliśmy "Taksówkarza", to nie sposób nie przywołać zeszłorocznego hitu o księciu zbrodni z miasta Gotham. "Joker" okazał się być nie wybuchowym kinem superbohaterskim, ale dramatem psychologicznym o nieprzystosowanej do życia jednostce, która zaczyna wierzyć w swoją wielkość. Arthur w oscarowym występie Joaquina Phoeniksa to klasyczny nieudacznik z problemami psychicznymi, który ubzdurał sobie, że jest świetnym komikiem. Widzowi wielokrotnie jest wstyd za głównego bohatera, ale im bliżej finału, tym częściej zasłaniamy oczy z przerażenia. Dość rzec, że inny arcywróg Batmana, Harvey "Dwie Twarze" Dent w "Mrocznym Rycerzu" Christophera Nolana także przeszedł podobne załamanie nerwowe. Gotham to jednak koszmarne miejsce.

A na koniec dwa skrajnie różne przypadki. Najpierw ten dość zaskakujący, czyli... "Rambo: Pierwsza krew". Nie regulujcie odbiorników, nie doszukujcie się w tym wyborze jakiegoś zakamuflowanego żartu. Oto mamy Johna Rambo, kolejnego wietnamskiego weterana w naszym zestawieniu, który stracił nad sobą panowanie. Coś w nim pękło, do czego z pewnością przyczyniło się przesadnie wrogie traktowanie ze strony szeryfa małego miasteczka. John wypowiada wojnę policji, Gwardii Narodowej, wojsku i całemu światu. Pierwsza część przygód Rambo to dramat sensacyjny najwyższej próby z naprawdę świetną kreacją Sylvestra Stallone.

A na właściwe zakończenie coś, co nieco poprawni nam nastrój po tej mrocznej wycieczce pełnej załamań nerwowych, rozdartej psychiki i przemocy. Czas na "Życie biurowe", czyli filmową biblię wszystkich korposzczurów zamkniętych w boksach. Oto frustrat Peter (w tej roli świetny Ron Livingston), który ma po dziurki w nosie korporacyjnego stylu życia. Ale zamiast brać przykład z innych bohaterów naszego zestawienia, czyli np. sięgnąć po broń i wszystkich wystrzelać, Peter postanawia po prostu... przestać pracować. A co się robi z pracownikami, którzy przestają pracować? Daje się im awans, rzecz jasna! 

"Nieobliczalny" pojawi się w Multikinie już 31 lipca. Do zobaczenia!

Nieobliczalny

Nieobliczalny

Thriller

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
Komentarze

Dodaj swój komentarz do "Nieobliczalny" oraz inni FRUSTRACI

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.