Recenzje

"Niedobrani": [RECENZJA]

Seth + Charlize = WNM?

Może i są „Niedobrani”, ale na ekranie aż iskrzy od filmowej chemii. Komedia roku? Gdzie tam! „Niedobrani” zapowiadają się na prawdziwy klasyk gatunku. Miłośnicy talentu Charlize Theron i urody Setha Rogena będą zachwyceni, podobnie zresztą jak fani „Sąsiadów” i całej reszty produkcji tego typu. Evan Goldberg i Seth Rogen od ponad dekady tworzą komedie, które łączą wulgarny, prostacki humor z całą masą pozytywnych emocji i zdroworozsądkowego przesłania. No i trawy, rzecz jasna. Tak, bohaterowie także lubią grać w zielone.

Tym razem oglądamy perypetie Charlotte Fields, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych o aparycji Charlize Theron i apetycie na stanowisko prezydenta. Okazja się nadarza, więc trzeba nieco poprawić swój publiczny wizerunek. Pomóc ma w tym Fred Flarsky – znany z ciętego języka dziennikarz polityczny wyglądający jak typowy Seth Rogen, tyle że w obciachowym dresie rodem z lat 90. Charlotte była niegdyś opiekunką Freda i rozkochała w sobie przyszłego pismaka. Facet stara się być profesjonalny, ale stara miłość nie rdzewieje…

Brzmi jak komedia romantyczna, prawda? Owszem, w rękach innego twórcy taki temat szybko zamieniłby się w kolejną opowieść o parze, co bardzo chce, ale zejść się nie może, by potem w finale wziąć ślub. Ale duet Rogen-Goldberg wykracza poza ramy gatunku. Scenarzystów nie interesuje tylko to, co ma się wydarzyć, ale przede wszystkim dlaczego się zdarza. Zarówno Charlotte, jak i Fred to postacie ułomne. Ta pierwsza jest inteligenta i piękna, nieco stereotypowo sztywna, ale niestroniąca od dobrej zabawy. Jednak jej największą wadą jest nadmierna ambicja. Ten drugi to prostoduszny i szczery aż do bólu bojownik o wolność słowa, który nie wie, kiedy przestać. Ślepo kroczy bezkompromisową ścieżką i jest uparty jak osioł. Wzajemne docieranie się tych dwojga jest oczkiem w głowie twórców, co nie znaczy oczywiście, że film pozbawiony jest szalonych gagów fabularnych. Negocjacje na najwyższym szczeblu w stanie mocno wskazującym zapadną wam na długo w pamięci. 

„Niedobrani” to wbrew pozorom niezwykle uroczy film. Owszem, humor miejscami jest dosadny, czasem balansuje na granicy dobrego smaku. Ale chemia między aktorami oraz ich genialne kreacje przesłaniają każdy nisko lecący dowcip. Kto by pomyślał, że Charlize Theron okaże się być takim demonem śmiechu? Swoją drogą, jeśli o tym mowa, to muszę was ostrzec: „Niedobrani” to wyjątkowo śmiechogenna produkcja. Masaż przepony gwarantowany! Humor słowny, sytuacyjny, prosty, wyszukany, hermetyczny, przystępny – twórcy rzucają w widza wszystko, co mają w zanadrzu i chwała im za to, bo tak dobrej komedii nie było na ekranach od dawna. Wybierzcie tę idealnie niedobraną kinową parę – to będzie udany związek.

Ocena: 9/10
Stylowy dres z chęcią sprawiłby sobie
Piotr Olczyk


Niedobrani

Niedobrani

Komedia Od lat: 15 125 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do "Niedobrani": [RECENZJA]

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.