Newsy

Najlepsze filmowe pojedynki

"Kill Bill", "Matrix", "Ostatni pojedynek"

Czy miałeś już okazję zobaczyć “Ostatni pojedynek” w swoim Multikinie? Chyba nikt nie miał wątpliwości, że Ridley Scott powróci w wielkiej formie! A to nie koniec filmowych opowieści, którymi uraczy w tym roku widzów na całym świecie. Z niecierpliwością czekamy także na “Dom Gucci”. 


W związku z premierą “Ostatniego pojedynku” zastanawialiśmy się w redakcji nad tym, jakie filmowe pojedynki, które widzieliśmy do tej pory na wielkim i małym ekranie, są najlepsze. Wybór jest wyjątkowo trudny, ponieważ kino już od samego początku swojego istnienia kocha pokazywać bohaterów walczących ze sobą – czy to z użyciem pięści, broni białej czy palnej.

Przygotowaliśmy nasze subiektywne zestawienie najlepszych filmowych pojedynków. Zgadzasz się z naszym wyborem? A może wskazałbyś zupełnie inne sceny? Koniecznie daj znać w komentarzu! 

“Gwiezdne Wojny – Mroczne Widmo”

Ten wybór z pewnością nie zaskoczy nikogo, kto jest fanem sagi Gwiezdnych Wojen! 

Pojedynek pomiędzy dwójką rycerzy Jedi oraz Sithem – Darthem Maulem zasłużenie przeszedł do historii. Ta scena jest po prostu doskonała! Zabójczy taniec bohaterów obserwuje się z zapartym tchem. Walczący wykorzystują elementy otoczenia, a widz wierzy w 100% w ich umiejętności i to, że właśnie obserwuje potyczkę pomiędzy najpotężniejszymi wojownikami w całym wszechświecie. 

Miecze świetlne, choć lekkie, są przecież zabójczą bronią. W tej sekwencji widzimy dokładnie ich moc, ale także fakt, że nie są to toporne, ciężkie miecze znane z naszego świata. Pojedynkujący się doskonale zdają sobie sprawę z tego, że dzierżą w dłoniach wyjątkowo potężna broń. Napięcie między nimi jest wręcz namacalne, a finał nie pozostawia żadnego widza obojętnym. 

“Kill Bill vol. 1”

Wybraliśmy sekwencję walki pomiędzy Umą, a Crazy 88 oraz samą O-Ren Ishii. Niezwykła energia towarzysząca scenom walki pomiędzy Czarną Mambą oraz bandą Ishii to tylko rozgrzewka. Na szczególną uwagę zasługuje bowiem mistrzowskie połączenie dwóch walk – pierwszej, pełnej chaosu i hałasu oraz drugiej – o wiele bardziej subtelnej i precyzyjnej. 

Uma wychodzi z restauracji, w której właśnie dokonała absolutnej masakry, by wstąpić do spokojnego, pogrążonego w ciszy ogrodu. Tu spotyka kolejną osobę ze swojej listy. Różnica w ukazaniu tych dwóch scen walki doskonale podkreśla tradycje kina akcji rodem z Japonii, czy szerzej – Azji. Rozwałka, którą dostajemy na początku, jest energetyczna, niepozbawiona nawet pewnej dozy humoru. Samotna Mamba przeciwko całej armii radzi sobie całkiem nieźle, szybko wykańczając jednego żołnierza za drugim. Następnie wychodzi spotkać się z O-Ren. Obie kobiety szanują swoje zdolności i wiedzą, że najmniejszy błąd poskutkuje śmiercią. 

Finałowa walka między dawnymi sprzymierzeńcami, choć ewidentnie nienawidzącymi się, pokazuje wzajemny szacunek, siłę oraz bezwzględność. Piękna choreografia, niezwykła sceneria oraz dwie zabójczynie, które doprowadziły sztukę zabijania do perfekcji – dla tego oglądamy filmy Tarantino! 

“AVeNGERS: ENDGAME

Na naszej liście nie mogło zabraknąć pojedynku z uniwersum MCU! Choć Marvel Studios dostarczyło nam w ciągu ostatnich kilkunastu lat naprawdę sporo rewelacyjnych scen walki, my wybraliśmy finałową bitwę pomiędzy Avengersami i ich sprzymierzeńcami oraz Thanosem. 

Musimy przyznać, że przekonuje nas sentyment, silne uczucie nostalgii oraz rozmach, z którym sekwencja została nakręcona. W tych scenach widzimy wszystkich bohaterów znanych z poprzednich części. Stają ramię w ramię, by pokonać największe zło, zagrażające dosłownie wszystkim. Gdy bohaterowie pojawiają się na polu bitwy, a muzyka osiąga najbardziej triumfalne tony, nie sposób nie odczuć ciarek zachwytu na całym ciele! 

Reżyseria tak złożonej sekwencji, składającej się z wielu mniejszych scen walki to prawdziwe wyzwanie! Na szczęście twórcy mieli za sobą wiele wcześniejszych filmów. Dzięki temu otrzymujemy rewelacyjną, trzymającą w napięciu i wzruszającą sekwencję, pełną epickich starć. 

“ATOMIC BLONDE

W przypadku tego filmu skradła nam serce scena walki Lorraine, trwająca aż kilkanaście minut i nakręcona w jednym ujęciu! 

Przede wszystkim – z technicznego punktu widzenia – tak długo trwające sceny są piekielnie trudne do nagrania. Choreografię aktorzy muszą mieć w jednym palcu. Każdy krok, gest, ruch musi być dokładnie przemyślany. Do tego dochodzi praca kamery oraz całego pionu technicznego. Jeśli jednak za kamerą i przed nią staną prawdziwi profesjonaliści – otrzymamy takie arcydzieło, jak “Atomic Blonde”! 

Scena walki głównej bohaterki z bandziorami sprawia, że ciarki przechodzą po plecach. Przede wszystkim dlatego, że jest niezwykle naturalistyczna. Twórcy choreografii wykorzystali fakt, że walczy kobieta i zrobili z tego użytek! Charlize nie ma lekko. Widać, że w każdy ruch wkłada więcej siły niż jej przeciwnicy. Musi to robić, bo inaczej mogłaby nie wygrać. Sprytnie wykorzystuje otoczenie, by zwiększyć swoje szanse. Kamera śledzi jej walkę, pokazuje siniaki i rany, nie odwraca się, gdy aktorka otrzymuje brutalne ciosy. Po obejrzeniu tej sceny ze spokojem można przyznać, że nikt nie chciałby podpaść agentce granej przez Theron.

“The Raid 2”

Wiele osób uznaje pierwszą część “Raid” za absolutną perełkę kina akcji. I z pewnością mają rację! Ale sceną, którą zna każdy fan gatunku – i którą my wybraliśmy – jest oczywiście walka w kuchni z drugiej części. 

Wrażliwych widzów musimy ostrzec, że scena jest naprawdę brutalna. Ale za to jak nakręcona! Pojedynek jest wyważony, ale jednocześnie sprawia, że widz nie może usiedzieć na miejscu. Całość zaczyna się powoli, spokojnie, by stopniowo przejść do absolutnej rozwałki. Choreografia jest doskonała, a sterylność scenerii tylko podkreśla to, czego jesteśmy świadkami. Sekwencja walki wygląda niemal jak taniec, nie ma tu przypadkowych ruchów. Podobnie, jak w przypadku wspomnianych wyżej produkcji, tu także aktorzy wykorzystują przestrzeń i rewizyty, które ich otaczają, co sprawia, że widz jest w stanie uwierzyć w to, co widzi. I do tego naprawdę świetnie się bawi! 

“Matrix”

W przypadku tego filmu nie mogliśmy dojść do porozumienia, która scena walki podoba się nam najbardziej. Czy jest to trening Neo? A może walka z agentem Smithem? Trzeba przyznać, że niezależnie od tego, którą dokładnie scenę wybierzemy, ten film to absolutne arcydzieło – zarówno pod względem kina akcji, jak i filmu science-fiction. 


Rewolucyjne rozwiązania technologiczne przeszły do historii kina oraz sprawiły, że milionom widzów na całym świecie szczęki opadły do samej podłogi. Niezwykle wciągająca historia, dystopijna wizja przyszłości, długie, skórzane, czarne płaszcze oraz młodziutki Keanu Reeves. Co może być lepszego? Jeśli jakimś cudem jeszcze nie widziałeś tego filmu – koniecznie nadrób zaległości! Szczególnie że wielkimi krokami zbliża się do nas premiera najnowszej odsłony sagi o Matrixie. “Matrix Zmartwychwstania” na ekranach Multikina już w grudniu!


Matrix Zmartwychwstania

Matrix Zmartwychwstania

Akcja Science-Fiction

Więcej o filmie
Ostatni pojedynek

Ostatni pojedynek

Dramat Dramat historyczny Od lat: 15 153 min

Więcej o filmie