Newsy

„Men in Black International”: Bóg i Walkiria w garniturach

Chris Hemsworth i Tessa Thompson udowodnili, że są aktorskim duetem doskonałym. W “Thorze: Ragnaroku” ta dwójka stanowiła jeden z najbarwniejszych elementów filmu Taiki Waititi (a dobrze pamiętacie – ta część przygód boga piorunów należy do najlepszych filmów Marvela). Ich energia, uszczypliwe dialogi oraz niepowtarzalna chemia sprawiły, że F. Gary Grey postanowił obsadzić właśnie ich w swoim najnowszym dziele. A film to nie byle jaki. Każdy fan twórczości Willa Smitha dobrze pamięta każdy żart z oryginalnych “Facetów w Czerni”. Czego teraz możemy się spodziewać?

Przede wszystkim doskonałej zabawy. Seria “Men in Black” udowodniła już wielokrotnie, że potrafi bawiź jak rzadko który film. Także w najnowszej części będzie sporo momentów, na których mogą nas rozboleć brzuchy. Głównym motorem napędowym będzie wspomniana wcześniej para głównych bohaterów. Różnice ich charakterów oraz to, jak podchodzą do pracy czy kwestii osobistych, to bardzo szerokie pole do popisu, z którego scenarzyści skrupulatnie korzystają. Nie możemy zapomnieć także o kosmitach! Ich obecność na ekranie ożywia i dostarcza dużo pozytywnej energii oraz świeżości. Integracja ludzi i przybyszów z kosmosu z pewnością stanowi ważną cechę całej serii. Twórcy nie zapomnieli o niej również w tym przypadku. Oczywiście możecie spodziewać się wielu komediowych sytuacji, w które zaangażowani będą ludzie i kosmici. Szczególnie agent “M” (Thompson) będzie mieć początkowo problemy z przywyknięciem do nowego świata. Jak się jednak okaże, także dzięki swemu partnerowi, szybko odnajdzie się w sytuacji.

Hemsworth udowadnia, że obsadzanie go w rolach komediowych jest naprawdę dobrym pomysłem. Ale ważniejszą rolę pełni tutaj Tessa Thompson – jej obecność na ekranie kontynuuje pozytywny trend, obecny w kinie od jakiegoś czasu. Twórcy, podjąwszy taką decyzję castingową, pokazują, że duet damsko-męski może sprawdzać się świetnie także poza konwencją filmu romantycznego. Na uwagę zasługuje również druga pani Thompson – Emma. Wraz z Liamem Neesonem wprowadzają do filmu kunszt aktorski na najwyższym poziomie. Choć niektórzy będą zapewne narzekać na ekranową obecność Pań – przypominamy, że “men” ma nieco szersze znaczenie, niż zostało to przedstawione w polskiej wersji tytułu. Musimy przyznać – pod względem obsady “Men in Black: International” to prawdziwa perełka!

Jeśli kochacie oryginalnych Facetów, musicie oglądać najnowszą część z uwagą – twórcy umieścili w nim sporo tzw. easter eggs, czyli odniesień do poprzednich filmów serii. Na twarzy każdego dorosłego z pewnością pojawi się uśmiech, gdy zauważy to “mrugnięcie oczkiem” w kierunku fanów.

A co z efektami specjalnymi? Zdecydowanie na najwyższym poziomie! Technologia od czasu pierwszej wersji z 1997 roku osiągnęła zupełnie nowy poziom. I tutaj mamy okazję się o tym przekonać. Kosmici wyglądają realistycznie, a animacje i CGI są najwyższej jakości. Dodajcie do tego wybuchy, pościgi i elektryzujące walki – czy może być lepszy sposób na spędzenie gorącego wieczoru?

Jeśli chcecie się przekonać, czy nowi “Men in Black” nadążają za oryginałem, koniecznie wybierzcie się na film do Multikina. Nie zapomnijcie podzielić się z nami opiniami!

Autor: Joanna Salgut

Men in Black International

Men in Black International

Od lat: 13 115 min

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Men in Black International”: Bóg i Walkiria w garniturach

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.