TOP Multikino

Marcin Dorociński: Na czym polega jego fenomen?

Bo na pewno można już o czymś takim mówić. Na dziś Dorociński to jeden z najważniejszych, najwszechstronniejszych i najbardziej cenionych polskich aktorów.

Tak - najbardziej cenionych. Moglibyśmy napisać też: najbardziej lubianych, ale to nie to samo. „Lubienie” aktora oznacza zżycie się z nim, z jego często powtarzaną kreacją, tymczasem można o Dorocińskim powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że trzyma się stale konkretnego emploi. To po prostu bardzo dobry aktor, którego ogląda się nie z przyzwyczajenia, ale ciekawości: nigdy nie wiemy, czym znowu nas zaskoczy.

Za parę dni do kin wchodzi „Plan B” Kingi Dębskiej, w której Marcin Dorociński gra rolę tajemniczego Mirka. Z reżyserką rozumie się świetnie; Dębska obsadziła już go w „Moich córkach krowach” na przekór wizerunkowi amanta. Czy teraz ten duet też nas zadziwi? I pomyśleć, że jeszcze kilkanaście lat temu Dorociński był kojarzony głównie ze strzelenia bramki Włochom w meczu aktorskich reprezentacji…

1.    Jest archetypem faceta w starym stylu

To nie jest człowiek, na którego zdjęciach z bankietów będziecie uczyć się aktualnych trendów w modzie. Zresztą jakich bankietów, skoro Dorociński wolny czas spędza z rodziną. O której - oczywiście - nie mówi, jak zresztą o swojej prywatności w ogóle. Zamiast tego woli opowiadać w wywiadach o uprawianiu sportu (triathlon + bieganie), zachęcać do wolontariatu w schroniskach dla psów i ogólnie o masie nieatrakcyjnych dla serwisów plotkarskich rzeczy. Naszym zdaniem to cechy faceta przez duże F.

2. Klasyczny przystojniak to on

No dobrze, to w świecie kina bywa pożądana cecha. Dorociński nie stroi się i nie mizdrzy, ale po prostu ma w sobie to coś, co zniewala kobiety. A to właśnie płeć piękna częściej kupuje bilety na polskie filmy. Rachunek wydaje się prosty: weź Marcina Dorocińskiego, obsadź go w ciekawej roli, licz wpływy z biletów. To nie będzie trudne, bo…

3. Wybiera tylko interesujące kreacje

Od „Vinciego” przez pierwszego „Pitbulla”, „Boisko bezdomnych”, „Rewers”, „Różę”, „Lęk wysokości”, „Obławę”, „Jacka Stronga”, „Moje córki krowy”… Odważnie celuje we wszechstronność, starannie dobiera role i nigdy nie przegrywa. Potrafi błyszczeć nawet na drugim planie, czego dowodem jest nagrodzona na festiwalu filmowym w Gdyni kreacja w „Rewersie”.

4. Ma charyzmę

A kamera go kocha. To jest jeden z tych mężczyzn, który gdy pojawia się w pokoju pełnym ludzi, od razu kieruje na siebie wzrok otoczenia. Dlatego w każdym filmie dosłownie dominuje nad resztą obsady.

5. Wydaje się być po prostu normalnym człowiekiem

I chyba to jest w jego odbiorze najważniejsze. Dorociński nigdy nie otarł się choćby o najmniejszy skandal obyczajowy, nie biega po ściankach i nie sili się na kontrowersyjne wypowiedzi. To jest ten typ człowieka, który zamiast mówić - robi. A my mu wierzymy; są ludzie, na których wystarczy spojrzeć i pomyśleć: od niego nie bałbym się kupić samochodu. Należy do nich właśnie Marcin Dorociński. Fenomen, gwiazda kina i zwykły facet z Milanówka.

Plan B

Od lat: 15 85 min

Więcej o filmie

Pitbull. Ostatni pies

Akcja Kryminał Od lat: 15 124 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Marcin Dorociński: Na czym polega jego fenomen?

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.