Newsy

„Lincoln”: Oscary gwarantowane

Film reżysera „Listy Schindlera” zdobył aż dwanaście nominacji do Oscara.

Daniel Day-Lewis wielkim aktorem jest. Zgodzą się z tym chyba wszyscy. Zarówno krytycy filmowi, jak i miłośnicy X Muzy. A nawet ci, którzy nie przepadają za zdobywcą dwóch Oscarów. Anglik w przeciwieństwie do innego laureata najbardziej prestiżowej nagrody filmowej świata, Nicolasa Cage’a, gra rzadko i wybiera role niezwykle starannie. Ale jeśli już się zdecyduje, zazwyczaj efekt końcowy jest piorunujący. „Aż poleje się krew”, czy „Moja lewa stopa” to tylko sztandarowe przykłady (obydwa filmy przyniosły mu Oscara). W filmowym CV aktora z lupą bowiem szukać wpadek.

Jako Abraham Lincoln, Day-Lewis także nie zawodzi. W jego interpretacji szesnasty prezydent Stanów Zjednoczonych to filozofujący mędrzec o słabym głosie, lecz silnej woli. W filmie Stevena Spielberga tytułowy bohater zamiast wprost udzielać odpowiedzi na pytania, opowiada historie ze swojego życia, bądź cytuje prawa Euklidesa. Każdy kolejny dzień wojny secesyjnej postarza go o rok. Mimo jednak nieustannej krytyki – także ze strony Republkanów – jak lew walczy o wprowadzenie do konstytucji poprawki znoszącej niewolnictwo. Nawet za cenę opóźnienia petraktacji pokojowych z Konfederacją. Krótko mówiąc, Oscar gwarantowany. Jeśli przewidywania sprawdzą się, Day-Lewis zostanie pierwszym aktorem, który otrzymał trzy Oscary za role pierwszoplanowe.

Wszystko w „Lincolnie” zresztą, zostało skrojone podług oscarowego przepisu. Już sam temat gwarantował zdobycie, jeśli nie Oscarów, to przynajmniej wielu nominacji (film ma ich w sumie dwanaście). W obsadzie nie zabrakło świetnych aktorów – w umęczoną żonę Lincolna wcieliła się Sally Field, a w obdarzonego ciętym językiem lidera konserwatywnej frakcji Partii Republikanów – Tommy Lee Jones. Za muzykę i zdjęcia odpowiadają stali współpracownicy Spielberga (odpowiednio John Williams i Janusz Kamiński – obydwaj z szansą na kolejną statuetkę w swojej karierze). Dekoracja i kostiumy zaś – jak w każdej amerykańskiej produkcji – zostały dopracowane do perfekcji. Sytuacja sprzed roku, kiedy to „Czas wojny” Spielberga nie zamienił żadnej (z sześciu) nominacji na Oscara – raczej się więc nie powtórzy.

„Lincoln”, reż. Steven Spielberg, wyst. Daniel Day-Lewis, Sally Field, David Strathairn, Joseph Gordon-Levitt, James Spader, Hal Holbrook, Tommy Lee Jones, John Hawkes     

Jerzy Wasowski

Aż poleje się krew

Aż poleje się krew

Dramat obyczajowy 158 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Lincoln”: Oscary gwarantowane

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

lolus

lolus

01.02.2013, 11:31:40

dobry