Recenzje

„Joker” [RECENZJA]

Uśmiech proszę!

Nihilistyczny, brutalny, genialny – ten „Joker” nie musi nadrabiać miną.

Zanim po ulicach zaczęli biegać poprzebierani dziwacy, których noc w noc ganiał pewien multimilioner w stroju nietoperza, Gotham było jednym z wielu amerykańskich miast naznaczonych plagami przestępczości i braku perspektyw. Brud, smród i ubóstwo pełzają po zaśmieconych alejkach skąpanych w świetle wypłowiałych neonów. Marzenia się nie spełniają, a życie przypomina jeden wielki, wyjątkowo nieśmieszny żart. W takich warunkach przyszło egzystować Arthurowi, niespełnionemu komikowi dorabiającemu jako klaun. Facet ma ogromnego pecha – nie przeżył w swoim życiu ani jednej wesołej chwili, za to cierpi na napady niekontrolowanego śmiechu. Szczerego chichotu nie wydobywa z siebie nigdy, za to niezręczny rechot zaskakuje go w najmniej odpowiednich sytuacjach. Zupełnie jakby jego własne ciało szydziło z tej mało zabawnej, chudej, słabowitej powłoki. Z tego pędraka szprycującego się lekami. Nieudacznika wciąż mieszkającego z matką. Frajera, który nie potrafi się postawić. Nic tylko sprzedać mu kopa i odesłać do wszystkich diabłów. Co złego może się stać?

Joker” jest nihilistycznym, brutalnym, genialnym filmem, który zapisze się złotymi zgłoskami w historii kinowych ekranizacji komiksów. Aż trudno uwierzyć, że całość wyszła spod ręki gościa odpowiedzialnego za trylogię „Kac Vegas”. Obsadzenie Joaquina Phoenixa w roli tytułowej było strzałem w dziesiątkę. Jego Arthur to niejednoznaczna, zagadkowa postać. Łatwo przypiąć mu łatkę psychopaty, ale równie dobrze można widzieć w nim ofiarę systemu pozbawionego empatii. Przyszły Joker nie jest jednak wiarygodnym narratorem – świat poznajemy z jego perspektywy, a więc Gotham oglądamy oczami pogrążonego w ciężkiej depresji lekomana, stroniącego od kontaktów z innymi ludźmi człowieka oszukującego nie tylko widzów, ale i samego siebie. Czy Arthur naprawdę wierzy w swój komediowy talent? Czy jego choroba jest w ogóle prawdziwa? To zaiste świetna kreacja, pełna niuansów, drobnych gestów, nerwowych tików. Phoenix odstawił przed kamerą mistrzowski aktorski stand-up i pozostaje tylko mieć nadzieję na puentę w postaci co najmniej nominacji do Oscara.

Mimo że w „Jokerze” próżno szukać komisarza Gordona bądź Batmobilu, to film zaskakująco wiernie trzyma się archetypów narosłych przez dekady wokół postaci księcia zbrodni z Gotham. Zagadkowa przeszłość, pomagierzy w maskach klaunów, debiutancki występ przed kamerą albo śmiech w najmniej odpowiednich momentach – komiksowe korzenie grubo oplatają tę produkcję. Owszem, może nieco brakuje kąpieli w chemikaliach, ale szybko odkrywamy, że dla Todda Philipsa to miasto Gotham jest metaforyczną kadzią z kwasem, po kąpieli w której nasz bohater zyskuje charakterek oraz swój kultowy wizerunek. Dość istotną rolę ma także Thomas Wayne, bogaty i wpływowy ojciec małego Bruce’a, którzy w tej rzeczywistości jest jeszcze brzdącem z rodzinką w komplecie. Ale „Joker” wychodzi poza ramy historyjek obrazkowych. Film składa hołd kinu Martina Scorsese, a w szczególności „Taksówkarzowi” oraz przede wszystkim „Królowi komedii”. Na drugim planie pojawia się przecież sam Robert De Niro, który zalicza tu chyba najlepszą rolę ostatnich lat wcielając się w postać przebojowego prowadzącego w popularnym talk show.  

Najsłynniejszy komiksowy złoczyńca w historii powinien uśmiechnąć się od ucha do ucha. „Joker” to nie tylko świetna komiksowa ekranizacja, ale także bardzo dobry dramat psychologiczny o człowieku, który postanowił przestać udawać. Skoro Arthur musi się śmiać, to niech cały świat pośmieje się razem z nim. Wszyscy na tym skorzystamy.

Ocena:
9/10


Zawsze nadrabia miną
Piotr Olczyk

Joker

Joker

Dramat Od lat: 15 122 min

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Joker” [RECENZJA]

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Iza

Iza

28.10.2019, 18:43:50

Wielkie brawa dla Phoenixa! Myślę , że będzie Oscar. Czekam na kolejną część.

Agnieszka

Agnieszka

27.10.2019, 20:06:58

Genialny

Adam

Adam

18.10.2019, 01:34:33

pachnie trochę oscarem, tylko żeby dożył :)

Monika

Monika

15.10.2019, 20:07:44

Bardzo dobry film ,aktor wyśmienity

Joanna

Joanna

12.10.2019, 13:59:38

Jestem joker to ja Tawot

PAWEŁ

PAWEŁ

09.10.2019, 18:39:46

Film od początku, smutny nawet depresyjny. Na pochwałę zasługuje muzyka. Joaquin Phoenix perfekcyjny w roli Jokera. Minus to to że zabrakło sceny na końcu filmu jak u ,,Marvela''. Czekam na część 2.