Newsy

Igrzyska śmierci: 8 powodów, dla których kochamy Jennifer Lawrence

Ma 25 lat, Oscara, dwa Złote Globy, niezliczoną ilość wpadek i bezbrzeżną rzeszę fanów na całym świecie. Jak tu jej nie kochać? Jeśli macie wątpliwości, spróbujemy przekonać Was w 8 punktach.

Gdy idąc po pierwszego (bo z pewnością nie ostatniego) Oscara za rolę w „Poradniku pozytywnego myślenia” potknęła się na schodach prowadzących na scenę, na pomoc jak jeden mąż rzucili się dyżurni przystojniacy światowego kina: odczytujący werdykt Jean Dujardin („Artysta”) oraz siedzący w pierwszych rzędach Bradley Cooper i Hugh Jackman. Zanim Wolverine niezauważony dobiegł do aktorki, ta zdążyła się już pozbierać, podeszła do mikrofonu i skwitowała owację na stojąco, którą w międzyczasie zgotowała jej widownia: - Wstaliście, bo się przewróciłam, to takie upokarzające!

Chwilę po ceremonii dziennikarka uświadomiła jej, że Jackman, jeden z najbardziej pożądanych mężczyzn świata, był pierwszym, który pospieszył jej z pomocą. Jej reakcja? Zobaczcie sami:


Jennifer Lawrence zawstydza Hollywood swoją spontanicznością. Tabloidy uznają to za „celebryckie wpadki”, ale bądźmy szczerzy – to przecież

1. najbardziej naturalne odruchy,

jakie od lat widzieliśmy w telewizji! Te wszystkie wystudiowane gesty, ćwiczone przed lustrem pozy i wyrachowane, poprawne polityczne frazesy wygłaszane z powagą wartą lepszej sprawy – to nie Jennifer. Zobaczcie jak wyglądało jej pierwsze spotkanie z Jackiem Nicholsonem:


Lawrence zdążyła nas już przyzwyczaić, że mówi bez ceregieli, nie stosuje autocenzury i jak nikt inny

2. potrafi rozbroić słuchaczy humorem i autoironią.

Umie przyznać, że wygląda jak troll (o Katniss w „Igrzyskach śmierci”) i że pierwszym, co przyszło jej do głowy po upadku na oscarowych schodach, było brzydkie słowo na F. Po czym, gdy dociera do niej, że nie jest to może idealna odpowiedź, dodaje: - Przepraszam, za kulisami chlasnęłam szota! Nie bez powodu jest więc ulubienicą mediów, zaś fragmenty konferencji prasowych z jej udziałem szybko stają się hitami sieci:


 

Cechująca ją

3. bezkompromisowość

przekłada się też na poważniejsze sfery życia. Głośnym echem odbił się ostatnio felieton napisany przez Jennifer do newslettera Leny Dunham i Jenni Konner (twórczynie feminizującego serialu „Dziewczyny”), w którym Lawrence zastanawia się, dlaczego zarabia mniej niż mężczyźni. Temat wydawać się może kuriozalny zważywszy na fakt, że aktorka zainkasuje w tym roku ok. 50 mln dolarów. A jednak Jennifer

4. nie przebiera w słowach,

waląc bez ogródek: - Kiedy zhakowano  Sony i wyszło na jaw, że zarobiłam o wiele mniej niż szczęściarze z wackami („lucky people with dicks”), nie wkurzyłam się na Sony tylko na siebie – że za szybko ustąpiłam, że w odróżnieniu od facetów nie chciałam, by uznano mnie za „trudną” czy „zepsutą”. Aktorka konstatuje, że Hollywood cały czas tkwi w patriarchalnych anachronizmach i nierówność płac również w branży rozrywkowej jest niekwestionowaną zasadą.

Z tych i tym podobnych przyczyn Lawrence szybko

5. stała się kopalnią cytatów i memów,

zaś każde jej publiczne wystąpienie rozgrzewa opinię publiczną i generuje zainteresowanie mediów.

https://www.tumblr.com/tagged/jennifer-lawrence-funny 

Jednak nie byłoby tych wszystkich żarcików, zabawnych historyjek i zapełniających plotkarskie media anegdot  z udziałem Jennifer Lawrence, gdyby nie

6. role, którymi utorowała sobie drogę na aktorski szczyt.

„Igrzyska śmierci”, „Poradnik pozytywnego myślenia”, czy „American Hustle” pokazały niezwykły talent i szerokie spectrum jej umiejętności. Od dojrzewającej do rebelii młodej obywatelki dystryktu 13, poprzez ekscentryczną i rozhisteryzowaną wdowę szukającą ukojenia w przygodnym seksie, po niegrzeszącą głębszą refleksją piękność uwięzioną w roli kury domowej – we wszystkich tych rolach Lawrence zawiesza poprzeczkę na niebotycznej wysokości, zazwyczaj nieosiągalnej dla kolegów po fachu. Potrafi być skromna i wyciszona, by za chwilę wybuchnąć charyzmą i w ułamku sekundy przekonać, że przy całej swej dziewczęcości

7. jest niekwestionowaną ikoną seksapilu.

Warto jednak, zwłaszcza w kontekście najnowszych wysokobudżetowych premier, przypomnieć sobie jej wcześniejsze wielkie role – w małych filmach. Zanim

8. stała się ucieleśnieniem amerykańskiego snu,

rozpoznawalną na całym świecie i pełną naturalnego wdzięku idolką nastolatków oraz fantazją płci brzydszej, wystąpiła w kilku kapitalnych produkcjach. Jedną z nich jest „Do szpiku kości” Debry Granik, zwycięzca festiwalu w Sundance, a więc mekce amerykańskiego kina niezależnego.


Dzięki tej roli świat usłyszał o Jennifer Lawrence i wtedy właśnie osobiście zacząłem zadawać sobie pytanie: jak nie wielbić tej dziewczyny? Co było dalej – sami wiecie najlepiej.

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2

Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2

Akcja Przygodowy Od lat: 12 137 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Igrzyska śmierci: 8 powodów, dla których kochamy Jennifer Lawrence

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.