Newsy

„Ida”: Zwyciężczyni festiwalu filmowego w Gdyni

Zamiast mocnych i równie krótkich uniesień w trakcie seansu, przychodzi czas na dłuższe i głębsze zastanowienie po zakończeniu projekcji.

Nagrodzony Złotymi Lwami film Pawła Pawlikowskiego („Lato miłości”) nie wpisuje się w stylistykę produkcji podejmujących tematykę Holocaustu i relacji polsko-żydowskich. Paradokumentalny charakter „Idy” sprawia, że zamiast mocnych i równie krótkich uniesień w trakcie seansu, przychodzi czas na dłuższe i głębsze zastanowienie po zakończeniu projekcji.

Anna (Agata Trzebuchowska) wychowała się w klasztorze i ma niebawem złożyć śluby. Matka przełożona prosi ją jednak, by przed przystąpieniem do święceń poznała swoją jedyną krewną, ciotkę Wandę Gruz (Agata Kulesza). Gdy Anna staje w progu jej mieszkania, nie doświadcza ciepłego powitania. Ciotka jest oschła, niemiła i ewidentnie niezadowolona z odwiedzin siostrzenicy. Jakby od niechcenia wyjawia Annie jej pochodzenie. „Jesteś Żydówką” - mówi z niekrytą satysfakcją - „Nazywasz się Ida Lebenstein”. Wygląda na to, że na tym zakończy się ich znajomość. Tymczasem Wanda postanawia zabrać Idę w rodzinne strony, by poznała los swoich rodziców. Okazuje się, że byli oni przechowywani w czasie wojny przez chłopa.

Dla Idy owa podróż jest surrealistyczna. Dziewczyna nie zna świata poza zakonnymi murami. Nie zna też siebie. „Pewnie w ogóle nie wiesz, jak ty wyglądasz” - słyszy z ust napotkanego w hotelu młodego muzyka (Dawid Ogrodnik). Gdy dziewczyna dowiaduje się, co stało się z jej rodzicami, w zasadzie nie potrafi zareagować. Obraz Pawła Pawlikowskiego utrzymany jest w klimacie pozornego zobojętnienia. Czarno-białe, ascetyczne zdjęcia, długie i statyczne kadry oraz z rzadka pojawiająca się muzyka sprawiają, że widz nie znajduje się w centrum wydarzeń, a obok nich - niczym intruz. Percepcję całości burzy tylko postać ciotki stanowiąca przeciwwagę dla beznamiętnej Idy. Okazywany początkowo przez Wandę dystans do rzeczywistości okazuje się być jedynie maską. Konfrontacja z bolesną przeszłością zmusza kobietę do zrobienia rachunku sumienia. Zarówno jej życie, jak i Idy jest pokłosiem wojennych prześladowań. Pawlikowski nie ocenia jednak postępowania bohaterów, ani pozytywnych, ani negatywnych. Skupia się na tym, by jak najwierniej przybliżyć nam ich losy.

„Ida”, reż. Paweł Pawlikowski, wyst. Agata Kulesza, Agata Trzebuchowska, Rebecca Lenkiewicz, Adam Szyszkowski, Jerzy Trela, Dawid Ogrodnik, Joanna Kulig, Artur Janusiak

Jerzy Wasowski

Ida

Ida

Dramat Od lat: 15 80 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Ida”: Zwyciężczyni festiwalu filmowego w Gdyni

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

gosc

gosc

07.11.2013, 10:32:09

W Tychach też nie można obejżeć Idy choć to jedyny film na który można by pójść, bo tak to samą komercję puszczają

ma

ma

04.11.2013, 18:30:21

No i co z tego, skoro we włocławskim Multikinie tego filmu nie można obejrzeć... bo niekomercyjny?