Newsy

"Free Guy" | Wybuchowa PREMIERA

Komedia akcji dla wszystkich

Krytycy są zgodni - "Free Guy" to największa kinowa niespodzianka tego lata. Mało kto się spodziewał, że ta niepozorna komedia akcji stanie się idealną propozycją na familijny seans. Kochacie gry komputerowe? Uwielbiacie Ryana Reynoldsa? Lubicie rodzinne kino, któe oferuje coś więcej niż słodkie psiaki albo animowaną rozrywkę? W takim razie nie ma wyjścia - zapraszamy do Wolnego Miasta! 

Pewien Facet mieszka sobie w Wolnym Mieście i cieszy się życiem. Ma najlepszego kumpla i całkiem niezłą pracę w banku, a jego codziennością są napady, strzelaniny, wybuchy i chaos. W Wolnym Mieście nie ma zbyt wielu reguł, a Facet żyje według wypracowanego rytmu dnia. Nie potrzeba mu nic więcej. A przynajmniej tak mu się wydaje do czasu, gdy odkrywa, że jest tylko nic nieznaczącą postacią niezależną w superpopularnej grze wideo. "Free City" to coś na kształt "Grand Theft Auto V" połączonego z "Fortnite", w której ogromny otwarty świat jest radośnie demolowany przez miłośników wirtualnej rozrywki. Facet przy okazji odkrywa także pewien szkopuł - "Free City" ma zostać wyłączone, co zakończy także jego wirtualny żywot. Nasz bohater postanawia przeciwstawić się regułom. Wirtualne Wolne Miasto staje się dla niego za ciasne...

"Free Guy" to szalona komedia sensacyjna, w której talent Ryana Reynoldsa do ośmieszania siebie samego sięga zenitu. Dzięki temu, że świat przedstawiony jest tylko wirtualną piaskownicą, to udało się przemycić do filmu całkowicie przegięte akcje. Postacie niezależne mają to do siebie, że raczej nie można się ich pozbyć na dobre, z czego skrzętnie korzystają twórcy tej produkcji. Jednocześnie nie trzeba martwić się o to, by nastoletni widzowie nie zobaczyli na ekranie czegoś, czego raczej nie powinni oglądać. "Free Guy" to film dla całej rodziny (no, może z wyjątkiem najmłodszych widzów) i nie ma tu niczego, co wcześniej nie szokowałoby nas chociażby w "Angry Birds" czy "Minionkach". 

"Free Guy" zaskakuje, bawi i dostarcza niezapomnianych wrażeń. To idealny film na lato, który spodoba się wszystkim miłośnikom kinowej (i wirtualnej!) magii. A jeśli ktoś jest komputerowym nerdem, to przy okazji dostanie całą masę easter eggów, żartów i mrugnięć okiem dla miłośników gier. To co, widzimy się w Multikinie? Do zobaczenia!