Newsy

Filmy science fiction, które warto zobaczyć z okazji premiery "Diuny"

Za nami jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Oraz najgłośniejszy film z gatunku SF od długiego czasu! Czy widziałeś już “Diunę”? Jeżeli nie – koniecznie kup bilet już dziś i pędź do swojego Multikina. Naprawdę warto – to widowiskowe arcydzieło sprawia, że przeniesiesz się do świata stworzonego przez Herberta i nie będziesz chciał go opuścić. 

W związku z premierą “Diuny” redakcja zebrała dla Ciebie najciekawsze tytuły filmów science fiction, które naprawdę trzeba zobaczyć! Sprawdź, ile z nich widziałeś!

2001: Odyseja Kosmiczna  

Zaczynamy od absolutnego klasyka. Arcydzieło Kubricka z 1968 roku jest wymagające. Nie jest to seans, który można odbębnić między wyjściem do sklepu a kolacją. Trwający prawie 2 i pół godziny film zyskał miano monumentalnego – nic dziwnego. Nie ma jeszcze lat siedemdziesiątych, a Kubrick sprawia, że fanom gatunku miękną kolana. Takie efekty specjalne w tych latach to naprawdę coś! Do tego dochodzi moralna rozprawa o naturze człowieka i jego celowości. Jeżeli nie miałeś okazji zobaczyć – koniecznie zaplanuj seans!

Mechaniczna pomarańcza

Naszą listę otwierają dwa dzieła Stanleya, ale to nie przypadek! Kubrick naprawdę wiedział, co robi, jeśli chodzi o science fiction! “Mechaniczna Pomarańcza” miała premierę w 1971 roku i podobnie jak “Odyseja” nie jest łatwym filmem. Kubrick przygląda się tutaj złu, agresji oraz przemocy. Konfrontuje bestialskie zachowania z odpowiedzią, jaką posiada społeczeństwo. Okazuje się, że w tej grze nikt nie jest niewinny. Cóż, film może nie  napawa optymizmem, ale z pewnością jest arcydziełem, które warto zobaczyć! 

Seksmisja

Polski klasyk z 1983 roku. Komedia w klimacie SF, która podbiła serca widzów i od lat pozostaje absolutnym hitem. Młodsza widownia może nie kojarzyć tego filmu, więc jeśli Ty też należysz do tej grupy – koniecznie zobacz dzieło Juliusza Machulskiego! Choć “Seksmisję” nadgryzł już ząb czasu, a niektóre aspekty humorystyczne mogły nie zestarzeć się najlepiej, to wciąż jest to świetna komedia, z rewelacyjnym Jerzym Stuhrem i Olgierdem Łukaszewiczem. 

Piąty Element

Absolutny klasyk autorstwa Luca Bessona. Szalona przygoda z Brucem Willisem, Millą Jovovich oraz Garym Oldmanem. Ten film to szalona podróż przez świat przyszłości, pełen przybyszów z kosmosu i supernowoczesnej technologii. “Piąty element” ma rzeszę wiernych fanów, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że jest to topowy tytuł gatunku. Jeżeli chcesz przeżyć coś niepowtarzalnego w klimacie SF, koniecznie sięgnij po ten film. Smaczku dodają absolutnie odlotowe kostiumy oraz oryginalna scenografia. 

Matrix

Trudno o większy klasyk na liście najlepszych filmów SF niż “Matrix”. Ten film to kamień milowy dla gatunku – szczególnie w ujęciu trafienia do  szerszej publiczności oraz wykorzystanej technologii. Scena z pociskami, wyborem pomiędzy czerwoną i niebieską pigułką, skórzane, czarne płaszcze oraz ciemne okulary – trudno zliczyć wszystkie elementy “Matrixa”, które przeszły do popkultury i świadomości widzów. Zapisz też datę – 22 grudnia, bo wtedy wejdzie do kin najnowsza część sagi!

Zakochany bez pamięci

Czyli film science fiction z absolutnie wspaniałą historią miłosną w tle. Jim Carrey oraz Kate Winslet dają popis swoich możliwości aktorskich na najwyższym poziomie. Historia Joela, który dowiaduje się, że jego była dziewczyna wymazała go z pamięci to szalony spektakl przeniesionej na ekran wyobraźni reżysera Michela Gondry’ego oraz scenarzysty Charliego Kaufmana. Kto zna te nazwiska, wie, że zaserwowana widzom historia wciągnie każdego i nikogo nie pozostawi obojętnym. “Zakochany bez pamięci” z pewnością spodoba się tym widzom, którzy cenią zabawy filmowców aspektem czasu i przestrzeni. 

ONA

Ona to minimalistyczny, pięknie nakręcony film, z Joaquinem Phoenixem w roli głównej. Opowiada historię mężczyzny z niedalekiej przyszłości, który zaczyna pałać uczuciem do kobiety, której głos towarzyszy mu na co dzień, w czasie korzystania z nowoczesnego systemu operacyjnego. “Ona” opowiada o tym, jak samotny może być człowiek w społeczeństwie, w którym to technologia przejmuje nasze serca, a nie inni ludzie. Subtelny, delikatny obraz, który uwiedzie każdego, kto na to pozwoli. 

EX MACHINA

Jeżeli ktoś ceni posthumanistyczne opowieści, które starają się odkryć istotę człowieczeństwa, z pewnością zachwyci się “Ex Machiną”. Alex Garland to młody twórca, który zdążył już udowodnić, że gatunek sci-fi nie jest mu obcy. Jego pierwszym dziełem, którym zachwycił publiczność oraz krytyków jest właśnie ten film. Opowieść o odkrywaniu prawdziwego ja i mierzeniu się z demonami jest mroczna, ocierająca się niemal o psychodelię. Fabuła rozgrywa się niemal przez cały czas w jednej przestrzeni, co dodatkowo ułatwia skupienie się na stanie głównego bohatera. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana gatunku! 

NOWY POCZĄTEK

Ten film, nakręcony przez reżysera “Diuny” jest niezwykły. Opowiada bowiem o pojawieniu się na Ziemi kosmitów. Jeśli jednak spodziewasz się wybuchów niczym w “Wojnie światów”, lepiej porzuć swoje nadzieje. Ten film ma bowiem do zaoferowania o wiele więcej! Opowiada o dość przyjaznych kosmitach, a cała akcja filmu skupiona jest wokół pani doktor, granej przez Amy Adams, która musi znaleźć sposób na skomunikowanie się z przybyszami. Jeżeli chcesz zobaczyć coś, co jest inne niż wszystkie historie o kosmitach, koniecznie sięgnij po ten tytuł. 

BLADE RUNNER 2049

Kolejny tytuł na liście mistrza Denisa Villeneuve. Kanadyjczyk próbował stanąć na wysokości zadania i stworzyć nową część historii znanej z oryginału Ridleya Scotta z 1982 roku. Czy mu się to udało? Choć część malkontentów narzeka, że zagubiono ducha produkcji sprzed trzydziestu niemal lat, to trzeba przyznać, że jest to jeden z najlepszych filmów SF ostatnich lat. Niesamowite efekty specjalne, rozjarzony neonami świat, który wcale nie zachęca oraz samotność – nieważne, czy jesteś człowiekiem, czy androidem. Jeżeli ktoś nie przepada za starszymi filmami, a chciałby poznać bliżej, o co chodzi z “Łowcą Androidów”, niech obejrzy ten film! 

Jak podoba Ci się nasza lista? Czy widziałeś wszystkie filmy, o których tu piszemy? A może masz swoje propozycje? Musimy przyznać, że wybór kilku filmów science fiction spośród całej ich masy jest bardzo trudny. Nie wspomnieliśmy, chociażby o takich klasykach, jak “Terminator”, “Obcy. 8 pasażer Nostromo”, “A.I. Sztuczna inteligencja”, “Mad Max” czy “Incepcja”. Jest to jednak dobra wiadomość – oznacza bowiem, że fan gatunku ma naprawdę wiele tytułów, zanim będzie mógł szczerze powiedzieć, że widział już wszystko!