Newsy

Film w szkole, gdy szkoła zdalna

[ROZMOWA]

Szwedzki stół, koncepcja skróconego menu oraz składniki, z których można stworzyć różne dania. Nie, to nie dyskusja restauratorów w czasach kryzysu. Na temat edukacji z filmem w warunkach pracy zdalnej rozmawiają Zuzanna Różycka – specjalistka Zespołu Edukacji Multikina oraz współautorzy Akademii Filmowej Multikina i serwisu Filmwszkole.pl – dr Agnieszka Powierska, Marcin Pigulak i Radek Tomasik z firmy Ferment Kolektiv.

[zapraszamy do obejrzenia pełnej wersji wideorozmowy, zaś skrót zapisu rozmowy prezentujemy poniżej]

Zuzanna Różycka: W ciągu ostatniego miesiąca życie większości z nas diametralnie się zmieniło. W wyniku pandemii większość osób zaczęła pracować zdalnie, również edukacja przeniosła się do przestrzeni internetowej. Wydaje mi się, że nauczyciele są tą grupą zawodową, dla której ta zmiana jest szczególnie trudna i wymagająca, bo praktycznie z dnia na dzień musieli zmienić wszystkie narzędzia, którymi się posługiwali w edukacji, zaadaptować je do przestrzeni wirtualnej. Jak Wy postrzegacie te zmiany, te wyzwania czy bariery, z którymi nauczyciele muszą się teraz mierzyć?

Radek Tomasik: Moim zdaniem jest to sytuacja, którą można by zdefiniować jako sytuację bycia pomiędzy młotem a kowadłem, bo z jednej strony są oczekiwania ze strony Ministerstwa Edukacji, realizacji podstawy programowej  i wydaje mi się, że nie zostało to dostatecznie sformułowane i zdefiniowane. Z drugiej strony są rodzice, którzy również zostali postawieni w roli korepetytorów i nauczycieli, czasami bez kompetencji. I pomiędzy tym nauczyciel, który z jednej strony ma cele do zrealizowania, a z drugiej strony rodziców, którzy w większości przypadków nie są w stanie współpracować w taki sposób, by ta nauka była efektywna. (…)

Wiemy o tym, że wykorzystanie mediów cyfrowych jest coraz ważniejsze w edukacji, daje możliwość korzystania z różnych zasobów, komunikacji z osobami w różnych miejscach. Daje możliwość włączania ucznia w proces tworzenia materiałów i przede wszystkim dostosowuje go do przyszłości (…)

Agnieszka Powierska: Sytuacja u każdego nauczyciela, rodzica, ucznia – czasowa czy materialna – są bardzo różne i przez to mogą się piętrzyć problemy, np. związane z wykluczeniem cyfrowym. Z drugiej strony to jest okazja, która daje nowe możliwości. Wiemy o tym, że wykorzystanie mediów cyfrowych jest coraz ważniejsze w edukacji, daje możliwość korzystania z różnych zasobów, komunikacji z osobami w różnych miejscach. Daje możliwość włączania ucznia w proces tworzenia materiałów i przede wszystkim dostosowuje go do przyszłości, bo coraz więcej dziedzin życia przenosi się do Internetu i mediów cyfrowych. Czyli jest to dawanie narzędzi, które będą realnie potrzebne. I to są pozytywne aspekty, które wynikną z tej nagłej rewolucji.

Marcin Pigulak: Myślę, że jest trochę tak, że rok 2020 rzeczywiście przejdzie do historii na wielu poziomach. Zwróćmy uwagę, że jest niedużo ludzi, którzy twierdzą, że wirus się skończy, że pandemia przeminie i wrócimy do normalności. Z punktu widzenia historyka, czyli kogoś, kto jest przyzwyczajony do procesów rozłożonych na lata, z pewnością będzie tak jak mówili Radek i Agnieszka – świat cyfrowy będzie dla nas coraz ważniejszy. Absolutnie nie da się wykonać kroku wstecz, co więcej, trzeba będzie wykonać kilka do przodu: myślę, że świat w, powiedzmy, 2040 roku, który nawet w filmach SF jest światem cyfrowym, będzie takim już w roku 2025. Rola zdalnej edukacji, kształcenia się poprzez Internet na pewno nie przeminie wraz z pandemią i te nowe narzędzia, które teraz wypracujemy, oswajając trudną rzeczywistość, z pewnością będą procentować na przyszłość. Im szybciej to zrobimy, tym więcej zyskamy.

AP: Tak, to bardzo ciekawe, bo nauczyciele podczas lekcji korzystali z różnych narzędzi cyfrowych czy technologii komunikacyjnych, ale były to drobne elementy czy urozmaicenia, a teraz nagle ta sytuacja musi nabrać tempa i przenieść się w całości do Internetu. Z jednej strony jest to ogromne wyzwanie, ale z drugiej strony perspektywy nieznanego dotąd sposobu rozwoju, zarówno dla nauczycieli, jak i uczniów.

ZR: Jesteśmy przedstawicielami branży filmowej, więc chcemy rozmawiać o edukacji poprzez film. Czy w sytuacji, w której kina zostały zamknięte, większość premier filmowych została przesunięta na bliżej nieokreślony czas, edukacja poprzez film ma sens?

(…) nie ma takich treści podstaw programowych, obojętnie na jakim poziomie nauczania, których w jakiś sposób nie udałoby się zilustrować za pomocą filmu (…)

RT: Moim zdaniem, i chyba nas wszystkich, edukacja poprzez film zawsze ma sens, z tego względu, że film jest wyjątkowym medium. Nie bez przyczyny mówi się, że kino to synteza sztuk . Kino daje możliwość zanurzenia się w historii, którą mógłbym ewentualnie porównać do przeczytania książki w jedną noc. To jest przejście narracji od A do Z, to jest jak opowiadanie baśni na dobranoc, ale przy świecach i w warunkach pełnej immersji, zanurzenia i zapomnienia o realności. Jak mówili dawni teoretycy filmu: kino to taki wspólnie przeżywany sen. Kino jest bardzo skuteczne w realizowaniu zadań edukacyjnych. Jak mówi jedna z autorek podstaw programowych języka polskiego i też współpracująca z nami znakomita ekspertka, Michalina Butkiewicz: nie ma takich treści podstaw programowych, obojętnie na jakim poziomie nauczania, których w jakiś sposób nie udałoby się zilustrować za pomocą filmu. Czy to jest wiedza humanistyczna, czy wiedza przyrodnicza (przede wszystkim w tych aspektach), czy jest to wychowywanie do wartości – film daje rozliczne, nieskończone możliwości, do tego, żeby rozmawiać, żeby angażować i to jest bardzo istotne, bo zaangażowanie w procesie edukacji jest kluczowe.

AP: Daje też ogromne możliwości wychowawcze – ten aspekt edukacji szczególnie warto podkreślić. Bohaterowie pokazują nam różne postawy, pokazują jakie mamy wybory. Kiedy się z nimi utożsamiamy, to tak jakbyśmy zastępczo przeżywali ich dylematy.  Jest duże pole manewru, żeby po seansie np. zalecić uczniom dokonanie autorefleksji: dlaczego mnie to pobudza, akurat w taki sposób porusza, uaktywnia akurat te sfery emocjonalne. 

Współczesna edukacja filmowa, wsparta przez grono bardzo dobrych ekspertów, pozwala nauczycielowi wybierać treści do edukacji niczym ze szwedzkiego stołu przydatnych elementów.

MP: Co więcej, lubię myśleć, że edukacja filmowa wprowadza w obręb oświaty, w obręb szkoły film jako rzeczywiste dzieło sztuki, ale również szalenie istotny element kultury. Na polu historii film stanowi odbicie społecznych idei. Filmem myślimy. Kiedy myślimy o bitwie pod Grunwaldem, pierwsze obrazy, które przychodzą nam na myśl to są oczywiście „Krzyżacy” Forda. Film przecież pozwala bardzo mocno akcentować głos tych mniejszości, które do tej pory były nieobecne. Przykład: „Kamerdyner” Bajona w kontekście Kaszubów lub „Róża” Smarzowskiego w przypadku Mazurów.  Współczesna edukacja filmowa, wsparta przez grono bardzo dobrych ekspertów, pozwala nauczycielowi wybierać te treści do edukacji niczym ze szwedzkiego stołu przydatnych elementów: nie narzucamy trybu edukowania, ale to nauczyciel może wykorzystać film jako wsparcie w programie nauczania. Myślę, że to jest najważniejsza wartość filmu i edukacji filmowej.

RT: Ten szwedzki stół jest bardzo bogaty, ale to, co wydaje mi się istotne z punktu widzenia naszej roli jako edukatorów, to przedstawienie takiego skróconego menu. To znaczy, jeżeli rzeczywiście nauczyciel chciałby zainteresować się tematem historii, jak powiedziałeś Marcinie, czy cyberzagrożeń, czy uzależnień czy korespondencji sztuk – i tu po przecinku można dodawać kolejne elementy czy zagadnienia edukacyjne - o my jesteśmy w stanie przedstawić konkretny zestaw filmów, konkretny zestaw zagadnień, konkretny zestaw tematów i scenariuszy lekcji. Ale zapytałaś o to, czy teraz jest możliwa  edukacja filmowa. Filmy nie zniknęły, prawda? My oczywiście zawsze będziemy wspierać kina, ale w sytuacji, kiedy do kina wejść nie możemy w dalszym ciągu możemy prowadzić edukację filmową czy, jak my wolimy to nazywać, edukację z filmem na innych polach eksploatacji.

ZR: Wspomniałeś o scenariuszach lekcji, które wielu nauczycielom są znane z  programu Akademii Filmowej. Nawiązując do tego, o czym mówiliście wcześniej, edukacja z filmem to edukacja i na godzinie wychowawczej, i na języku polskim, historii, pewnie i geografii, biologii i wielu innych przedmiotach. Można by pomyśleć, że w czasie pandemii  scenariusze gdzieś tam stoją i kurzą się na półce, ale my wiemy, że to nieprawda. Powiedzcie trochę więcej o tym, gdzie te scenariusze można znaleźć i jak nauczyciele mogą z nich korzystać, bo przypuszczam, że wielu nauczycieli pewnie chciałoby wykorzystać te elementy, o których mówimy, ale po prostu zwyczajnie nie wiedzą jak się za to zabrać, jaki film wybrać, w jaki sposób go z uczniami przepracować.
Stworzyliśmy serwis filmwszkole.pl. To serwis, który jest platformą kompleksowej edukacji z filmem w warunkach pracy zdalnej.

RT: Stworzyliśmy serwis filmwszkole.pl. To serwis, który jest platformą kompleksowej edukacji z filmem w warunkach pracy zdalnej. Filmwszkole.pl gwarantuje to, że angażując się w przedstawione tam zadania, uczeń spędzi 2-3 godziny w sposób nieabsorbujący rodzica, a jednocześnie bardzo kreatywny, bardzo efektywny, bardzo wciągający. Po pierwsze w tym serwisie znajdują się filmy edukacyjne do każdego z ponad 100 opracowanych tytułów. Po drugie – scenariusze lekcji dla nauczycieli, czasami w formie pojedynczego scenariusza, czasami w formie bardzo bogatych zestawów scenariuszy, często ilustrowanych dodatkowymi materiałami czy opracowaniami. Po trzecie jest tam zestaw edukacyjnych zagadnień –  tematów, które można poruszyć. Trzeba tutaj postawić zastrzeżenie, że te scenariusze były tworzone na czasy „pokoju”, na czasy pracy stacjonarnej, natomiast one na pewno mogą stanowić źródło inspiracji. W toku pracy nad tym serwisem będziemy go uzupełniali o materiały edukacyjne, które mogą być nauczycielowi przydatne.

AP: Przygotowaliśmy też specjalnie na tę okazję kilka lekcji multimedialnych, które razem z Marcinem prowadzimy.

to jest szalenie ważne, kiedy uczeń lubiący dany film odkrywa w nim kolejne warstwy, właśnie dzięki oświacie, edukacji, swojemu nauczycielowi.

MP: Muszę przyznać, że przestawienie się z takiego modelu, w którym prowadziliśmy Akademię Filmową dla uczniów czy wykład dla nauczycieli, gdzie można widzieć na twarzach wypisane emocje i bezpośrednie reakcje, na model, w którym jednak mówi się do kamerki, a odbiorcę trzeba sobie wyobrazić, jest dość trudny, ale po pierwszych próbach i przede wszystkim odkryciu ilości narzędzi, które daje Internet, aplikacje, programy wspomagające, poczułem się jak w  krainie wyobraźni, bo nagle opowiadamy o czyimś życiu i możemy zanimować naszą narrację, chociażby wirtualną osią czasu. Prowadząc zajęcia z „Twojego Vincenta” możemy zaprosić uczniów na spacer po amsterdamskim muzeum. Takich przykładów jest bardzo dużo. Baza tych filmów jest szalenie atrakcyjna dla najważniejszego widza, czyli młodego widza, bo jeżeli uświadomimy sobie, że w tej bazie jest chociażby „Czarownica”, filmy Marvela, często filmy blockbusterowe– nagle uczniowie mogą odkryć w nich dodatkowe konteksty, nawiązania, wartości. Myślę, że to jest szalenie ważne, kiedy uczeń lubiący dany film odkrywa w nim kolejne warstwy, właśnie dzięki oświacie, edukacji, swojemu nauczycielowi.

AP: Poza tym kino też ożywia takie postacie, jak np. bohater z mitologii, bo mamy obecnie całe kwitnące kino superbohaterskie i dla ucznia to będzie ciekawe polinkowanie, które zupełnie odmieni oblicze tego, co może spotkać na lekcji. Albo bohater romantyczny w słynnym i bardzo dobrym antywesternie „Slow West”. Takie przykłady oczywiście można mnożyć i to będzie bardzo dobra droga do tego, żeby dotrzeć do zainteresowań ucznia i poprzez nie omówić właśnie to,  do czego omawiania jesteśmy zobowiązani przez podstawę programową.

(…) film ma moc terapeutyczną. Pozwala nam w pewnym sensie wpływać na nasz własny nastrój, czyli kreować siebie, kreować swoją emocjonalność, swoje nastawienie.

ZR: Mówimy o filmie, który wpływa na ucznia i jest medium do pracy z uczniem, ale z perspektywy psychologa wydaje mi się, że bardzo ważną rolą filmu jest wpływanie na nas. W tej trudnej sytuacji, która dla wielu osób jest sytuacją bardzo stresującą, obarczoną różnymi lękami, nawet takimi podstawowymi, o własne życie i zdrowie, zdrowie czy życie i zdrowie bliskich osób, wydaje mi się, że warto zwrócić uwagę na to, że film ma moc terapeutyczną. Pozwala nam wpływać na nasz własny nastrój, czyli kreować siebie, kreować swoją emocjonalność, swoje nastawienie.

RT: Wielu poważnych i szanowanych mentorów biznesowych mówi o tym, że trzeba znaleźć sobie odskocznię od stresu. Trzeba znaleźć sobie miejsce, gdzie będziemy próbowali znaleźć się w jakimś innym świecie, zwłaszcza, jeżeli jesteśmy zamknięci w czterech ścianach i nie wychodzimy zbyt często. Mówią o bardzo prostych rozrywkach, które pozwalają wyjść ze swojego doświadczenia i znaleźć się w innym doświadczeniu. To pozwoli nam na efektywniejszą pracę, dlatego kino jest  w tym kontekście tak istotne.

ZR: Mam nadzieję, że chociaż kilka inspiracji podsunęliśmy Państwu. Wierzymy głęboko, że ten czas może być również czasem rozwojowym, produktywnym i mającym, oprócz tych ciemnych stron, również jasną stronę mocy, którą Państwo odkryjecie. Dziękujemy bardzo za uwagę i mamy nadzieję – do zobaczenia wkrótce w kinach oraz na www.filmwszkole.pl!

Komentarze

Dodaj swój komentarz do Film w szkole, gdy szkoła zdalna

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.