Newsy

Film, który pobił „Hobbita”

„Medicus”, wchodzący na ekrany polskich kin 25 kwietnia, miał już swoją premierę w Niemczech. Na rynku zachodnich sąsiadów osiągnął wielki sukces, bijąc „Hobbita” w tygodniu swojej premiery.

„Medicus” w Niemczech zarobił ponad 40 milionów dolarów, w Hiszpanii przez kolejnych 7 tygodni był w Top10. To największa epopeja historyczna zrealizowana z takim rozmachem od czasów „Pachnidła”. Opowiadając historię Roba Cole’a, film przenosi widza m.in. do średniowiecznej Anglii i Persji, imponując jednocześnie oprawą wizualną: scenografią, kostiumami, zdjęciami. 

Europa oraz Persja w XI wieku, wioski i miasta w posępnej średniowiecznej Anglii, oświetlany blaskiem pustyni Isfahan, podróż niemalże przez cały znany wówczas świat, zamieszkały przez dziesiątki ważnych dla filmu postaci, które otaczają Roba Cole'a, a także setki lokalnych mieszkańców oraz seldżuckich wojowników w tle. Każdy aktor i statysta musiał mieć odpowiedni kostium, ażeby pomóc twórcom przywrócić do życia dawny świat ekscytującego Średniowiecza. Oprócz setek kostiumów, które należało zaprojektować i uszyć, „Medicus” wymagał również zestawu ubiorów dla każdego z głównych aktorów. „Garderobę dla naszych podstawowych bohaterów stworzyliśmy niezależnie od całej reszty”, opowiada kostiumograf Thomas Oláh. „Mieli bardzo duży wybór, mogli więc zakładać to, co chcieli, a co pasowało do danej sceny”.

 

„Medicus”
Reżyseria: Philipp Stölzl (“Zakochany Goethe”)

Obsada:
•    Tom Payne („Niezwykły dzień panny Pettigrew”, „Wichrowe wzgórza”)
•    Ben Kingsley („Iron Man 3”, „Gra Endera”)
•    Stellan Skarsgård („Nimfomanka”, „Thor: Mroczny świat”)
•    Olivier Martinez („Niewierna)
•    Emma Rigby („Adwokat”)

 

Źródło: Rabbit Action

Medicus

Medicus

Przygodowy Od lat: 15 155 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Film, który pobił „Hobbita”

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

migotka21

migotka21

30.04.2014, 04:29:16

Zapomnieliście napisać, że film w idiotyczny sposób kończy się hiper-super-optymistycznie zniekształcając wymowę świetnej książki... W średniowiecznym Londynie lekarz z żoną niepewnego (nie-chrześcijańskiego) pochodzenia na bank miałby zapewnione wygodne i spokojne życie BEZ udziału jedynego słusznego w tym okresie kościoła. Jasne. I tak by było w każdym chrześcijańskim kraju w calutkiej Europie. A świstak siedzi i zawija.