Newsy

„Facet (nie)potrzebny od zaraz”: Plejada gwiazd na Walentynki

Nowoczesna, niebanalna komedia o poszukiwaniu miłości w wielkim mieście.

„Dla mnie ta historia to współczesna wersja bajki o Kopciuszku, tyle że Kopciuszkami są ci wszyscy faceci.” – mówi Paweł Małaszyński, gwiazda filmu „Facet (nie)potrzebny od zaraz”. Nowoczesna, niebanalna komedia o poszukiwaniu miłości i własnego ja w wielkim mieście oraz różnych, często zaskakujących obliczach relacji damsko-męskich trafi do kin już jutro – w Walentynki. Obok Małaszyńskiego w filmie zobaczymy prawdziwą plejadę gwiazd m.in. Katarzynę Maciąg, Joannę Kulig, Annę Czartoryską-Niemczycką, Macieja Stuhra, Michała Żebrowskiego, Cezarego Kosińskiego, Łukasza Garlickiego i debiutującego na dużym ekranie Czesława Mozila.

„Rzadko otrzymuję szansę zagrania w tak fajnym projekcie. Trafiła mi się interesująca, wyrazista postać w dobrze zrealizowanym filmie. Od samego początku bardzo mi się podobał scenariusz – takiego bohatera jeszcze nie grałem. Z jednej strony Ksawery jest mądry, oczytany, a z drugiej bardzo zadufany w sobie, przeintelektualizowany. Mówi, że jest feministą, ale z mojej perspektywy myślę, że on do końca nie rozumie znaczenia tego słowa. Jest zagubiony. Jego feminizm jest trochę na pokaz. Dla mnie ta historia to współczesna wersja bajki o Kopciuszku, tyle że Kopciuszkami są ci wszyscy faceci, a Kasia Maciąg grająca Zosię chodzi z pantofelkiem i przymierza, do kogo najlepiej on pasuje.” – mówi Małaszyński.



Zosia (Katarzyna Maciąg) rozstaje się z chłopakiem (Łukasz Garlicki) po tym, jak nakrywa go w swoim mieszkaniu z inną dziewczyną. Zdradzona, staje przed koniecznością ułożenia sobie życia na nowo. Dodatkowo sytuację świeżo upieczonej singielki komplikuje stary zakład, zgodnie z którym Zosia, uważana za typową kandydatkę na „starą pannę”, nie może przyjść samotnie na ślub Anny (Anna Czartoryska-Niemczycka) - koleżanki z lat szkolnych. Za namową przyjaciółki - Patrycji (Joanna Kulig), postanawia odszukać facetów, którzy byli kiedyś ważni w jej życiu i sprawdzić, czy gdzieś po drodze nie przegapiła wielkiej miłości i czy któryś z „byłych” nie jest tym jedynym. Czy szczęśliwą „siódemką" okaże się uwielbiany przez studentki wykładowca Ksawery (Paweł Małaszyński), popularny aktor Tomek (Bartosz Porczyk), wzięty kompozytor Michał (Maciej Stuhr), zbuntowany romantyk Łysy (Marcel Sabat), właściciel modnego klubu Janek (Czesław Mozil) lub poznany na ostrym dyżurze przystojny lekarz (Michał Żebrowski)? Sześciu facetów i dziewczyna, która wciąż nie znalazła prawdziwej miłości... albo ją przegapiła. A może miłość to nie wszystko?

W zrywającej z formułą typowej polskiej komedii romantycznej, nowoczesnej historii o miłości i przyjaźni, znajdziemy galerię wyrazistych i ujmujących autentyzmem portretów młodych kobiet z wielkiego miasta, które szukają swojego miejsca w świecie, stają przed trudnymi wyborami, próbują odnaleźć się w relacjach z mężczyznami, z najbliższymi i z sobą nawzajem.

Ścieżka dźwiękowa filmu to potężna dawka muzyki najciekawszych młodych polskich zespołów, znanych bywalcom wielkomiejskich klubów i sal koncertowych, wśród nich, między innymi: Mikromusic, Kamp!, Paula i Karol, Ania Rusowicz, Fismoll, The Dumplings, Super Girl & Romantic Boys, Rebeka, Translola, Mademoiselle Karen, Drekoty. W filmie usłyszymy również przebojowe piosenki w nowych, zaskakujących wykonaniach Joanny Kulig.

Tłem sercowych rozterek bohaterów komedii Weroniki Migoń jest Warszawa - tętniąca energią i kolorami metropolia, która w obiektywie kamery wielokrotnie nagrodzonego operatora Kacpra Fertacza dorównuje urodą najsłynniejszym miastom Europy. Razem z Zosią, Patrycją i Anną odwiedzimy najpopularniejsze kluby, kawiarnie i kultowe miejsca stolicy - między innymi Plac Zbawiciela, malownicze bulwary nadwiślańskie i unikalny w skali światowej designerski dom pisarza Etgara Kereta.

„Wierzę, że Zosia jest bohaterką, z którą mogą utożsamiać się zarówno kobiety, jak i mężczyźni, ponieważ film pokazuje moment życia, w którym wielu z nas było: nabrania odwagi do zmian. Każde ze spotkań uświadamia Zosi kim już nie jest, kim się stała i czego tak naprawdę chce w życiu. Oprócz niej film ma jeszcze jednego bohatera – Warszawę, miasto letnie, przyjazne, słoneczne. Odwiedzamy z nią miejsca, które wizualnie nie różnią się od Paryża, Nowego Jorku czy Berlina, mają jednak swoją niepowtarzalną energię. Zosia konfrontuje się z przeszłością, a jej wędrówka prowadzi przez Warszawę aż do Izraela, gdzie spełnia się jej marzenie – je pomarańcze z pisarzem Etgarem Keretem.

„Facet (nie)potrzebny od zaraz” nie jest filmem o miłości, ale filmem o jej braku i wiecznym jej poszukiwaniu – neurotycznym, nieporadnym, ale prawdziwym. Szuka jej każdy  bohater  filmu. Nieważne ile ma lat i co robi – każdy próbuje złapać ten złudny kawałek szczęścia. A może miłość to nie wszystko?” – Weronika Migoń, reżyserka.



„Facet (nie)potrzebny od zaraz” w kinach od 14 lutego 2014

 

Źródło: Kino Świat

Krwawe walentynki 3D

Krwawe walentynki 3D

Horror 101 min

Więcej o filmie
Facet (nie)potrzebny od zaraz

Facet (nie)potrzebny od zaraz

Komedia romantyczna Od lat: 15 90 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Facet (nie)potrzebny od zaraz”: Plejada gwiazd na Walentynki

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

marta111

marta111

26.02.2014, 03:00:28

Myślę, że nie było by takich negatywnych komentarzy, gdyby od razu określono ten film, jako film obyczajowy... Może niektórym się podobał, ale najgorsze w tym wszystkim jest wprowadzenie w błąd widza przed rozpoczęciem seansu, że będzie oglądał komedie romantyczną. A później dochodzi do rozczarowania, gdy okazuje się, że ten film mało ma wspólnego z komedią...

Migo

Migo

24.02.2014, 14:01:02

cd.... polecam "Legalna blondynkę" :)

Migo

Migo

24.02.2014, 13:59:54

Z poniższych komentarzy widać jak większość populacji traktuje miłość i jakiego kina sie spodziewało kierując sie tytułem filmu. Uważam ten film za genialny ( nie dla wszystkich zrozumiały ale to nie wina reżysera czy senarzysty... )To jest Moi drodzy film o Was, kobietach które wychodząc z "rodzinnego domu" wyniosłyscie po pierwsze pokaleczoną osobowosc ( pewnie przez dziwne zeby nie powiedziec chore relacje z matką i ojcem)a po drugie aśladując jak zyja najbliżsi.., i o Was mężczyźni - dla których liczy się w kobiecie to że umie się Wami zając ( byc moze jak mama...Takich partnerów potem przyciągacie, wypaczonych w różny sposób, jak każdy z pokazanych w filmie siedmiu fcetów czy chociazby jak sama bohaterka Zosia... która za kazdym razem przyciąga nieodpowiedniego faceta. A jakiego ma przyciągnac??? Jak jej wlasny ojciec wciaz nie dojrzał... Tym którzy nie spisali mimo wszystko filmu na straty polecam obejrzec jeszcze raz... film jest zajebisty. Innym w takim razie polecam na tzw walentynki (czyli dzień wszystkich osób chorujących psychicznie których ma miec Św.Walenty w swojej opiece). Bo czy nie szaleństwem jest miłość???? I byc moze dlatego film trafił do kin własnie w "walentynki" . Ku głebszemu zamyśleniu nad tą czasami śmiertelną chorobą. Pozdrawiam :)

Zadowolony

Zadowolony

24.02.2014, 13:54:58

Mi sie pdobal refleksyjny, fajnie graja prawdziwy

JA

JA

20.02.2014, 13:31:40

Film z pewnością nie jest komedią. Nie zachwyca, a wręcz odwrotnie człowiek w trakcie filmu najzwyczajniej się nudzi.

Becia

Becia

19.02.2014, 16:07:39

Beznadzieja

ela

ela

18.02.2014, 19:11:17

nawet nie wiadomo o czym to jest

jola

jola

18.02.2014, 19:08:08

wczoraj byłam rzeczywiście beznadzieja ...żałosny koszmar

kara

kara

17.02.2014, 19:10:59

Najgorszy film jaki widziałam w życiu! ludzie nie idzcie na to,bo będziecie żałować...tego nie można nazwać komedią wogle,jedna wielka beznadzieja

zyta

zyta

17.02.2014, 19:08:50

masakra

zocha

zocha

17.02.2014, 14:07:14

Masakra, takiego kiczu dawno nie widziałam! ten film zepsuł mi cale walentynki bo bylam tak zniesmaczona tym szitem ze szok szkoda kasy na bilety

renik

renik

17.02.2014, 13:17:30

tak w skrócie...po 20min mój mąż zasnął, podczas całego filmu jeden, jedyny raz wybuchłam śmiechem, czyli jak na komedie total porażka, szczerze nie polecam