Newsy

„Dziadek do orzechów…” i królestwo literatury

czyli rozważania wokół filmowej adaptacji

Producenci ze studia Disneya uwielbiają sięgać po klasyczne baśnie i przetwarzać je na wysokobudżetowe produkcje kinowe. „Dziadek do orzechów i cztery królestwa” to ich kolejna próba odświeżenia ważnego tekstu kultury europejskiej, ale warto w tym przypadku zaznaczyć, że twórcy potraktowali materiał źródłowy bardziej jako inspirację do opowiedzenia własnej historii, zamiast stworzyć na jego bazie wierną adaptację. Trudno się temu dziwić – pierwowzór filmu stanowi opowiadanie niemieckiego pisarza, E. T. A. Hoffmanna, które później zostało zaadaptowane i przekształcone w formę spektaklu baletowego, okraszonego znaną każdemu muzyką Piotra Czajkowskiego (to właśnie balet zapisał się w zbiorowej świadomości jako „główna” wersja utworu).

Obydwa dzieła – opowiadanie i balet – przez swoją umowność i prostotę, same w sobie nie stanowią gotowych scenariuszy filmowych. Dlatego też twórcy postanowili zmodyfikować wiele ich elementów na potrzeby własnej adaptacji.

Film opowiada o dziewczynce – Klarze – która dostaje od swojej zmarłej matki ręcznie wykonaną szkatułkę w kształcie jaja. Według dołączonej do prezentu wiadomości szkatułka ma zawierać wszystko, czego Klara będzie potrzebowała. W trakcie świątecznego przyjęcia dziewczynka znajduje sekretne przejście do innej krainy, w której pozostawiony został klucz do szkatułki – niestety, zanim uda jej się zdobyć pożądany przedmiot, zostaje wplątana w wojnę między trzema dobrymi królestwami (Słodyczy, Kwiatów i Śnieżynek) a złowrogim, czwartym królestwem. Jej przewodnikiem w nowej krainie staje się kapitan Filip Hoffmann (co ewidentnie stanowi nawiązanie do nazwiska autora opowiadania), który jest tytułowym dziadkiem do orzechów przemienionym w ludzką formę.

Już w ogólnym zarysie fabularnym widać spore różnice między filmem a opowiadaniem oraz baletem (w znacznym stopniu czerpiącym z pierwotnego tekstu). Utwór Hoffmanna to krótka, kameralna opowieść, która skupia się na historii dziewczynki zauroczonej swoją nową, niezbyt urodziwą, zabawką - Dziadkiem do orzechów. Granica między snem a rzeczywistością zaciera się, gdy bohaterka zauważa, że jej figurki ożywają i zaczynają toczyć batalię (pod przewodnictwem tytułowej postaci) z armią myszy wypełzających spod podłogi. Później zaś, gdy okazuje się, że Dziadek jest zaklętym młodzieńcem, dziewczynka trafia na pewien czas do magicznej krainy – w opowiadaniu przestrzeń ta jest niedookreślona i umowna, zaś w balecie odbiorca otrzymuje sugestię, że kraina stanowi część marzeń sennych. Twórcy filmu postanowili „udosłownić” magiczne aspekty „Dziadka do orzechów” – królestwa zabawek od początku przypominają świat z literatury fantasy, choć zasady nimi kierujące i ich faktyczne położenie spowija mgła tajemnicy. Zmianę widać także w postaci samego Dziadka do orzechów, który nie został tu dotknięty klątwą „brzydoty”. Obecność dość znaczących zmian może stanowić przyczynek do zapoznania uczniów z fabułą wcześniejszych utworów, dyskusji na temat samej formuły adaptowania tekstów bądź lekcji poświęconej relacjom między dziełem oryginalnym a wariacjami na jego temat.

Warto jednak zaznaczyć, że, choć twórcy filmu zdecydowali się nie powielać struktury baletu, to jednak muzyka Czajkowskiego ma swoje miejsce w filmie. Słynne motywy, takie jak „Taniec wieszczki cukrowej”, zostały włączone w tkankę filmową w nowych aranżacjach, co może mieć duże znaczenie edukacyjne, bo dzięki temu młodzi widzowie skojarzą słynne kompozycje z opowieścią o „Dziadku do orzechów”. Poza tym w samej fabule pojawia się także spektakl baletowy, opowiadający o minionych wydarzeniach rozgrywających się w magicznej krainie, który Klara ogląda wspólnie z jej mieszkańcami. Scena ta może stanowić podstawę dyskusji na temat formy baletowej i tego, w jaki sposób pozwala ona opowiadać historię.

Elementy dodane do fabuły mają szansę okazać się cennym rozwinięciem oryginału. Warto zastanowić się wraz z klasą, co zmienia pojawienie się nowych wątków i postaci? Jak kształtuje się dzięki nim wymowa dzieła?

Z jednej strony w filmie wprowadzony zostaje dramat rodzinny – bohaterka musi zmagać się z żałobą po śmierci matki, a ratunku upatruje w ucieczce do świata wyobraźni (pokłady swej kreatywności skupia zaś na tworzeniu wynalazków – już w pierwszej scenie buduje skomplikowaną pułapkę na myszy). Wraz z rozwojem fabuły dowiadujemy się, jak ważna jest dla Klary potrzeba usamodzielnienia i poszukiwanie własnego „ja”. Szansę na uzyskanie pierwszego stopnia dojrzałości oraz przetrawienia żalu daje protagonistce podróż do baśniowej krainy – świata magii, którym rządzą inne reguły. Fantastyczna rzeczywistość stawia przed bohaterką wyzwania i testuje jej charakter – bo choć przestrzeń czterech królestw wypełniona jest kolorami i niezwykłymi zjawiskami, to ma również swoje mroczne strony. Docenić można to, że zło i niebezpieczeństwa czyhające na Klarę nie pojawiają się w tak jednoznacznej i oczywistej formie, jak mogłoby się z pozoru wydawać – twórcy filmu postanowili przewrotnie potraktować prostotę oryginalnych opowieści i nadać ich elementom inny wydźwięk.

Z inicjacją powiązany jest również inny istotny temat. W opowieści ważną rolę odgrywa motyw nieobecnej matki Klary – żal po stracie generuje spięcia między bohaterką a jej ojcem (który także nie potrafi przeboleć śmierci żony), a do tego stanowi swego rodzaju czynnik motywujący jej dalsze działania. Cała historia rozgrywa się wokół pytania: co matka pozostawiła córce w szkatułce? Czego tak naprawdę potrzebuje dziewczynka? Postać nieobecnej matki – która pomimo swojej śmierci, wciąż wpływa na działania bohaterów (m.in. inspirując Klarę) – pełni niezwykle ważną rolę w kontekście całej historii. Sprawia bowiem, że „Dziadek do Orzechów i cztery królestwa” staje się w pewien sposób opowieścią o radzeniu sobie z żalem po stracie bliskiej osoby – dzięki podróży poprzez twórczość swojej matki (kraina czterech królestw okazuje się być jej dziełem) Klara zdobywa większą samodzielność i może zrozumieć to, że zarówno ona, jak i ojciec, muszą radzić sobie z tą sama stratą.

„Dziadek do orzechów i cztery królestwa” to klasyczna opowieść inicjacyjna o podróży do innego świata. Na jej przykładzie można zatem przeanalizować zasady gatunkowe baśni. Z kolei główna bohaterka, młoda wynalazczyni, stanowi odpowiedni materiał do porównań z innymi postaciami dziecięcymi (literackimi i filmowymi), które dojrzewają dzięki wejściu z nieznaną sobie przestrzeń. Film okazuje się skarbnicą wątków wartych omówienia podczas lekcji języka polskiego – i nie tylko. To opowieść o poznawaniu samej (i samego) siebie z mądrą puentą.

Krzysztof Czyżak

Dziadek do orzechów i cztery królestwa

Dziadek do orzechów i cztery królestwa

Fantasy Familijny Od lat: 6 99 min

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Dziadek do orzechów…” i królestwo literatury

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.