TOP Multikino

Dlaczego Polacy tak bardzo kochają filmy Woody’ego Allena?

Nie ma roku bez Gwiazdki, Wielkanocy, Sylwestra i nowego filmu Allena w repertuarze - takie są fakty.

Chociaż w 2017 po raz pierwszy od bardzo dawna najnowsza produkcja nowojorskiego okularnika nie pojawiła się w kinach pod koniec wakacji. Fanom artysty, a takich jest u nas wielu, zupełnie to nie przeszkadza i spokojnie możemy spodziewać się naprawdę dobrej frekwencji jak na film niskobudżetowy, a takim jest obecne na ekranach od 1 grudnia „Na karuzeli życia” z Kate Winslet i Justinem Timberlake’em. Zanim poznacie historię czterech osób, których losy splotą się w słynnym parku rozrywki na Coney Island, zadajcie sobie pytanie - dlaczego właściwie czekam na nowego Allena?

My podsuwamy wam pięć wytłumaczeń popularności jego filmów nad Wisłą.

1.    Bo są stylowe

Wyższe sfery, piękne wnętrza, eleganckie kobiety i przystojni mężczyźni. To właśnie cały Allen i nawet jeśli jego bohater przypadkiem spadnie na samo dno (jak w „Blue Jasmine”), to i tak ze świetnie dobraną fryzurą i efektownymi dodatkami. Nie oszukujmy się, kochamy kino za to, że pokazuje nam świat lepszy niż w rzeczywistości. Dlatego siadamy przed ekranem i na dwie godziny pragniemy żyć innym, być może ciekawszym życiem. A wychowany na klasyce X Muzy Allen doskonale o tym wie.



2. Bo emanują lekkością i humorem

I świetnie się je ogląda. Nie są głupie, poruszają całkiem poważne tematy: miłość, zdrada, ambicje, neurozy, nieprzystosowanie do otoczenia… Ale przy tym wchodzą jak herbatka po tłustym obiedzie. Do tego błyskotliwe dialogi, którymi bohaterowie strzelają jak z karabinu, choć faktycznie, w porównaniu do jego klasycznych dzieł żartu jest dużo mniej. Dominuje nostalgia za dawnym, piękniejszym światem i to też jest klucz do sukcesu: w końcu każdy wie, że lepiej już było.

3. Bo grają w nich znakomici aktorzy


Przepis Woody’ego Allena jest zawsze taki sam: od niepamiętnych czasów proponuje swoim gwiazdom najniższą z możliwych stawek na rynku, bo wie, że i tak każdy chce grać u niego dla prestiżu. Efekt od zawsze działa, no bo spójrzmy tylko na obsady z jego najnowszych ostatnich filmów: Jesse Eisenberg, Kristen Stewart, Emma Stone, Colin Firth, Steve Carell, Penelope Cruz… Trzeba przyznać, że tej pozycji w branży może zazdrościć mu każdy.



4. Bo są zawsze inne, ale i zawsze takie same

Powtarzalność - na tym słowie wiele firm zbiło życiowy kapitał. Czy cola od dwóch największych kompanii na rynku smakuje tak samo w Nowym Jorku, Warszawie lub w biednej andyjskiej wiosce? Oczywiście, że tak. A co z fast foodami? To samo. Nie chcemy absolutnie przyrównywać filmów Woody’ego Allena do śmieciowego jedzenia, wolimy zwrócić uwagę na to, że obojętnie na jaki tytuł się wybierzemy, pewne elementy pozostaną niezmienne. Typowy allenowski humor. Muzyka jazzowa. Neurotyczni bohaterowie. Charakterystyczna czcionka napisów. Zupełnie, jakby Woody Allen tworzył serial w odcinkach.



5. Bo są modne

Tak, na filmy Allena jest snobizm. Ale taki pozytywny. Warto znać je w towarzystwie, warto co jakiś czas sypnąć zabawnym tekstem. Co prawda moda ostatnio przejawia się w krytykowaniu „nowego” Allena, ale dziwnym trafem wszyscy i tak chodzą na każdy jego film.

Na karuzeli życia

Komedia Dramat Od lat: 15 101 min

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Dlaczego Polacy tak bardzo kochają filmy Woody’ego Allena?

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.