Newsy

„Diana”: Nietypowa biografia

W księżną Walii wciela się dwukrotnie nominowana do Oscara Naomi Watts.

Producenci Robert Bernstein i Douglas Rae nie chcieli, by „Diana” była kolejnym  typowym filmem biograficznym. Fabuła nie obejmuje zatem całego życia Lady Di, a koncentruje się wokół ostatnich dwóch lat. Kluczem do zrozumienia tego, co się wówczas wydarzyło ma być zaś potajemny romans głównej bohaterki z dr. Hasnatem Khanem (znany z serialu „Zagubieni” Naveen Andrews), szanowanym chirurgiem o brytyjsko-pakistańskich korzeniach. „Diana stała się w ciągu ostatnich dwóch lat swojego życia tą Dianą, którą wszyscy znają i kochają. Zrobiła wiele dobrego, pomogła niezliczonej ilości ludzi, poszerzyła świadomość na temat ofiar min przeciwpiechotnych. Czuła się szczęśliwa i spełniona, co miało wielkie znaczenie w utrwalaniu jej wizerunku jako pewnej siebie, acz współczującej kobiety. I to właśnie związek z Hasnatem był kluczowym czynnikiem tego szczęścia”, przekonuje Bernstein.

„Dianę” wyreżyserował niemiecki filmowiec Oliver Hirschbiegel („Upadek”). Natomiast scenariusz do filmu napisał brytyjski dramaturg Stephen Jeffreys, tworząc - jak donosi polski dystrybutor - „poruszającą i wielowymiarową historię miłosną, w której opowiedział o tym, w jaki sposób szczęście osobiste pozwoliło Dianie osiągnąć humanistyczną wielkość”. Decydujący wpływ na strukturę scenariusza miało podobno spotkanie Jeffreysa z Dianą, kiedy to księżna wręczyła mu nagrodę na rozdaniu Evening Standard Drama Awards. „Zrozumiałem wtedy, że jej odmalowywany w mediach portret jako bezmózgiej dziuni nie miał nic wspólnego z rzeczywistością: była bystra, inteligentna i miała wielkie poczucie humoru” - wspomina Jeffreys - „Ta pięciominutowa rozmowa była moim przewodnikiem podczas pisania scenariusza. Słyszałem w głowie jej głos i wyobrażałem sobie co i jak mogłaby powiedzieć”. Choć twórcy „Diany” starali się, by film był jak najwierniejszy faktom, w dużej mierze jest on ich interpretacją. „Nie chcieliśmy tworzyć dokumentu i nie mieliśmy wglądu w to, co działo się za zamkniętymi drzwiami” - mówi Bernstein - „Staraliśmy się po prostu być wierni temu, w jaki sposób wszystko mogło wyglądać”.

„Diana”, reż. Oliver Hirschbiegel, wyst. Naomi Watts, Naveen Andrews, Douglas Hodge, Geraldine James, Charles Edwards, Daniel Pirrie, Cas Anvar, Juliet Stevenson

Jerzy Wasowski