Newsy

„Czas na miłość”: To się nazywa romans!

Richard Curtis wie, jak zrobić film romantyczny, ciepły, a przy tym dowcipny.

„Tim, drogi synu, zdradzę ci sekret” - mówi ojciec do głównego bohatera, następnego dnia po kolejnej niezbyt udanej imprezie sylwestrowej. Zapewne ów sekret dotyczyć będzie postępowania z kobietami. Tymczasem... Posłuchajmy dalej: „Dziwnie to zabrzmi, ale... mężczyźni w naszej rodzinie potrafią przenosić się w czasie”. To nie żart. Tim (Domhnall Gleeson) naprawdę może podróżować w czasie. Wystarczy, że pójdzie do ciemnego miejsca, zaciśnie mocno pięści i pomyśli o chwili, w której chciałby się znaleźć. Z taką wiedzą może podbić świat. Jednakże nieśmiały rudowłosy chłopak woli zacząć od kwestii bardziej przyziemnej - od znalezienia sobie dziewczyny. Tą wymarzoną niewiastą okazuje się być Mary (Rachel McAdams), którą poznaje w dość nietypowych okolicznościach, bo... w ciemnym miejscu. Tim rzecz jasna - oglądamy przecież love story - zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Jak każdy bohater, który majsterkuje przy czasie, musi liczyć się jednak z efektami ubocznymi. 

„Czas na miłość” nie jest kolejną naiwną komedyjką romantyczną, która oferuje uniesienia na poziomie klasy licealnej i morał w przystępnej formie. To prawdziwy romans na miarę naszych czasów. Richard Curtis wie, jak zrobić film ciepły, romantyczny, mądry, a przy tym dowcipny - taki, który ogląda się z rodziną, drugą połówką, czy nawet samemu po kilka razy (patrz: „To właśnie miłość”). Nowozelandzki filmowiec idealnie prowadzi aktorów, między którymi na ekranie wytwarza się chemia. Curtis to także świetny scenarzysta („Cztery wesela i pogrzeb”). Dialogi są tu więc - można by rzec - życiowe. A wszystko poparte jest wyśmienitą grą aktorską, także na drugim planie. Bill Nighy w roli ojca głównego bohatera to klasa sama w sobie. Kapitalnie wypada też Richard Cordery jako niezbyt rozgarnięty, ale kochany wujek Desmond. Właściwie każda z postaci jest tu na swój sposób nieprzeciętna i charyzmatyczna. W efekcie - mimo fantastycznonaukowej otoczki - film jest niebywale prawdziwy. Powinien trafić w czuły punkt każdego.

„Czas na miłość”, reż. Richard Curtis, wyst. Domhnall Gleeson, Rachel McAdams, Bill Nighy, Lydia Wilson, Lindsay Duncan, Richard Cordery, Joshua McGuire, Tom Hollander     

Jerzy Wasowski

Czas na miłość

Czas na miłość

Komedia Dramat Science-Fiction Od lat: 15 124 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Czas na miłość”: To się nazywa romans!

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.