Recenzje

„Czarownica 2” [RECENZJA]

Miłość, magia i sporo mieczy.

Królestwo Diaboliny kwitnie i to dosłownie. Zielone, bujne Knieje pełne są magicznych stworzeń, a nad wszystkim czuwa piękna księżniczka Aurora. Związek dziewczyny z księciem Filipem także rozkwita. Oświadczyny przyjęte, wkrótce ślub, a miłość młodych dodatkowo zagwarantuje pokój w okolicy. Wszystko pięknie, ale życie to nie jest bajka, jak przekonuje jedna z bohaterek „Czarownicy 2”. Szybko okazuje się, że sojusz ludzi z magicznymi istotami nie jest wszystkim na rękę. Na dodatek Diabolina odkrywa istnienie swoich pobratymców, którzy rodzaj ludzki traktują jak śmiertelnych wrogów. Istnieje spora szansa na to, że wspaniały ślub przeobrazi się w Krwawe Gody. Witajcie po tej mroczniejszej stronie bajek Disneya.  

Czarownica” z 2014 roku była dość ciekawą wariacją na temat „Śpiącej królewny”. Dotąd wszyscy pamiętaliśmy Diabolinę jako rogate zło w animowanej postaci, które dodatkowo potrafi zamienić się w smoka. Tym samym z satysfakcją oglądaliśmy, jak dzielny książę Filip tegoż smoka w finale ubija, a potem wszyscy żyli długo i szczęśliwie. Tak przynajmniej było w bajce, bo w realnym życiu studio Walta Disneya po dość słabym odbiorze „Śpiącej królewny” na trzy długie dekady porzuciło magiczne światy. Dopiero powstała w 1989 roku „Mała syrenka” przywróciła w kultowym studiu modę na animowane adaptacje popularnych baśni.

Diabolina na swój powrót czekała ponad pół wieku, a upływ czasu stanowczo złagodził jej bojowe usposobienie. „Czarownica” przedstawiała „główną złą” ze „Śpiącej królewny” jako postać tragiczną. Nieszczęśliwie zakochana, dosłownie i przenośni mocno zraniona, ale na pewno nie wredna do szpiku kości – spodobała się widzom taka Diabolina, zdolna do empatii i finalnie odpowiedzialna za przebudzenie Aurory, a więc i umiejąca kochać. W kontynuacji tytułowa (anty)bohaterka nie zamieniła się na szczęście w słodziutką trzpiotkę. Wciąż potrafi przygadać, wciąż jest krewka i gwałtowna, ale i tak samo wciąż bardzo mocno kocha swoją córkę chrzestną. Kto więc jest odpowiedzialny za nowe kłopoty? Oczywiście teściowa.

W roli matki Filipa, czyli złej królowej Ingrith, zadebiutowała Michelle Pfeiffer, urocza w swojej nikczemności. Jej postać to okropna kobieta, którą widzowie znienawidzą i pokochają jednocześnie. Do obsady dołączył także Ed Skrein, ostatnimi czasy etatowy kinowy nikczemnik. Przed kamerę wrócili oczywiście Sam Riley wcielając się znów w sarkastycznego, zmiennokształtnego Diavala, Elle Fanning jako urocza, dojrzalsza księżniczka Aurora oraz oczywiście prawdopodobnie wiecznie młoda Angelina Jolie w głównej roli pięknej i niebezpiecznej Diaboliny. Sam film jest dłuższy i zdecydowanie bardziej efektowny niż pierwowzór. Sporo tu machania mieczem i śmiertelnych zaklęć, a finałowa bitwa ma rozmach rodem z ostatnich komiksowych widowisk Marvela. Nie jest to na pewno film dla najmłodszych – walka toczy się na śmierć i życie – ale nastolatki i starsi fani Disneya będą bawić się świetnie.

„Czarownica 2” ma baśniowy klimat i otoczkę rozbuchanej superprodukcji. To jeden z tych filmów, które po prostu trzeba obejrzeć na wielkim ekranie. Idzie jesień, więc odrobina magii nikomu nie zaszkodzi.

Ocena:
7/10


W smoka raczej nie zamienia się
Piotr Olczyk

Czarownica 2

Czarownica 2

Fantasy Familijny Od lat: 8 119 min

Więcej o filmie ZAREZERWUJ/KUP BILET
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Czarownica 2” [RECENZJA]

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Monika

Monika

22.10.2019, 18:04:39

Super bajka... Angelina wymiata, gra i wygląda niesamowicie. Do tego zabawne dialogi i dużo ślicznych stworzonek. Polecam z czystym sumieniem

Agata

Agata

21.10.2019, 14:16:12

20.10.2019r byłam na tym filmie ze znajomymi. Moja osobista opinia o filmie: szkoda pieniędzy na bilety, lepiej wybrać coś fajniejszego. Dla mnie film był nieciekawy, zbyt science-fiction, za dużo efekciarstwa, agresji i zła, brak pomysłu producenta na to, co chce zrobić, film słaaby. Mieszanka podróby Hobbita, Ptaków czy innych podobnych - Franza Kafki, Śpiącej Królewny - Disneya, Złej królowej, film ani nie śmieszny, ani romantyczny, bardziej mieszanka dramatu z horrorem, film nie wiadomo o czym, brak wartości edukacyjnych jak i jakiegoś mądrego morału. Osobiście nie polecam!!

Agata

Agata

18.10.2019, 21:09:08

Najlepszy film na jakim byłam, świetne efekty, a Angelina w roli Diaboliny niesamowita, polecam w 100%