Recenzje

„Crimson Peak. Wzgórze krwi”: Krwisty romans

Wysmakowany wizualnie melohorror Guillermo del Toro, twórcy „Labiryntu fauna”.

„Duchy istnieją. To wiem na pewno”, mówi bohaterka filmu Guillermo del Toro Edith Cushing (Mia Wasikowska). Młoda pisarka już jako dziewczynka doświadcza kontaktu ze zjawą. „Strzeż się Crimson Peak”, ostrzega ją duch matki. Kilkanaście lat później wciąż nieświadoma zagrożenia Edith wpada w macki czarującego Thomasa Sharpe’a (Tom Hiddleston). Mężczyzna przybywa do Ameryki z Anglii, by ubić interes z jej ojcem. Próbuje nakłonić go do zainwestowania sporej sumy pieniędzy w maszynę do wydobywania gliny. Elokwentny arystokrata - Thomas tytułuje się baronetem - nie zdobywa sympatii powściągliwego biznesmena, za to rozkochuje w sobie jego córkę. Edith konsekwentnie odpiera umizgi przystojnego doktora McMichaela (Charlie Hunnam). Na balu organizowanym przez jego matkę wybiera towarzystwo baroneta, z którym tańczy walca niczym Mina z Draculą. Jej partner co prawda ma odbicie w lustrze, ale blade lico i zmęczone spojrzenie zwiastują kłopoty. Niedługo później bohaterka, już jako żona Thomasa, przeprowadza się do posiadłości Sharpe’ów w Cumberland w Anglii, i wtedy film rozpoczyna się na dobre.

 

Edith z pewnością nie takiego widoku oczekiwała. Allerdale Hall nie sposób odmówić uroku, gotycki wystrój i skala zapierają dech. Trzeba jednak nadmienić, iż na posadzce ogromnego holu gromadzi się wpadające przez dziurawy dach listowie. Wilgoć wdziera się także od dołu - pod spodem znajduje się kopalnia czerwonej gliny, do której można zjechać umiejscowioną po środku domu windą. Do tego ten chłód i przejmujące przeciągi - nie jest to chyba zbyt fortunne miejsce do rozpoczęcia „nowej drogi życia”, a tym bardziej skonsumowania związku. W upiornym zamczysku mieszkają równie upiorna siostrzyczka Thomasa Lucille (Jessica Chastain) oraz czerwone duchy. Kontaktują się z bohaterką rzecz jasna nie bez powodu. Ów powód nie jest specjalnie trudny do odgadnięcia, podobnie jak relacja łącząca rodzeństwo Sharpe’ów. W obrazie twórcy „Labiryntu fauna” czuje się ducha przełomu wieków - XIX i XX. Duchy jednak raczej fascynują niż straszą. „Crimson Peak...” to bardziej podlany krwią romans niż horror w stylu „Kobiety w czerni”. Nie klasycznie skonstruowana fabuła jest bowiem magnesem na widza, lecz aspekt wizualny. Począwszy od dopracowanych w szczegółach wnętrz przez wysmakowane stroje, a kończąc na gliniastych upiorach.

 

„Crimson Peak. Wzgórze krwi”, reż. Guillermo del Toro, wyst. Mia Wasikowska, Jessica Chastain, Tom Hiddleston, Charlie Hunnam, Jim Beaver, Burn Gorman, Leslie Hope, Doug Jones

Jerzy Wasowski

 

Crimson Peak. Wzgórze krwi

Crimson Peak. Wzgórze krwi

Horror Od lat: 15 119 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Crimson Peak. Wzgórze krwi”: Krwisty romans

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.