Recenzje

„Córki dancingu”: Syreni śpiew

Zakręcony muzykał doprawiony szczyptą horroru o syrenach robiących karierę na dancingowej scenie.

Wynurzają się z odmętów Wisły. Dwie syreny - Srebrna i Złota. Przygarnia je trio muzyków (Preis, Konopka i Gierszał). Co prawda strasznie czuć od nich rybą (od syren, nie od muzyków), lecz kierownik sali (Zygmunt Malanowicz) w dancingowej restauracji zgadza się, by zostały na dłużej. Nie jest przecież głupi, oprócz nieprzyjemnego zapachu wywąchał też świetny interes. Dziewczyny mają dobre głosy, ale przede wszystkim - gdy się je zmoczy - wyrastają im ogony. Stali bywalcy szaleją, właściciel przybytku jest zachwycony. Problem jednak w tym, że dla nastoletnich syren aplauz to zdecydowanie za mało. Strawa dla duszy nie wystarczy. Bohaterki potrzebują bardziej treściwego pożywienia. A przynajmniej Złota (Michalina Olszańska), która wyrusza na nocne łowy. Srebrna (Marta Mazurek) tymczasem daje się schwytać w szpony miłości. Ale musi uważać, bo „do rana może zostać z niej morska piana”.

Porucznik MO (Katarzyna Herman) depcze Złotej po piętach, czy raczej ogonie. „Zjadłaś obywatela na mieście”, zarzuca syrenie, po czym rzuca się z nią w wir tańca. Ta scena jest kwintesencją groteskowości filmu Agnieszki Smoczyńskiej, w którym syreni śpiew miesza się z bananowym songiem. Konwencja musicalu pozwala reżyserce popuścić wodze fantazji. Sama historia - jak to bywa w przypadku tego gatunku filmowego - nie jest zbyt skomplikowana. Istotniejsza od niej jest jednak forma. Trafione w punkt dialogi i świetna charakteryzacja to tylko niektóre elementy na plus w „Córkach dancingu”. Widać, że aktorzy czują się w swoich rolach świetnie. Prym wiedzie śpiewająca szlagiery lat 70. i 80. zmysłowo-lubieżna Preis, syreny Mazurek i Olszańska też nieźle radzą sobie na scenie, swoje pięć minut ma Magdalena Cielecka jako uwodzicielska striptizerka o pseudonimie Boskie Futro. Pozostaje pewien niedosyt, bo można było pokusić się o nieco więcej, niemniej jednak film Smoczyńskiej rozbraja wyczuciem i z wyczuciem. Jest dowodem na to, że kino gatunkowe w Polsce nie musi ograniczać się do wisielczych dramatów i głupawych komedii romantycznych.   

„Córki dancingu”, reż. Agnieszka Smoczyńska, wyst. Marta Mazurek, Michalina Olszańska, Kinga Preis, Andrzej Konopka, Jakub Gierszał, Zygmunt Malanowicz, Magdalena Cielecka, Katarzyna Herman

Jerzy Wasowski

Córki dancingu

Córki dancingu

Musical Od lat: 15 92 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Córki dancingu”: Syreni śpiew

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Sebol

Sebol

07.01.2016, 10:18:25

Różne rzeczy oglądałem ale to coś ... ? Musical buahahaha ... Ten film to jakieś kiczowate kretyństwo !Powinni pieniądze oddać !!!

Mario

Mario

04.01.2016, 17:04:54

Poprostu totalna masakra. Niech Was nie zmyli reklama tego filmu.Jeszcze w życiu nie wyszłem z kina w czasie seansu, wyszła połowa sali! Tak głupkowatego filmu nie widziałem i dziwię się że Multikino ten idiotyczny film wyświetla.

robert

robert

03.01.2016, 22:11:44

do, dno, dno. Wyszedlem w trakcie.

ella

ella

30.12.2015, 22:39:28

Tragedia!!! Niech nikomu nie przyjdzie do głowy iść na ten film. Szkoda czasu i atłasu (a także pieniędzy). Nigdy chyba nie widziałam tak bezsensownego filmu.Dwa pytania cisną mi się do głowy: kto reżyserce dał pieniądze na ten film i dlaczego zagrało w nim kilku wartościowych aktorów (szczególnie Kinga Preis). Masakra!!!

michał

michał

30.12.2015, 17:36:49

film beznadziejmy