Newsy

„Carte Blanche”: Gdzie wzrok nie sięga

Andrzej Chyra jako nauczyciel, który traci wzrok, ale nie traci nadzei.

„Carte Blanche” Jacka Lusińskiego („Piksele”) to niezwykle pozytywny i budujący film, a więc coś, z czym w polskiej kinematografii spotykamy się rzadko, ale - na szczęście - coraz częściej. Wpisuje się on w ten sam nurt co „Chce się żyć” Macieja Pieprzycy. Oczywiście losy tracącego wzrok nauczyciela i chłopaka z porażeniem mózgowym to dwie zupełnie inne historie, ale łączy je hart ducha bohaterów. Kacper (Andrzej Chyra), nauczyciel historii w jednym z lubelskich liceów, mimo szokującej diagnozy, nie poddaje się i postanawia doprowadzić swoich uczniów do matury, a chorobę ukrywa przed wszystkimi, z wyjątkiem najlepszego przyjaciela Wiktora (Arkadiusz Jakubik). Moc filmu częściowo bierze się z faktu, że jest on inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, a konkretnie osobą Macieja Białka, który nie widzi od szesnastu lat, ale od ponad dwudziestu wciąż naucza w tym samym liceum. Przede wszystkim jednak „Carte Blanche” ujmuje prostotą przekazu oraz rzetelnym podejściem do tematu. Twórcy nie silą się na efektowne sceny, dając historii wybrzmieć samej. Zastrzeżenia można mieć jedynie co do sceny ostatniej, niepotrzebnie wzorowanej na hollywodzkich produkcjach.

 

Andrzej Chyra sprawdza się w roli nauczyciela wyśmienicie, gra skromnie, bez emfazy. Kacper jest dla wychowanków swego rodzaju mentorem wskazującym im różne drogi, a nie jedną właściwą, zmuszającym do refleksji doradcą, a nie egzekwującym bezmyślnie materiał belfrem. Inspiracja reżysera postacią Johna Keatinga ze „Stowarzyszenia Umarłych Poetów” jest czytelna. Lusiński odnosi się pośrednio do filmu Petera Weira, parafrazując słynną scenę, w której Keating i jego uczniowie stają na biurkach. Podobnie jednak jak bohater, twórca „Pikseli” kroczy własną ścieżką. Kacper należy do tego rodzaju postaci, które zjednują sobie widzów niemal od razu. Mimo że jego decyzja o dalszym prowadzeniu zajęć bez poinformowania przełożonych o stanie zdrowia jest ryzykowna, a nawet etycznie wątpliwa, kibicujemy mu, podążając za nim w mrok, a potem ponownie ku światłu. Mężczyzna wykazuje się niezwykłą zawziętością. Rozkładu i wielkości szkolnych pomieszczeń uczy się na pamięć, skrupulatnie wyliczając kroki. To, co wcześniej widzi, teraz musi usłyszeć. I nawet wtedy, gdy już sam poradzić sobie nie może, udaje mu się wybrnąć z sytuacji tak, że nikt niczego się nie domyśla. Na początku gorzej widzi po zmroku, potem przestaje rozróżniać kolory, aż wreszcie dostrzega tylko kontury przedmiotów i postaci. Nie przeszkadza mu to jednak w tym, by funkcjonować, uczyć (i to z efektami), pomagać ambitnej, ale doświadczającej domowej przemocy uczennicy (w tej roli przekonująca Eliza Rycembel - „Obietnica”), a nawet zbliżyć się do koleżanki z pracy (Urszula Grabowska). Nic tylko podziwiać.

 

Carte Blanche”, reż. Jacek Lusiński, wyst. Andrzej Chyra, Urszula Grabowska, Arkadiusz Jakubik, Eliza Rycembel, Tomasz Ziętek, Dorota Kolak, Andrzej Blumenfeld, Maria Chwalibóg

 

Jerzy Wasowski

Carte Blanche

Carte Blanche

Dramat obyczajowy Od lat: 15 106 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Carte Blanche”: Gdzie wzrok nie sięga

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.