Newsy

„Battleship: Bitwa o Ziemię”: Rihanna ratuje ludzkość

Amerykańska marynarka wojenna kontra pozaziemska flota statków kosmicznych.

Tym razem walka o naszą planetę rozegra się na Oceanie Spokojnym. Obcy zaatakują oczywiście w pierwszej kolejności USA, zamieniając międzynarodowe manewry morskie u wybrzeży Hawajów w prawdziwą walkę. A wszytko dlatego, że Amerykanie sądzili, iż nawiążą przyjacielskie relacje z pozaziemską inteligencją. Po odkryciu planety G oddalonej od swojego słońca na tyle, by mogło istnieć na niej życie, postanowili wysłać w jej kierunku sygnał. W odpowiedzi jednak nie przyleciał prezydent obcych z kwiatami, lecz pięć zaawansowanych technicznie statków bojowych. Jedyną nadzieją gatunku homo sapiens jest Alex Hopper (znany z niedawno goszczącej na naszych ekranach disneyowskiej produkcji p.t. „John Carter” - Taylor Kitsch), który nieustannie pakuje się w tarapaty i zawodzi wszystkich dookoła.

„Battleship: Bitwa o Ziemię” Petera Berga („Hancock”) inspirowany jest grą w statki. Bliżej mu jednak do poetyki gry komputerowej niż planszowej. Główni bohaterowie zdają się mieć bowiem patent na wychodzenie z sytuacji bez wyjścia i dysponują kilkoma życiami. W ostateczności mogą też liczyć na szlachetny gest ze strony kosmitów, którzy mimo niszczycielskich zamiarów, są skłonni oszczędzać jednostki. Nie czepiajmy się jednak szczegółów. To w końcu kino science fiction, a nie kino moralnego niepokoju. „Battleship...” dostarcza to, co ma dostraczać, czyli wizualną ucztę i poczucie uczestnictwa w ratowaniu ludzkości. Ekranowe doznania wzmacnia zaś nie wykazująca tyle empatii, co przybysze z kosmosu, odziana w wojskowy uniform Rihanna oraz mocne heavymetalowe brzmienia. Czegóż chcieć więcej?

Odnośnik - „Battleship: Bitwa o Ziemię”, reż. Peter Berg, wyst. Taylor Kitsch, Alexander Skarsgård, Rihanna, Brooklyn Decker, Liam Neeson

John Carter 3D

John Carter 3D

Przygodowy Science-Fiction Od lat: 12 133 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Battleship: Bitwa o Ziemię”: Rihanna ratuje ludzkość

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

...

...

01.05.2012, 10:20:59

Romeo napewno ma rację, ale Titanic nie jest nudny

Jakubek

Jakubek

23.04.2012, 13:52:25

Film fantastyczny i bardzo chętnie obejrzę go ponownie nawet kilka razy :)

ROMEO

ROMEO

22.04.2012, 17:05:51

Rzeczywiście pierwsze 30 min to nuda ala Titanic, jednak po wysłaniu sygnału na obcą planetę, zaczyna się jazda na całego, prawdę mówiąc to z akcją, efektami oraz niesamowitym dzwiękiem, wysiada nawet seria Transformers !!!!!Film tak efekciarski, że z chęcią można go obejrzeć kilka razy.Po prostu 86 min czystego poligonu.BRAWO !!!!!!!

oleńka

oleńka

20.04.2012, 21:25:36

no tak ... byłam, widziałam... dobrze że nie wyszłam po pierwszym kwadransie, jak to mam w zwyczaju na beznadziejnych filmidłach - dotrwałam do ok 40 minuty filmu i dopiero wtedy zaczęło coś się dziać na ekranie poza kulejącym romansem. Od 40 minuty - film świetny graficznie, doskonałe ujęcia i efekty specjalne; dobra gra głównych bohaterów (zostawcie już tę RiRi, gra role drugoplanowa i to średnio) i fajne zakończenie z ukłonem dla minionych bohaterów z II WŚ - tu plus. Ogólnie polecam, ale spokojnie możecie się spóźnić ok 30-35 min - niewiele przez to stracicie.

nermak

nermak

20.04.2012, 14:32:25

Pierwszy :))) dzis na to pędzę wieczorem po pracy :)