Newsy

Bardzo Fajny to to mało. Gigant jest hiperbolasty, turboinowy, a nawet olbrzyfajowski!

Dystrybutor filmu zastosował na pokazie prasowym cwany trik. Pamiętacie tę scenę z „Marzyciela”, gdy na premierę „Piotrusia Pana” zaproszono dzieci z okolicznych sierocińców? Łagodząca obyczaje dzieciarnia, wmieszawszy się w tłum widzów, sprawiła, że surowym krytykom teatralnym łatwiej było odsłonić ludzką twarz: twarz dziecka, któremu naprawdę przypadła do gustu ta „naiwna” opowiastka o wiecznym chłopcu z Nibylandii.

Jednak w przypadku pokazu BFG, podstęp ten – jakkolwiek sympatyczny – okazał się zbędny. Spielberg już w pierwszych scenach udowadnia, że potrafi opowiadać jak nikt inny, nie stroniąc od patentów wypracowanych w kinie gatunkowym. Tym samym podaje filmowe danie według dobrze znanego przepisu: szczypta magii, trochę grozy, garść wzruszeń i odrobina moralnego niepokoju podlanego solidną porcją humoru. Plus oczywiście błysk geniuszu.

Mieszkająca w sierocińcu Sophie cierpi na bezsenność. Gdy wszyscy współtowarzysze jej utrapienia (w instytucji rządzi znienawidzona przez dzieci Matrona) smacznie chrapią, Sophie błąka się po budynku poszukując snu. Wyglądając przez okno w „godzinie strachu” nie wierzy własnym oczom. Olbrzym, zwykle niezauważony, nie może pozwolić sobie na to, by zostawić świadka, który wypapla wszystko o gigantach w „telepleplepudełku”. Porywa dziecko do krainy olbrzymów…


Aby w polskiej wersji językowej  oddać charakter tak fascynujących postaci, potrzeba było nie lada talentu. Udało się z nawiązką – efekt jest oszałamiający. Nie tylko aktorzy dubbingowi spisują się wspaniale. Polska ścieżka dialogowa, obfitująca w słowotwórcze fajerwerki jest dziełem sztuki samym w sobie. Oczywiście autorzy nie stąpali po omacku – książki Roalda Dahla są w Polsce dobrze znane – jednak nie umniejsza to faktu, że filmowy język „Wielkomiluda”, jak nazwali BFG polscy tłumacze, budzi szczery podziw i salwy śmiechu. „Żygirafa”, „Krokopotam”, czy „Hipodyl” – to udało mi się spamiętać. Reszta, jeszcze śmieszniejsza, oryginalniejsza i trudniejsza do zapamiętania – czeka na Wasze odkrycie.
Lektura obowiązkowa – dla dużych i małych!

BFG: Bardzo Fajny Gigant

BFG: Bardzo Fajny Gigant

Fantasy Familijny Od lat: 7 118 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do Bardzo Fajny to to mało. Gigant jest hiperbolasty, turboinowy, a nawet olbrzyfajowski!

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

4gr

4gr

05.07.2016, 21:26:18

hjeh