Newsy

5 najlepszych numerów z soundtracku „Strażników Galaktyki”

Druga część filmu Jamesa Gunna za pasem, więc teraz przyznajcie się - obojętnie, jak bardzo lubicie jedynkę, czy częściej wracaliście do obrazu, czy ścieżki dźwiękowej?

Nie ma się czego wstydzić, my też. Na filmie śmialiśmy się do łez, ale soundtrack to naprawdę wielka sprawa. Nie jest sztuką zestawić stare hity - sztuka to tak je dopasować, by podczas słuchania płyty czuło się, że te utwory powstały tylko po to, by kiedyś zostać wykorzystanymi w „Strażnikach Galaktyki”. A oto naszych 5 ulubionych muzycznych momentów na albumie:

Blue Swede - Hooked On A Feeling
Ooga Chaka Ooga Ooga! Oryginał powstał pod koniec lat 60., cover formacji Blue Swede - czytaj: wersja, jaka w popkulturze zakorzeniła się najmocniej - to rok 1974. I trochę czuć w nim erę Lata Miłości, wolność, beztroskę i… naturę! Z tym ostatnim nie żartujemy: autor pierwotnej wersji Mark James mocno inspirował się późnymi Beach Boysami w ich mocno eksperymentalnym, można powiedzieć rustykalnym klimacie: plaża, słońce, psychodelia. Zresztą powiedzcie sami: czy nie czujecie, jakby Hooked On A Feeling nagrywano gdzieś w dżungli? Aha, przed „Strażnikami Ga-laktyki” numer Blue Swede został wykorzystany we „Wściekłych psach” Quentina Tarantino.
Elvin Bishop - Fooled Around And Fell In Love
Pościelowy klasyk trochę zapomnianego gwiazdora bluesa lat 70., wykorzystywany często i gęsto w rozmaitych produkcjach filmowych: „Boogie Nights” Paula Thomasa Andersona, „Morderczym lecie” Spike’a Lee, czy właśnie „Strażnikach Galaktyki”. Numer mocno erotyczny, może nie tak, jak „Angie”, ale coś nam się wydaje, że Elvin Bishop i jego głęboki głos sprowokowały niejedną przytulankę.
10CC - I’m Not In Love
Piosenka z ciekawą historią - lider 10CC Eric Stewart napisał ją w odpowiedzi na zarzuty żony, której było przykro, że ten zbyt rzadko podkreśla miłość do niej. Wsłuchajcie się w tekst, a zoba-czycie, że facet wystrzelił z naprawdę mocnego kalibru. Do „Strażników” numer pasuje jak ulał, przede wszystkim ze względu na swój „kosmiczny”, mocno przestrzenny aranż. Ponad 40 lat, a słucha się tak, jakby nagrali to Daft Punk. Piękna rzecz.
Jackson 5 - I Want You Back
Tak się rozmarzyliśmy, że aż wypada sięgnąć po słynny cytat z pierwszej Paktofoniki: „No to za-śpiewajmy coś wesołego!”. Są tacy, którzy uważają, że Jackson 5 jest najlepszym projektem, w którym Król Popu maczał palce (czy wówczas: paluszki) i wcale nie jest to wielka przesada. W ka-tegorii organicznego brzmienia, vibe’u i takiej czystej radości z grania - top wszechczasów. Tam wszystko ze sobą idealnie współgra: pianinko, sekcja smyczkowa, bas. Sześć milionów sprzeda-nych kopii i miejsce w Grammy Hall Of Fame nie wzięło się znikąd.
The Runaways - Cherry Bomb
No to zakończmy mocnym uderzeniem autorstwa trochę zapomnianego już hard-rockowego girls-bandu The Runaways, na którym niejedne palce nauczyły się gitarowych chwytów. Kawałek kojarzycie z początkowych sekwencji „Strażników Galaktyki” i trzeba przyznać, że jako soundtrack do scen walki pasuje idealnie. A my już czekamy na to, co usłyszymy z głośników podczas seansu sequela!
Jacek Sobczyński
ENEMEF: Minimaraton Strażników Galaktyki

ENEMEF: Minimaraton Strażników Galaktyki

270 min

Więcej o filmie
Strażnicy Galaktyki vol. 2

Strażnicy Galaktyki vol. 2

Akcja Familijny Science-Fiction Od lat: 12 137 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do 5 najlepszych numerów z soundtracku „Strażników Galaktyki”

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.