TOP Multikino

5 horrorów, które wywarły największy wpływ na rozwój gatunku

Zanim urządzicie sobie straszny maraton na Halloween, zobaczcie, jak to wszystko się zaczęło.

Uznany za jeden z najlepszych niezależnych horrorów roku „Śmierć nadejdzie dziś”. Dziwaczne, wymykające się szufladkom „A Ghost Story”. No i doskonale znana wam „Piła”, tym razem z podtytułem „Dziedzictwo” - przyznajemy, że tegoroczne premiery na Halloween zaspokoją oczekiwania fanów każdego typu horroru: będzie i ambitnie, i krwawo, ale zawsze przerażająco.

Swoją drogą zastanawialiście się kiedyś, które filmy zmieniły grę? Gdyby nie ta piątka, współczesne horrory wyglądałyby inaczej:

1.    „Frankenstein”, reż. James Whale (1931)

Podgatunek: horror o potworach

Albo potwornych istotach, czyli wszystkie Drakule, „Wilkołaki” i inne przerażające postacie z filmów grozy swój początek miały jeszcze w kinie niemym. OK, uporządkujmy fakty - tu myślimy raczej o europejskich horrorach ekspresjonistycznych (np. „Nosferatu wampir”) z lat 20., ale to czerpiący ze Starego Kontynentu „Frankenstein” okazał się przełomowym sukcesem, ojcem niezwykle popularnych w latach 30. monster movies. Tak, ten film dziś bardziej śmieszy niż straszy, ale pamiętajmy, że przez 90 lat kino i widz trochę się zmienili. W końcu ledwie trzy dekady przez premierą „Fraknensteina” bracia Lumiere pokazali swój „Wjazd pociągu na stację”, a ludzie uciekali sprzed ekranu, bo myśleli, że ten pociąg jest prawdziwy i zaraz ich rozjedzie.

2. „Święto krwi”, reż. Herschell Gordon Lewis (1963)

Podgatunek: horror gore

Czyli krew, flaki i największe okropieństwa, jakie tylko można sobie wyobrazić. Myślicie, że ten nurt rozsławiła seria „Piła”? O nie, filmy, które anglojęzyczni określiliby jako „nasty” pojawiały się dużo wcześniej, wraz z erą rozkwitu kaset video. Ale za pierwszy film gore - czyli, mówiąc najkrócej, typ bardzo krwistego, brutalnego horroru - uchodzi „Święto krwi”, opowiadające o ożywieniu egipskiej księżniczki i przygotowaniu uczty, na której jako pieczyste serwuje się młode dziewice. Zapamiętajcie to nazwisko - Herschell Gordon Lewis nie jest powszechnie znanym twórcom, ale to on zmienił oblicze kina grozy. Pytanie o to, czy na dobre? Odpowiedź pozostawiamy wam.

3. „Wstręt”, reż. Roman Polański (1965)

Podgatunek: horror psychologiczny

Jesteśmy trochę dumni, bo nie dość, że Polak, to jeszcze film jest naprawdę wybitny. We „Wstręcie” Catherine Deneuve gra młodą kobietę, która nie może poradzić sobie z wyprowadzką siostry, rzuca pracę, zamyka się w mieszkaniu i… usiłuje przeżyć, nękana cały czas halucynacjami. „Wstręt” to studium powoli narastającej depresji i szaleństwa, które przeraża z jednego, prostego powodu. Wiecie, potwory są straszne, ale mimo wszystko istnieje mała szansa, że natkniemy się na nie na klatce schodowej. Za to problemy psychiczne są już jak najbardziej namacalnym zjawiskiem.
4. „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, reż. Tobe Hooper (1974)

Podgatunek: slasher

Bardzo często mylony z gore, tymczasem główną cechą slashera jest, że tak się wyrazimy, dożywotnie eliminowanie z gry kolejnych bohaterów. Ostatnio nieco mniej popularny, swój okres świetności przeżywał w latach 60.-80., a i Wes Craven pięknie wykpił w „Krzyku” prawidła rządzące się tym gatunkiem. „Teksańska masakra piłą mechaniczną” to absolutny must-see, a zarazem film, który w przewrotny sposób zestawił z sobą społeczeństwa amerykańskich rednecków i przedstawicieli hipisowskiej kontrkultury. Taka ciekawostka a propos budżetu: grający Leatherface’a Gunnar Hansen przez cały czas realizacji musiał nosić tylko jedną koszulkę, na planie naprawdę się nie przelewało. Chłop pod koniec zdjęć cuchnął tak strasznie, że nikt nie mógł się do niego zbliżyć.
5. „Blair Witch Project”, reż. Eduardo Myrick, Daniel Sanchez (1999)

Podgatunek: horror found footage

Znakomity przykład kina bazującego na rzekomo autentycznych nagraniach - ten sam patent do perfekcji wykorzystali później twórcy głośnej serii „[rec.]”. Trzeba jednak oddać cesarzowi, co cesarskie: na pionierskim w tej materii „Blair Witch Project” ludzie naprawdę strasznie się bali. O tym, że to arcydzieło promocji, powiedziano już chyba wszystko, my przypomnimy tylko, że poniekąd historia wiedźmy z Blair ma polskie powiązania; jeden z głównych aktorów, Joshua Leonard, wystąpił parę lat później w polskiej komedii romantycznej „Mała wielka miłość” z Agnieszką Grochowską - to on był jej tytułową miłością. A wystarczyło zrobić research z życiorysu ukochanego i zaraz amory uleciałyby za ocean.
Jacek Sobczyński
Piła: Dziedzictwo

Piła: Dziedzictwo

Horror Od lat: 15 92 min

Więcej o filmie
Śmierć nadejdzie dziś

Śmierć nadejdzie dziś

Thriller Od lat: 15 96 min

Więcej o filmie
ENEMEF: Noc Halloween z Piłą

ENEMEF: Noc Halloween z Piłą

300 min

Więcej o filmie
ENEMEF: Noc Halloween z Slumber

ENEMEF: Noc Halloween z Slumber

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do 5 horrorów, które wywarły największy wpływ na rozwój gatunku

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.