TOP Multikino

5 filmów, które powinniście obejrzeć w te Walentynki

I nie mówcie, że nie obchodzicie tych świąt - niechęć do amerykanizacji to jedno, ale każdemu jest miło, kiedy 14 lutego dostanie od kogoś serduszko.

A w nim podwójny bilet do Multikina. Na przykład na…

„Plan B”


W życiu jest tak, że zawsze trzeba znaleźć to tytułowe drugie wyjście. Uściślijmy: nie chcemy, żebyście nagle w Walentynki zmieniali partnera, ale po prostu warto zastanowić się nad życiem. Chociaż nie, to też brzmi zbyt ponuro. Powiedzmy inaczej - walentynkowa komedia obyczajowa Kingi Dębskiej, autorki głośnego „Moje córki krowy” to nie jest film, który pozostawi was bez refleksji. Jeśli jednak szukacie na dużym ekranie czegoś więcej, niż historii typu: chłopak stracił dziewczynę - chłopak walczy o dziewczynę - chłopak odzyskuje dziewczynę, to jest to film dla was.
„Podatek od miłości”

Niezgrane twarze, żywy, atrakcyjny scenariusz, sporo humoru i przede wszystkim naturalność, jaka płynie z ekranu - wielu już nazwało „Podatek od miłości” najprzyjemniejszym filmowym zaskoczeniem sezonu. Czy słusznie? Przekonajcie się sami i sprawdźcie, dlaczego od błędnych zeznań podatkowych do jak najbardziej prawidłowych wyznań miłości droga wcale nie jest taka daleka.
„Nowe oblicze Greya”

Zamiast ostryg i wina. Jasne, Christian i Anastasia to jak na hollywoodzkie warunki para już z niemal rekordowym, wartym Złotych Godów stażem, ale wiadomo, że w tej historii jeszcze nie wszystkie satynowe kurtyny zostały odsłonięte. Jak śpiewał w pierwszej części „Greya” The Weeknd: jestem przyzwyczajony do bycia wykorzystywanym.

„Narzeczony na niby”

Komedia romantyczna z tzw. elementami zaskoczenia; najpierw główna bohaterka ze smutkiem odkrywa, że ulokowała swoje uczucia nie tam, gdzie powinna, potem jej serce zostanie ukradzione podczas samochodowej stłuczki, a kwestie OC i AC zejdą na dalszy plan, później z kolei nadejdzie czas na sinusoidę uczuć, a gdzieś tam na drugim planie pojawią się niezniszczalni Sonia Bohosiewicz i Tomasz Karolak. Wiemy, że 14 lutego szczególnie lubicie takie filmy.
„The Disaster Artist”

Bo kto powiedział, że walentynkowy film może być tylko o miłości do drugiego człowieka? Niejaki Tommy Wiseau ponad życie kochał kino, marząc o zrealizowaniu największego filmu w dziejach. Był jeden problem, drobny acz istotny - Tommy miał absolutnie dwie lewe ręce do tworzenia kina, więc w efekcie nakręcił film, na którym świat dosłownie wył ze śmiechu. Co ważne - nie była to komedia, a łzawy dramat… To autentyczna historia pracy nad filmem „The Room”, uznanym za najgorsze dzieło filmowe, jakie kiedykolwiek ujrzało światło dzienne. Prześmieszna, ale i czuła, bo pokazująca, że nawet jeśli dysponuje się talentem aktorskim niczym mumia Ramzesa VI, można przy odpowiednim zbiegu okoliczności trafić na oscarową galę. A tak właśnie chyba wydarzy się w tym roku i jak najbardziej prawdziwy Tommy Wiseau pojawi się w Kodak Theatre. No powiedzcie, że to nie chwyta za serce.
Plan B

Plan B

Od lat: 15 85 min

Więcej o filmie
Podatek od miłości

Podatek od miłości

Komedia romantyczna Od lat: 15 101 min

Więcej o filmie
Nowe oblicze Greya

Nowe oblicze Greya

Melodramat Od lat: 15 105 min

Więcej o filmie
Narzeczony na niby

Narzeczony na niby

Komedia romantyczna Od lat: 13 110 min

Więcej o filmie
The Disaster Artist

The Disaster Artist

Komedia Dramat Od lat: 15 103 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do 5 filmów, które powinniście obejrzeć w te Walentynki

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.