Recenzje

„Pokój”: Życie po życiu

Zdobywca czterech nominacji do Oscara, wstrząsający dramat ukazujący wewnętrzną walkę z samym sobą, gdy pomoc z zewnątrz nie nadchodzi i nadejść nie może.

„Dzień dobry, lampo; dzień dobry, roślinko; dzień dobry, dywanie; dzień dobry, zlewie”. Jack skończył właśnie pięć lat, ale nie ma żadnych przyjaciół poza psem Luckym, który jest wytworem jego wyobraźni. Chłopczyk mieszka od urodzenia w czterech ścianach. Drzewa, kwiaty, trawa nie są prawdziwe. Oceany i morza nie istnieją, bo nie zmieściłyby się przecież w tak małej przestrzeni. A co jest poza Pokojem? Kosmos. Kosmos, który widać przez okno dachowe, jedyne okno w Domu. Będąca u kresu wytrzymałości mama Jacka udaje przed synkiem, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Rutyną próbuje zabić czas i odciągnąć złe myśli. Oprócz stałych posiłków są więc gimnastyka i rozciąganie, biegi od ściany do ściany, a wieczorem wspólna kąpiel. Gdy w zegarku włącza się alarm, to znak, że Jack musi iść do swojego łóżka w szafie, leżeć cicho i pod żadnym pozorem z niej nie wychodzić. Mamę odwiedza bowiem Stary Nick.

„Dlaczego kobieta nie próbuje uciec?”, zadajemy sobie pytanie, które powraca jak bumerang. Wystarczy przecież przyczaić się i ogłuszyć oprawcę. Drzwi blokują się jednak tuż po zamknięciu i są zabezpieczone kodem, a Stary Nick jest silny i czujny. Nie jest to więc wcale tak oczywiste, jak się wydaje. Bohaterka nie poddaje się jednak, stara się wymyślić plan ucieczki o największej szansie powodzenia. Pytanie tylko co dalej? Jak wyglądałoby życie po latach spędzonych w jednym pomieszczeniu? Jack jest jeszcze mały, szybko zapomni i dostosuje się do nowych warunków, ale ona? Jak przebiegnie spotkanie z jej rodzicami? Na pewno ułożyli już sobie życie bez niej. Dziewczyna wciąż jest młoda, ale kiedyś miała marzenia, z których została w sposób okrutny okradziona. Jej życiowym celem stała się ucieczka. Od wolności ucieczki jednak nie będzie.

Siła wstrząsającego dramatu irlandzkiego reżysera Lenny’ego Abrahamsona („Frank”) tkwi przede wszystkim w prostej i mocnej narracji oraz kreacjach aktorskich. Nominowana do Oscara Brie Larson gra bohaterkę bez emfazy. Z jej twarzy można wyczytać całą paletę uczuć i stanów emocjonalnych wywoływanych rozgrywającą się w głowie nieustannie batalią. Jacoba Tremblaya udało się zaś twórcom tak poprowadzić, by wypadł na ekranie naturalnie. Oboje szargają nerwami widzów bez pardonu, ani na chwilę nie pozostawiając tych po drugiej stronie obojętnymi. Najmocniejsze w nominowanym do Oscara w najważniejszych kategoriach (za film, reżyserię i scenariusz) „Pokoju” jest zaś to, co dzieje się „później”. Zapis życia po życiu, odradzania się na nowo i próby wyznaczenia sobie kolejnego celu, gdy wydaje się, że nic nie ma już sensu i wszystko jest stracone.

„Pokój”, reż. Lenny Abrahamson, wyst. Brie Larson, Jacob Tremblay, Joan Allen, Sean Bridgers, William H. Macy, Tom McCamus, Amanda Brugel, Cas Anvar

Jerzy Wasowski

 

Pokój

Pokój

Dramat Od lat: 15 118 min

Więcej o filmie
Komentarze

Dodaj swój komentarz do „Pokój”: Życie po życiu

Aby dodać komentarz, zaloguj się lub zarejestruj.

komentarze|0

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Bla bla

Bla bla

01.03.2016, 17:22:00

Dlaczego nie gracie tak dobrego filmu w Zgorzelcu a jakieś polskie badziewie tak? I szkoda że już Zjawy nie ma mam nadzieję że w nie długim czasie puścicie najlepsze filmy z tamtego roku Zjawę Star Wars itp